Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Dębno w grudniu, ale za to z czołówką?

Organizatorzy maratonu w Dębnie realnie rozważają kolejne przesunięciu daty swojej imprezy. Tym razem miałaby się ona odbyć 6 grudnia. Nowy termin jest, jak się dowiedzieliśmy, ustalany we współpracy ze środowiskiem biegaczy wyczynowych i PZLA. Zawody odbędą się w randze mistrzostw Polski seniorów i seniorek, bieg masowy w związku z pandemią nie jest możliwy. Celem miałoby być stworzenie szansy na olimpijskie kwalifikacje dla jak największej grupy zawodników.

Maraton w Dębie już raz w tym roku zmienił swoją datę. Tradycyjny termin wiosenny został przesunięty na 15 listopada ze względu na pandemię koronawirusa i związane z nią obostrzenia dotyczące organizacji masowych imprez sportowych. W tym roku liczba biegaczy została ograniczona do 150 zawodników wyczynowych. Zarejestrowani uczestnicy - amatorzy otrzymali informację o przeniesieniu opłaty startowej na wiosnę 2021 roku (na 48. edycję imprezy), a jeśli i te daty nie będą im odpowiadały, mogą ubiegać się o zwrot wpisowego.

Teraz niemal pewna jest kolejna zmiana. Zgodnie z nią 90. Mistrzostwa Polski Seniorów i 40. MP Seniorek w maratonie mają się odbyć w pierwszy weekend grudnia. Zawody tej rangi odbędą się w Dębnie po raz 33 (panowie) i 27 (panie) w historii polskiej lekkiej atletyki.

- To jeszcze nieoficjalne. Na taką zmianę terminu nalegali zawodnicy wyczynowi. Właściwie czekamy już tylko na zielone światło z Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Niestety zmianie nie ulegną ograniczenia, które już zapowiadaliśmy. W imprezie będzie mogło wziąć udział tylko 150 zawodników z licencjami PZLA - przyznał nam w rozmowie telefonicznej dyrektor zawodów Stanisław Lenkiewicz.

Przesunięcie czempionatu o 3 tygodnie jest prawdopodobnie spowodowane zawieszeniem przez światową federację lekkoatletyczną (World Athletics) możliwości uzyskiwania minimów kwalifikacyjnych na igrzyska olimpijskie do 30 listopada włącznie. Przy takich ograniczeniach czasowych wyniki uzyskiwane podczas imprezy 15 listopada nie liczyłyby się więc w walce o Tokio... Przypomnijmy, że poprzeczka jest dosyć wysoko zawieszona - nadal obowiązujące maratońskie minima wynoszą odpowiednio 2:29.30 dla kobiet i 2:11:30 dla mężczyzn.

Początek grudnia w tej części Polski nie jest jeszcze mroźny i śnieżny. Nowy mikołajkowy termin będzie, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, korzystny dla większej liczby polskich zawodników i zawodniczek, którzy w równej, elitarnej rywalizacji będą mogli sprawdzać swoją jesienną formę. Szykuje się więc mocne bieganie i walka o medale mistrzostw Polski oraz olimpijskie przepustki.

Czy jednak tegoroczna, kameralna impreza w niewielkim miejscowości na Pomorzu Zachodnim ma szansę dorównać maratońskim „trialsom" znanym choćby z USA? - o tym zdecyduje nie tylko pogoda, ale i faktyczny poziom zawodów oraz po części ich oprawa medialna. Na tamtejszej trasie da się szybko biegać - w Dębnie odbyły się choćby eliminacje na IO w 2004 roku, z Dębna na swoje pierwsze igrzyska zakwalifikował się w 2008 roku Henryk Szost.

Miasteczko od lat tytułuje się jako maratońska stolica Polski, a miejscowy komitet organizacyjny robi wszystko, by zaangażować lokalną publikę oraz gorąco ugościć długodystansowców z całego kraju. Impreza ma niewątpliwie swoją specyfikę, stoi za nią blisko 50-letnia tradycja - mimo to nie przypomina maratońskich wyścigów organizowanych w metropoliach. Zdarzają się jej wpadki organizacyjne, choć większość uczestników wywozi z Dębna same pozytywne wspomnienia. Od lat maraton nie gromadzi jednak na starcie zbyt wielu polskich czołowych zawodników (MP Seniorek w zeszłym roku ukończyło jedynie 8 biegaczek).

Tym razem tłumów na samej trasie na pewno nie będzie, za to może być dużo szybciej, niż w ostatnich sezonach.