Dziś zrobiliśmy sobie zabawę biegową w śniegu, 20 x(1’/1′). Pies teraz leży i chrapie, a ja z kubkiem zen-chai błądzę myślami po Kenii. Zabłądziłam do lasu mangrowego na wyspie Wasini. Tam yacool też się bawił w gonito…z bykiem…

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+