Mel.

Spokojnie, to tylko awaria

Bieganie De Volaille’em

0

- Biegniesz De Volaille’em? – zapytał mnie mój syn, gdy lekko zbiegaliśmy z Przełęczy Karkoszczonka. – …. yyyyy…. co? Przepraszam, nie rozumiem – wysapałam. – Czy biegniesz De Volaille’em? Takim stylem. – ponowił zapytanie. – A co to za styl?… Kontynuuj czytanie →

W oczekiwaniu na duże zmiany

0

Z trudem, ale udaje mi się biegać (truchtać raczej) 2 razy w tygodniu. Na razie bez spektakularnych efektów w postaci poprawy kondycji – na parkrunie ociupinę tylko lepiej 31:17, czyli wciąż poniżej punktu przyzwoitości, który dla mnie wynosi 30′. Z… Kontynuuj czytanie →

Już się za siebie wzięłam

1

W ubiegłym tygodniu po raz pierwszy udało mi się zejść z wagą poniżej 65 kg, a dziś waga pokazała 63,2 kg. Jest dobrze. Do lipca chcę zejść poniżej 61 kg, co będzie moją naturalną wagą. Dziś biegałam po Lesie Kabackim… Kontynuuj czytanie →

Pierwszy biegowy sukces

3

Przyszła wiosna. Minęły już tygodnie, miesiące od operacji. Chodzę dość sprawnie, jeżdżę na rowerze, nawet praktykuję jogę, ale wciąż bez pełnego zgięcia w kolanie, tzn. zginam w powietrzu dość dobrze, ale z trudem siadam na swoje pięty, z reguły jest… Kontynuuj czytanie →

MEL. w kuchni jesienią

2

Pozazdrościłam Naczelnemu wpisu o jego kulinarnych podbojach, więc też umieszczę ostatnio zrobione dania. Jest jesień, to musi być… jesiennie. Zupa dyniowa na ostro z kaszą jaglaną oraz ciastka owsiane (2 rodzaje). Częstujcie się!

4, 5 tygodni po operacji

0

Miałam regularnie zdawać relację z tego, jak mi idzie rehabilitacja. I nie udało się. Napiszę Wam, jak mniej więcej było 4 tygodnie po operacji – kolano zginam wciąż do 90 stopni, ale tak naprawdę bez obciążenia zgina mi się więcej… Kontynuuj czytanie →

Tydzień po operacji

0

Minął tydzień od operacji. Byłam 3 razy na rehabilitacji – kinezyterapia i elektrostymulacja. Miałam też raz krioterapię częściową, ale to jakiś pic na wodę – 10 minut kosztuje 23 zł i efekt taki sam (jeśli nie gorszy), niż przykładanie zmrożonego… Kontynuuj czytanie →

Operacja ACL i szycie łąkotki – szczegóły

0

Teraz może trochę o samej operacji opowiem. Mam ją (jak może pamiętacie) zaplanowaną na styczeń 2018. A tymczasem dzwonią do mnie w piątek ze szpitala (innego, niż ten w którym czekam na swoją styczniową kolej), że mają wolny termin na… Kontynuuj czytanie →

Operacja

4

Cześć wszystkim, To prawda – długo tu nie pisałam. Ale czy było o czym…? No trochę było, ale ja teraz o najważniejszym chciałam Wam zakomunikować. W piątek zadzwoniono do mnie ze szpitala, że jest miejsce dla mnie w poniedziałek. Oczywiście… Kontynuuj czytanie →

Wiadomość „taka sobie”

4

Wracam do wcześniejszej zapowiedzi, czyli informacji „takiej sobie”. Wiecie, że od pół roku raczej nie biegam. Tzn. ruszam się trochę, w dobrych tygodniach robię 5 km (na parkrun), w kiepskich robię 0 (słownie: zero km). Ale jeszcze jesienią trochę jeździłam… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty

© 2018 Mel. — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑