Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Osobno, a jednak razem - Wings for Life 2020 z aplikacją

W niedzielę 3 maja o godzinie 13:00 lokalnego czasu blisko 10 tysięczny tłum biegaczy miał wyruszyć z poznańskiego Placu Św. Marka na trasę 7 edycji Wings for Life World Run. Ze względu na epidemię ani w Poznaniu, ani w pozostałych głównych 12 lokalizacjach na świecie, zawody w masowej formule się jednak nie odbędą. W nietypowym biegu, podczas którego meta ściga biegacza, będzie można jednak uczestniczyć solo dzięki specjalnej aplikacji.

WFL organizowany jest od 2014 roku i od początku swoją oryginalną formą i charytatywnym wymiarem (100% opłat startowych zostaje przekazane na badania nad urazami rdzenia kręgowego)  podbił serca biegaczy na całym świecie. Wingsa szczególnie pokochali Polacy, zawsze tłumnie zjawiając się na starcie podczas głównego biegu startującego w Poznaniu. Sukcesy Bartosza Olszewskiego i Dominiki Stelmach, którzy zajmowali czołowe miejsca w łącznej, globalnej klasyfikacji, z pewnością miały wpływ na popularyzację biegu nad Wisłą. Na tegoroczną edycję przewidziane przez organizatorów 8000 pakietów rozeszło się już w listopadzie jak świeże bułeczki.

- W 48 godzin wyprzedały się wszystkie pakiety na bieg w Polsce. Sami byliśmy tym zaskoczeni. Zwłaszcza, że przy poprzedniej szóstej edycji, udało nam się zapełnić dostępną pulę dopiero na przełomie marca i kwietnia. To pokazuje jak bardzo biegacze związali się z Wingsem na przestrzeni ostatnich kilku lat. - powiedział nam Ignacy Karczewski z Zespołu Mediowego Wings for Life World Run.

Warto przypomnieć, że w pierwszym Wings for Life w Polsce w roku 2014 udział wzięło niewiele ponad 1000 biegaczy. Rok temu siedem razy więcej. Olbrzymi przyrost frekwencji jest jedną z wielu rzeczy, która wyróżnia WFL od innych biegów masowych.

- Myślę, że gdybyśmy mieli większe możliwości organizacyjne, to liczba chętnych rosłaby dalej. Nie mamy jednak linii mety w tym samym miejscu dla wszystkich. Meta ściga zawodników i jednych złapie po kilku kilometrach, a innych o wiele dalej, a my jako organizatorzy musimy wszystkich przetransportować na start - zauważa Karczewski.

3_maja_o_13_pobiegnij_indywidualnie_w_App_Run_fot._Hugo_Silva.jpg 13 marca włodarze WFL musieli jednak podjąć trudną decyzję o odwołaniu tegorocznej edycji. Zawodnikom zagwarantowano zwrot opłaty startowej. Wszystkim, którzy postanowili pomimo odwołania imprezy pozostawić swoją wpłatę na koncie fundacji, zaoferowano voucher do wykorzystania na bieg z aplikacją.

- Sprawdzaliśmy na bieżąco sytuację epidemiologiczną na świecie i ostatecznie podjęliśmy decyzję, że ani tradycyjne biegi z samochodami pościgowymi, ani zorganizowane biegi z aplikacją się w tym roku nie odbędą. Warto przypomnieć, że takie większe biegi z aplikacją były inicjatywą oddolną i w Polsce największe tego typu wydarzenie miało miejsce w Kaletach, gdzie korzystając z naszej aplikacji pobiegło wspólnie 150 osób. W związku z odwołaniem imprezy umożliwiliśmy zawodnikom zwrot środków. Dla biegaczy, którzy nie wycofali wpłaconych pieniędzy. przygotowaliśmy natomiast vouchery na bieg z aplikacją. Do 30 kwietnia jest jeszcze czas, żeby podjąć decyzję. Póki co statystyki pokazują nam, że ponad 70 procent zapisanych na biegi w Polsce – ten główny w Poznaniu i na lokalne biegi - postanowiło pozostawić swoją wpłatę na koncie fundacji Wings for Life. Jesteśmy szczęśliwi, że zawodnicy pokazali wielkie serca w tym trudniejszym momencie. Łącznie na świecie mamy zapisanych aktualnie 31 tysięcy biegaczy na bieg z aplikacją, z czego aż 4500 to osoby z Polski. W tym roku aplikacja jest jedyną bezpieczną formą, dzięki której nasz bieg może się odbyć. Dużo uwagi poświęcamy aktualnie edukacji biegaczy w kwestiach bezpieczeństwa – jak wybrać bezpieczną trasę, jak się przygotować do startu itp. Zachęcamy też, by podeszli do rywalizacji bardziej symbolicznie, bardziej z myślą o takim wirtualnym zjednoczeniu z innymi zawodnikami, niż z nastawieniem na życiówki. Teoretycznie zapisywać można się do ostatniej chwili, czyli do godziny 13:00 polskiego czasu w niedzielę. Ale rekomendujemy, żeby zrobić to wcześniej, żeby ustawić telefon i przetestować aplikację, robiąc sobie krótki bieg testowy. Swój start z wykorzystaniem aplikacji zapowiedział między innymi Tomasz Osmulski, zwycięzca zeszłorocznej edycji. Również Adam Małysz, który zazwyczaj gonił zawodników prowadząc samochód pościgowy, w tym roku sam będzie uciekał przed wirtualną metą, biegnąc z aplikacją - zdradza Ignacy Karczewski.

W swoich mediach społecznościowych start w wirtualnym Wingsie zapowiedział między innymi Dariusz Nożyński (triumfator edycji 2018). Zapytaliśmy biegacza o założenia przedstartowe.

- Pobiegnę z kolegą u siebie pod domem. Mam tutaj pętlę 2.4 km (Dariusz pętlę ma przetestowaną, na początku kwietnia posłużyła bowiem za trasę maratonu, który przebiegł samotnie w ramach urodzinowego prezentu w 2:29:16 – przyp. red.). Tempo pewnie będzie się kręcić w okolicach 3:45-3:50/km, ale wszystko zależy od pogody i samopoczucia. To będzie bieg bardziej rekreacyjny niż na serio - powiedział nam właściciel bloga szybkiebieganie.pl.

Dominika Stelmach, która 3 lata temu zwyciężając w Chile okazała się najlepszą kobietą na świecie, również chce pobiec w tym roku z aplikacją.

- Mam zamiar trochę się zmęczyć, ale nie będę walczyć z całych sił o wynik, nie o to w tym roku chodzi. Myślę, że pobiegnę tempem 4:00-4:10 na kilometr. Bez szaleństw. Wystartuję w Warszawie, pewnie w Lesie Kabackim. - powiedziała nam Dominika.

Jak dowiedzieliśmy się od Ignacego Karczewskiego, będzie prowadzona globalna transmisja z biegu bazująca na nagraniach i zdjęciach przesłanych przez samych biegaczy. Jeśli natomiast chodzi o możliwość śledzenia przebiegu rywalizacji wyłącznie w Polsce, przewidziana jest relacja na Facebooku (na wydarzeniu – 3 maja będę z Wings for Life World Run).

Organizatorzy chcą nagrodzić najlepszego mężczyznę i najlepszą kobietę w skali globalnej podróżą do Salzburga, gdzie znajduje się centrum dowodzenia fundacji Wings for Life. Zapisy prowadzone są przez formularz na stronie organizatora, koszt wirtualnego pakietu to 68 złotych. Zapisywać można się do ostatniej chwili ale zgodnie z rekomendacją organizatorów, zachęcamy do wcześniejszego przetestowania aplikacji, nim ruszymy do prawdziwego wyścigu.

Z ideą biegu Wings for Life World Run czujemy się szczególnie związani, ponieważ honorowy redaktor naczelny Bieganie.pl Adam Klein był dyrektorem sportowym WFL w przeszłości, a cała redakcja angażowała się w propagowanie nowej formuły zawodów na biegowej mapie Polski.

 

fot. Zespół Mediowy Wings for Life World Run