Bieganina

maraton na wiosnę, maraton na jesień

5 lat w dwa i pół roku.

4

W sierpniu minie 2 lata od mojego pierwszego wpisu na tej platformie. Blog miał trochę usystematyzować moje bieganie, być niejako motywacją do regularnego wychodzenia na treningi. Jako nowicjusz zarówno w dziedzinie teorii jak i praktyki liczyłem na porady, krytykę lub… Kontynuuj czytanie →

Eksperyment kenijski czyli dycha razy dwa.

2

Każdy biegacza, który nie pochodzi z większego miasta wie czym są lokalne biegi. Lokalne biegi u siebie. Zna się tam 90% uczestników i po prostu nie wypada nie pokazać się na takim biegu. Dodatkowo jeżeli  jest to cykl biegów, co… Kontynuuj czytanie →

X Bieg Piastowski

0

To nie był mój najlepszy bieg, to nawet nie był dobry czy zadowalający bieg. Było źle! W poprzednim wpisie pisałem, że tempo ok. 3’57’’/km powinno być akceptowalne i spokojnie powinienem je utrzymać przez dystans półmaratonu.  Te moje założenia absolutnie nie… Kontynuuj czytanie →

Pomalutku się zbieram….

2

Pomalutku się zbieram do jakiegoś trenowania. Jak na razie moje pomaratońskie odpoczywanie się nieco przedłużyło. Biegałem ale tak bez ładu i składu. Święta i majowy długi weekend nie przysłużyły się też wadze i sporo przybyło. Przy bieganiu też tu pobolewa… Kontynuuj czytanie →

W drodze do maratonu cz.2

5

Pięć miesięcy trwały moje przygotowania do maratonu.  Ostatnio opisałem jak wyglądał mój trening przez te miesiące. Tym razem będzie trochę liczb i kilka przemyślenia po maratonie. A liczby wyglądały tak: Listopad – 242km głównie wolne wybiegania, trochę krosu i jakieś… Kontynuuj czytanie →

W drodze do maratonu cz.1

2

Najpierw zacząłem biegać, później zacząłem trenować. To swoje trenowanie miało swój początek w końcówce 2014 – 2015 roku. Już wtedy myślałem o przebiegnięciu maratonu, ale zostawiałem to sobie na bliżej czy dalej nie określoną przyszłość. Ostatnio na forum kolega @faraon… Kontynuuj czytanie →

3. Gdańsk Maraton – debiut 2:56:09

27

No i po wszystkiemu, mój pierwszy maraton skończony. 5 Miesięcy przygotowań i w niedziele przyszedł czas na zbieranie plonów po tej orce, siewie itd. Założenia zrealizowane, taktycznie pobiegnięte prawie idealnie tak jak to planowałem przed startem. Żadnej ściany nie spotkałem,… Kontynuuj czytanie →

W przeddzień..

11

No właściwie w dwa dni przed. Nastrój bojowy, co miało być zrobione zostało zrobione, co miało być wytrenowane zostało wytrenowane, został ten ostatni czterdziestoparokilometrowy etap. W tym ostatnim tygodniu wyszedłem 2 razy pobiegać. W wtorek 13,3 km w średnim tempie… Kontynuuj czytanie →

BPS 5 z 6 – został ostatni tydzień.

4

Zacznę od zeszłej niedzieli, ta ostatnia trzydziestka dała nieźle znać o sobie. W nogach to czułem dużej niż wcześniejszy półmaraton. Jeszcze w ostatnim wpisie pisałem, że po zawodach, cięższych treningach późniejsze dolegliwości mięśniowe to głównie uda, nie łydki. Tym razem… Kontynuuj czytanie →

4 z 6 tydzień BPS – Ostatnia trzydziestka.

0

Po udanym półmaratonie cały tydzień luźnego biegania. Tylko na niedzielę zaplanowane było tylko coś mocniejszego. Półmaraton w nogach czułem gdzieś do czwartku, w poniedziałek było jeszcze ok, ale wtorek to już DOMSy ostro dawały znać o sobie w udach. Co… Kontynuuj czytanie →

« Starsze posty

© 2017 Bieganina — PLATFORMA BIEGOWA

Do góry ↑