Po powrocie z urlopu, gdzie miałem przyjemność trenować w miarę regularnym rytmie, nastąpiło załamanie tegoż własnie rytmu jak i regularności. Ciężar spraw codziennych totalnie mnie rozmontował. Na trening jakoś nie znalazłem czasu. Patrząc na to realnie to moje przygotowanie do debiutu w Ultra jest bardzo marne. W zasadzie jestem w rozsypce kondycyjnej. Brak siły, brak dynamiki, brak wytrzymałości, została jedynie wola walki.

Poniedziałek 05-06-2017

Wolne

Wtorek 06-06-2017

Rano: 12.9 km  @4:18

Popołudniu: 16.8 km @4:12

Środa 07-06-2017

5.2 km @8:21 (Trening z Magdą)

Czwartek 08-06-2017

Wolne

Piątek 09-06-2017

Wolne

Sobota 10-06-2017

Wolne

Niedziela 11-06-2017

Wolne

Tydzień = 34.9 km

—————————————————–

Poniedziałek 12-06-2017

Popołudniu 1: 7 km @8:19 (Trening z Magdą)

Popołudniu 2: 14 km @4:17 (Powrót z treningu z Magdą)

Wtorek 13-06-2017

Gościnie przybyłem na treningi grupy Trenera Szałacha, gdzie biegałem z młodymi zawodnikami bieg ciągły na płotach (specyficzny trening do biegu z przeszkodami)

2 km @4:40 + rozgrzewka + 4 km (z 5 łotami na 400m) @3:36 + 2 km @4:40 + 4×100 m Rytm

Środa 14-06-2017

Wolne

Czwartek 15-06-2017

Wolne

Piątek 16-06-2017

Wolne

Sobota 17-06-2017

Rano 1: 5 km @6:19 (Trening z grupą Biegaj z Głową, gdzie prowadziłem zajęcia w zastępstwie za twórcę grupy Łukasza Gurfinkiela)

Rano 2: 29.8 km @4:44 (615 m przewyższenia) Testowy bieg przygotowujący pod Tri City Trail-a. Biegłem z plecakiem z pełnym wyposażeniem. Pogoda była prawdopodobnie podobna (słońce, duża wilgotność powietrza, wysokie temperatury). Trasa miała prowadzić lasami z Oliwy do Redy, około 37-39 km.

Niestety z tego testu nie jestem zadowolony. Nie dobiegłem do celu (zabrakło gdzieś z 7 km), bo miałem bombę. Nie chciałem się katować i skróciłem trasę, zbiegłem na stację SKM (Szybka Kolej Miejska) w Rumi Janowo. Kolejką przejechałem ostatnie brakujące dwie stacje, a następnie przebiegłem

1.7 km @4:27

dobiegu ze stacji do domu.

Niedziela 18-06-2017

Wolne

Tydzień = 65.6 km

————————————————————–

Zostały trzy tygodnie do chwili prawdy. Po drodze jeszcze dwa starty GPX w Biegach Górskich w Gdyni oraz IV Bieg Redzki, które mają pomóc mi w podbiciu formy. Trzeba jednak zadać pytanie, czy mają co podbijać ???   

(fot. Thinkstockphotos)

Podziel się: Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on Google+