U niektórych sezon się dopiero zaczyna, u mnie już od kilkunastu dni roztrenowanie. W tym roku zrezygnowałem z przygotowań pod 5/10 km jesienią, a skupiłem się na jednym starcie na 800 m.

Jednak wróćmy do momentu ostatniego wpisu. W czerwcu pobiegłem bardzo dobry (jak na mnie) wynik na 800 m – 2:13. W okolicach biegu czułem bardzo obolałe piszczele, zaraz powyżej kostki. Było to pewnie spowodowane sporą ilością biegania w kolcach. Stąd, zaraz po biegu przeznaczyłem 2-3 tygodnie na spokojne bieganie po trzy treningi tygodniowo. 17 lipca postanowiłem wystartować w letniej edycji City Trail, byłem po trzytygodniowym luźnym bieganiu, więc nie nastawiałem się na super wyniki, miał to być mocny start treningowy. Na bieg pojechałem niewsypany, trochę zmęczony po pracy, miałem nawet myśli czy nie odpuścić. Ostatecznie jednak uznałem, że słabe zawody to też dobry trening, poza tym bardzo lubię tą trasę i ten cykl. Pierwszy kilometr 4:05, biegło się nawet dobrze, więc nogi zaczęły same przyspieszać pamiętając duże prędkości z treningu pod 800m. Drugi kilometr dużo szybciej , bo w 3:42. Po nim zacząłem już bardzo szybko oddychać, nogi były przygotowane na tak szybkie bieganie, płuca niekoniecznie ;) Trzeci i czwarty trochę wolniej po 3:51. Piąty 3:36, z czego ostanie 200m spokojnie było poniżej 3:00. Wynik na mecie to 19:07. Nowa życiówka zrobiona bez żadnego treningu do 5 km, biegania ok. 35 km tygodniowo, z pierwszym kilometrem w spacerowym tempie i na trailowej trasie. Pomyślałem wtedy, że przy idealnych warunkach stać mnie spokojnie na wynik poniżej 18:30.DSC001kl04

Po biegu wróciłem do treningu pod 800m, przygotowując się do wrześniowego meetingu Warsaw Track Cup. Na początku treningi szły dobrze, ale nie rewelacyjnie. Biegałem dobrze szybkie treningi (6x200m po 28,5 s/ przerwa 3 min marsz) jaki i trochę dłuższe (12×400 po 3:20/ p 1,5 min trucht) jednak średnio wychodziło tempo pod 800m. Nie mogłem zrobić dobrego treningu typu 4x400m czy 3x500m. Na 3 tygodnie przed zawodami coś zaskoczyło. Zrobiłem 3×500 po 1:23 na przerwie 8 min w marszu. Trening porównywalny do tego co biegałem przed czerwcowym meetingiem gdzie pobiegłem 2:13. W końcu nadszedł dzień zawodów. Nie będę się tu dużo rozpisywał, bo wyszło słabo – 2:17. Nie wiem sam co nie zagrało. Z ostatnich treningów byłem na 2:12, nogi biegały bardzo dobrze i luźno w odróżnieniu od czerwca. Same zawody były przy mocnym wietrze, ale ciężko powiedzieć, czy on mi tak dużo zabrał. Schemat treningu, rozkład akcentów identyczny jak w czerwcu. W każdym razie nie zmartwiłem się bardzo wynikiem, bo wiem z treningu, że biegałem dobrze.
Przez chwilę myślałem jeszcze, aby potrenować do Amatorskich Mistrzostw Polski na milę, jednak biorąc pod uwagę sprawy zawodowe i wyjazdy uznałem, że nie uda mi się dobrze przygotować pod te zawody. W tym momencie jestem po około 3 tygodniowej przewie od biegania i powoli zaczynam wracać do treningu.

Ten sezon przyniósł mi dużo ciekawych informacji. Po pierwsze, że nie umiem biegać dużo (lub się jeszcze tego nie nauczyłem). Wiosną biegałem po 60km na tydzień, w styczniu i lutym robiłem po około 260 km w miesiącu co jak dla mnie jest bardzo dużo. Wynik na atestowanej szybkiej trasie na 5 km- 19:40. W lato z biegania 35 km /tydzień pod 800m i 3 tygodni luzu po 20 km w tygodniu pobiegłem 19:07. 60 km w tygodniu to nie jest dużo.W tym sezonie chcę jeszcze raz spróbować tego i zaadaptować organizm do biegania większej ilości kilometrów. Druga sprawa, z której zdałem sobie sprawę to to, że umiem biegać dość szybko. 2:13 biegają ludzie z poziomu 35 min na dychę.

Chciałbym dalej trzymać trening po średnie dystanse, ale oczywiście z uwzględnieniem okresu i pory roku. Do startów na bieżni bardzo daleko, bo to dopiero maj- czerwiec. Największym wyzywaniem dla mnie w tej chwili jest dobranie odpowiedniego treningu do okresu jesiennego i zimowego. Chciałbym nauczyć się biegać więcej kilometrów i może spróbować regularnych treningów na siłowni.

Na koniec jeszcze dość śmieszna grafika. Może kiedyś uda mi się osiągnąć takie wyniki :Dtabela

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+