Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Jednak zabrzmi „Sen o Warszawie" - konferencja przed 42. PZU ORLEN Maratonem Warszawskim

Jednak zabrzmi „Sen o Warszawie" - konferencja przed 42. PZU ORLEN Maratonem Warszawskim

Jednak zabrzmi „Sen o Warszawie" - konferencja przed 42. PZU ORLEN Maratonem Warszawskim

Na kilka dni przed rozpoczęciem 42. PZU ORLEN Maratonu Warszawskiego poznaliśmy szczegóły organizacyjne wyjątkowej odsłony imprezy. Zawodnicy pobiegną realnie na 5-kilometrowej pętli, wirtualnie na całym świecie. Marek Tronina przyznał, jak elastycznym trzeba było być, by maraton się w stolicy odbył, przedstawiciele Orlenu przyznają z kolei, że to może być jednorazowa fuzja. Pośród wielu niewiadomych, jedno jest pewne: w weekend 26-27 września po raz kolejny zabrzmi „Sen o Warszawie".

Konferencja prasowa odbyła się 22 września na Powiślu z udziałem wielu ambasadorów tegorocznego maratonu, m.in. Joanny Jóźwik, Filipa Chajzera, Patrycji Bereznowskiej i wirtualnie Justyny Święty-Ersetic. Zadeklarowali udział w nietypowej formie zawodów, w której każdy może przebyć konkretny dystans samodzielnie z użyciem biegowych aplikacji, praktycznie na całym świecie. Nadal można do tej inicjatywy dołączyć (otrzymuje się wtedy pełny pakiet startowy zawierający m.in. koszulkę New Balance i pamiątkowy medal). Na łączach z Muszyny był też Henryk Szost. Rekordzista Polski pokona w najbliższy weekend właśnie 42.195 km  i choć zrobi to treningowo, podkreśla, że będzie to zapewne jeden z najdłuższych czasowo biegów w życiu. maratonkonf_2.jpgDyrektor zawodów Marek Tronina wraz z Tadeuszem Samulem ze Stołecznego Centrum Sportu AKTYWNA WARSZAWA skupiali się oczywiście nie na wirtualnej, ale realnej stronie biegu. 42. PZU ORLEN Maraton Warszawski z udziałem tylko 1000 wybrańców, zostanie rozegrany na 5-kilometrowej pętli w centrum Warszawy, w sąsiedztwie Starego Miasta. Rywalizacja została podzielona na 4 tury po 250 osób każda, z udziałem biegaczy na różnym poziomie zaawansowania, którzy będą startowali do swoich maratonów kolejno w sobotę 26.09 o 16.00, o północy z soboty na niedzielę, 27.09 o 8.00 (wtedy pobiegnie elita) i wreszcie o 13.00.

- Braliśmy pod uwagę rozmaite scenariusze, nawet takie z udziałem 30 osób - mówił szef Fundacji Maraton Warszawski, który ze względu na ograniczenia związane z pandemią rozciągnął imprezę na dwie doby i musiał wykazać się ogromną elastycznością przy wyborze trasy. -  Odcinamy się niestety w tym roku od kibiców. Strefa zawodników będzie wygrodzona. Maseczki trzeba będzie mieć założone do ostatniej chwili przed startem. Napoje będą wydawane w zamkniętych butelkach, nawet medale trzeba będzie założyć sobie samemu - wyliczał dyrektor zawodów (wkrótce dłuższa rozmowa z Markiem Troniną).

Nie ma co się oszukiwać, poziom wynikowy tegorocznego maratonu nie będzie wybitny. Na starcie zabraknie zagranicznych zawodników elity. Jednak nadal może być ciekawie. Swój udział zgłosili m.in. Anna Łapińska, najszybsza Polka 40. edycji imprezy oraz Jakub Nowak, wicemistrz Polski w maratonie z 2015 roku.

- Muszę przyznać, że startuję w moim mieście trochę z sentymentu, trochę z łapanki. Z trenerem Markiem Jakubowskim zdecydowaliśmy się na start dosłownie 3 tygodnie temu, więc było mało czasu na przygotowania. Jestem po kontuzji biodra, trudno powiedzieć, jak zareaguje mój organizm na tak ciężki wysiłek. Zacznę, w zależności od tego, czy będzie jakaś grupa do wspólnego biegania, na 1:10-1:12 w półmaratonie - powiedział nam długodystansowiec z życiówką 2:13.41.Spróbowaliśmy też dowiedzieć się czegoś więcej na temat przyszłej współpracy pomiędzy sponsorami tytularnymi i Fundacją Maraton Warszawski. Od kilku lat w stolicy rozgrywano dwa maratony. Nietypowy rok spod znaku koronawirusa miał zapewne wpływ na decyzję o połączeniu sił FMW, PZU oraz potentata sportowego marketingu - PKN ORLEN.

- Nasza dalsza współpraca zależy od wielu czynników, ale bieganie zawsze pozostawało i pozostaje w centrum zainteresowania naszych działań. W tym roku podjęliśmy decyzję, żeby połączyć siły: imprezy, która ma już tradycję wśród biegaczy z naszą spółką, która wspiera bieganie od wielu lat. Działamy dziś mimo wszystko w dużej niepewności - sport i organizatorzy zawodów codziennie borykają się z wieloma niewiadomymi. Nie wiemy, co przyniesie przyszły rok, ale chcemy być konsekwentni w naszych strategiach. Nie składamy dzisiaj żadnych deklaracji, zobaczymy, jak wychodzą takie hybrydy biegowe. Może sport będzie zmierzał kierunku takich działań i rywalizacji, jak ta wirtualna w trakcie tegorocznej edycji maratonu - powiedziała nam Agata Pniewska, Dyrektor Biura Marketingu Sportowego, sponsoringu i eventów PKN ORLEN.

Maraton Warszawski odbywał się nawet w trudnych warunkach stanu wojennego, a w 2002 roku, gdy imprezie groziło odwołanie, biegacze ścigali się w kameralnej odsłonie na małych pętlach w Parku Saskim. Marek Tronina podkreślił w rozmowie z nami, że nie po to FMW wykonała w tym sezonie tak wielką pracę, by kolejna edycja zawodów miała się nie odbyć. Wiadomo na razie, że tradycyjnie grany przed startem w stolicy - „Sen o Warszawie" zabrzmi przed maratonem jeszcze przynajmniej 4 razy.