To był dobry tydzień

To był solidny tydzień orki, w nagrodę jutro nie biegam. Jedziemy z synami na basen. Czas odpocząć przed wtorkowymi zawodami, które będą sprawdzianem i wskażą drogę, którą będzie trzeba podążać do maratonu.tractor-1048402_1280

25 – 30 kwietnia 2016 r.:

Objętość: 110 km (narastająco: kwiecień – 440 km; 2016 rok – 1567 km)

Średnie tempo: 4’56/km

Akcenty: 1) 16km BC2 po 4’06” 2) Interwał 15 x 300m/200m

Subiektywnie: Nogi nieco bolą, to jest chyba maksymalny kilometraż, który mogę wytrzymać pracując normalnie. Interwały takie same jak dwa tygodnie temu ale szybsze średnio o 10″/km i subiektywnie łatwiejsze. Choć tętno wyższe. Waga jakby nieco w dół, średnio 69kg.

Cosobotnie długie wybieganie

Dzisiaj po tradycyjnym trzydziestokilometrowym wybieganiu pożegnałem kolegów i dokręciłem 2 km w drugim zakresie. O dziwo po tej przebieżce czułem się świeżo. Jutro powinienem wyjść na 10 km ale brakuje mi ok. 11,5 km do setki w tym tygodniu. Czy rozsądek i plan będzie silniejszy od magii liczb?

runner-728219_1280Wracając do dzisiejszego treningu to tradycyjniebyło przednio. Pośmialiśmy się z nieobecnych, spiliśmy po browarze, pogoda nam dopisała. Bezcenny był widok, kiedy pani ekspedientka poproszona przez „Pięknego” Oleya o otwarcie piwa zrobiła to opierając kapsel o skrzynkę na piwo i pięścią podważyła metalowe zamknięcie (otwieracz oczywiście i tak leżał tam gdzie zawsze…).Pod tablicą stawiło się nas dziewięciu, co nie jest jakimś niesamowitym wynikiem ale jak sobie przypomnę czasy, kiedy kilka lat temu „siedmiu wspaniałych” to był rekord nad rekordy?

Tydzień przepracowałem solidnie, nie licząc dnia dzisiejszego pobiegałem dwa akcenty: interwały i tempówki na szybkości progowej (na progu mleczanowym). Przyszły tydzień zamierzam rozegrać bardzo podobnie a 3 maja start w półmaratonie.

 

© 2017 Bieglog — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑