neevle

Przestać truchtać, zacząć biegać

Chęć na Pięć – czas się rozruszać

0

Od blisko trzech tygodni biegam regularnie, więc kolejne zawody w ramach GP były dobrą okazją, by sprawdzić, czy jest bardzo źle, czy tylko średniawo, znaczy zgodnie z planem. Wyszło to drugie. Siedemnasty grudnia przywitał mnie piękną pogodą. Słońce przebijające się… Kontynuuj czytanie →

Dwadzieścia pięter

0

Lubię chodzić po górach. W czasach studenckich zeszłam z klikunastokilogramowym plecakiem sporą część polskich Karpat. Ba, nadal co najmniej raz do roku wyciągam z pakamery zielonego Janysporta i ładuję w niego śpiwór i polary. Wędrówka tradycyjnie dzieli się na kilka… Kontynuuj czytanie →

Niebieganie szkodzi

3

No więc rozleniwiłam się. W ciągu siedemnastu dni w listopadzie przetruchtałam łącznie 57km, z czego w ciągu ostatnich dziewięciu z tej przerwy – całe 14km. W tym czasie: – zaczął mnie boleć tyłek podczas dłuższego siedzenia – zaczęło mnie boleć… Kontynuuj czytanie →

Druga dycha do maratonu – co by całkiem nie zardzewieć

7

Może i w minionym tygodniu przebiegłam w sumie ze 20km, ale to jeszcze nie powód, by odpuszczać start w zawodach GP. Dzień zapowiadał się średnio. Nie mam szczęścia do dyszek tej jesieni, znowu czekał mnie wiatr 20km/h, nie licząc porywów…. Kontynuuj czytanie →

Roztrenowanie a sprzątanie

1

Niedzielny poranek, wstaję. Jajecznica na śniadanie zrobiona, zgodnie z moją prywatną tradycją robienia ciepłego porannego posiłku w dni wolne. No i co dalej? Kurde. Zajrzałam do szuflad, zapomnianych półek w szafkach, znalazłam mniej i bardziej zaskakujące rzeczy – bilety kolejowe… Kontynuuj czytanie →

1. Półmaraton Lubelski – jak zrobić trzy życiówki w miesiąc

10

Nie planowałam w sumie jeszcze w tym roku biec połówki, a już na pewno nie planowałam robić życiówki. Jakoś tak wyszło. Decyzję o starcie podjęłam po piątce przy MW. Gdyby ta piątka nie wyszła, to pewnie szukałabym jeszcze jakichś zawodów… Kontynuuj czytanie →

Sentymentalnie

7

Fejsbuk podpowiada mi, że dziś mija dokładnie 5 lat od mojego pierwszego startu w zawodach – Biegnij Warszawo 2012. Z tej okazji fotka ze startu: Pobiegłam prawie że z marszu (to znaczy, wcześniej zdarzało mi się wyjść na kilka za… Kontynuuj czytanie →

Level up

5

Hej. Biegam i mam się dobrze. Nawiązując do podtytułu, powoli i mozolnie przechodzę od truchtu w stronę biegania. Lato można by podsumować w zasadzie w dwóch słowach: „minęło lato”. Po nieudanej czerwcowej piątce dalej trzymałam się planu od Naczelnego. Ciągły/BNP,… Kontynuuj czytanie →

27

3

Wpis o Biegu Ursynowa sprzed ponad tygodnia powinien pojawić się już jakiś czas temu, ale po pierwsze, mój komputer poszedł do serwisu, a po drugie, nie było o czym pisać, bo start mocno nieudany. Spuchłam w drugiej połowie, odcięło moc,… Kontynuuj czytanie →

XXII Mazowiecka Piętnastka, czyli trochę więcej ciepła

2

Pierwsze pomaratońskie rozbiegania robiłam ubrana na zimowo. Blisko zera stopni w nocy, a że w tygodniu startuję przed szóstą, to trafiałam na najchłodniejszy moment doby. Mniej więcej wtedy zapisałam się na 15km w Mińsku Mazowieckim. No i jak się okazało,… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty

© 2018 neevle — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑