Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
w Białogardzie po wyniki, nie po medale

W niedzielę 28 kwietnia w Białogardzie rozdano medale kameralnych mistrzostw Polski w biegu na 10000 m. Najlepszymi seniorami w kraju zostali: Paulina Kaczyńska (32:53.65) oraz, z wyróżniającym się rezultatem, Krystian Zalewski (28:39.95).

Nawet najszczersze chęci i najlepsza pogoda nie są w stanie od wielu lat zapełnić trybun podczas lekkoatletycznych mistrzostw Polski. Tym bardziej tych rozgrywanych osobno, poza ścisłym programem MP. Tak było również w niedzielę w trakcie mistrzostw kraju na „dyszkę”. Na trybunach niewielkiego stadionu w Białogardzie w woj. zachodniopomorskim obecnych było około 80 osób, w tym liczna grupa nieco zmarzniętych trenerów i działaczy. Kwietniowa aura nie była w stanie również rozgrzać uczestników zawodów – podczas dwóch najszybszych serii siąpił deszcz, a temperatura spadła do 8-9 stopni Celsjusza. Długodystansowcy aż do sobotniego wieczora (kiedy w porozumieniu z PZLA został zmieniony pierwotny plan minutowy zawodów) nie wiedzieli też, o której właściwie startują, co dla osób z drugiego końca Polski było dość kłopotliwe.

W takich warunkach rozegrano jednak bardzo ciekawe biegi o medale. Zorganizowano po dwie serie w kategorii kobiet i mężczyzn (wolniejszą i szybszą). W stawce kobiet walczącej o mistrzostwo znalazły się między innymi doświadczona Renata Pliś, robiąca ciągłe postępy Anna Gosk, wszechstronna Paulina Kaczyńska oraz aktualna mistrzyni Polski w maratonie Aleksandra Brzezińska. Na starcie nie było najlepszej w poprzednich trzech edycjach MP Katarzyny Rutkowskiej oraz awizowanej Izabeli Trzaskalskiej.

Wyścig rozpoczął się od dość spokojnego tempa i prowadzenia Kaczyńskiej, która w zeszłym sezonie do bardzo dobrej życiówki na 5000 m (15:29.67) dołożyła klasowy wynik na 1500 m (4:10:03). Po 2 km zmieniła ją „przedłużająca się” w ostatnich latach Pliś. Panie pokonywały kolejne kilometry mniej więcej w 3 minuty i 20 sekund, co do połowy dystansu było osiągalne również dla kilku trzymających się czoła rywalek, między innymi Gosk, Brzezińskiej, ale również Moniki Andrzejczak (wicemistrzyni kraju w maratonie) czy Ewy Jagielskiej (tegoroczna wicemistrzyni Polski w przełajach).

Zawodniczki biegły w coraz większych kałużach, niektóre zdecydowały się na występ w butach startowych, a nie kolcach, co okazało się na śliskim mondo sporym wyzwaniem. Z biegu zrezygnowała wkrótce maratonka Aleksandra Lisowska, typowana na jedną z faworytek do medalu. Na półmetku prowadząca grupa zameldowała się mniej więcej w czasie 16:40.

bialogard1.jpg W Białogardzie warunki dyktowała pogoda i Paulina Kaczyńska

Deszcz padał, z twarzy kilku uczestniczek schodził makijaż, ale tempo wzrosło, kiedy zaatakowała Anna Gosk. Zawodniczka KS Podlasie Białystok wykorzystała po 6. kilometrze moment dublowania wolniejszej grupy przez czołówkę i szybko rozciągnęła stawkę. Trzymała się jej blisko Kaczyńska, a na tym etapie rywalizacji dystans zaczęła tracić Pliś, za którą z kolei biegły wspólnie Andrzejczak i Brzezińska, dopingowana przez swojego męża Błażeja, naszego eksportowego maratończyka.

Po 8. kilometrze prowadzenie objęła Kaczyńska i nie oddała go aż do mety, którą przekroczyła w czasie nowego rekordu życiowego 32:53.65 (pokonując ostatnie 1000 m w około 3:05). Gosk (na mecie 33:15.16) została doścignięta na ostatnim kilometrze przez Pliś, która w swoim debiucie na najdłuższym na bieżni dystansie zdobyła srebro MP i uzyskała, niezłe jak na warunki pogodowe, 33:07.35.

Za linią mety rozmawialiśmy chwilę z nową mistrzynią Polski na 10000 m. Paulina Kaczyńska była bardzo zadowolona z wyniku, chociaż nie ukrywała, że nie przyjechała do Białogardu po to, aby stanąć na podium.

- Dyszkę w Polsce się biega raz w roku, medale mi niestety nic nie dają, dlatego chcę robić wyniki, by liczyć się w Europie i rok do roku robić progres – przyznała zawodniczka WMLKS Pomorze Stargard. – Zeszły sezon poświęciłam na pracę do 1500 m i chciałabym skupić się właśnie na tym dystansie, bo go po prostu uwielbiam.

Na bieżni w Białogardzie w trakcie wyścigu kobiet bardziej niż spikera słychać było Zbigniewa Krzyśka, charyzmatycznego trenera Kaczyńskiej.

- On się zawsze ustawi w takim miejscu stadionu, żeby na mnie krzyczeć i bym mogła na jego okrzyki reagować. Jest z tego zresztą znany w całym kraju – śmiała się złota medalistka MP.

7__2_.JPGMedalistki MP, stoją od lewej: Kaczyńska, Gosk i Pliś

Deszcz siąpił nadal, a na stadionie w Białogardzie zapalono reflektory. W tak klimatycznych warunkach, z kilkuminutowym opóźnieniem, bieg rozpoczęli panowie. Na listach startowych znaleźli się między innymi podwójny mistrz Polski na 10000 m Tomasz Grycko, brązowy medalista MP w maratonie Adam Nowicki, zdolny Kamil Karbowiak, wicemistrz kraju na 5000 m Robert Głowala. Jednak faworytem zawodów był, mający znakomity sezon na ulicy (1:02:35 w półmaratońskim debiucie), nominalny przeszkodowiec Krystian Zalewski.

Przed startem zapytaliśmy o plan taktyczny na bieg jego trenera Jacka Kostrzebę:

- Zdecydowaliśmy, że interesuje nas dzisiaj przede wszystkim dobry wynik, a nie walka o medal. Dlatego pierwsze 3-4 kilometry poprowadzi Michał Rozmys. Potem chęć współpracy z Krystianem zadeklarowali Tomasz Grycko oraz Adam Nowicki. My nastawiamy się na 28:30-28:40 na mecie. Ten start to ostatni sprawdzian przed wylotem na kolejne zgrupowanie w Kenii - zdradził nam na pół godziny przed biegiem opiekun wicemistrza Europy z Zurichu.

Tak też wyglądała rywalizacja na pierwszych kilometrach. Nie było nudno. Rozmys, który specjalizuje się na 800 i 1500 m ze swojego „zającowania” wywiązywał się aż do 3. kilometra. Potem pałeczkę przejęli Grycko, Zalewski i Nowicki, którzy solidarnie zmieniali się na prowadzeniu, trzymając się tempa około 2.50-2.52/km. Na 6. kilometrze liderzy pojawili się po jakichś 17 minutach i 15 sekundach. Do tracącego dystans Nowickiego zaczął się szybko zbliżać Robert Głowala, który pokonywał kolejne kółka z zegarmistrzowską precyzją w tempie 2:55/km.

Z przodu zaś szarpnął Krystian, który na 2 kilometry do mety wypracował sobie około 30-metrową przewagę nad Tomaszem. Przeszkodowiec parł do przodu, dublował rywali i ostatecznie zatrzymał zegar na  klasowym wyniku 28:39.95 (nowy rekord życiowy). Srebrnemu Grycko do pobicia życiówki zabrakło kilku sekund (ostatecznie 28:59.05). Sztuki tej dokonał brązowy medalista Głowala, który cieszył się po zakończeniu zmagań z wyniku 29:10.50.

bialogard2.jpg Krystian Zalewski na finiszu i w towarzystwie trenera Jacka Kostrzeby

Za metą, tuż po pomiarze „zakwaszenia" (wartość 8,9 milimola), a przed obowiązkową kontrolą antydopingową i dekoracją zapytaliśmy Krystiana Zalewskiego o odczucia w trakcie wyścigu i plany na najbliższy sezon.

- Bardzo dobrze czułem się w trakcie biegu. Po startach w półmaratonach udało mi się rozpędzić i zdobyć pierwszy w życiu medal mistrzostw Polski na 10000 metrów... Gratuluję Adamowi Nowickiemu i Tomkowi Grycko, którzy również zdecydowali się na walkę o wynik, a nie o podium. Dlatego udało się uzyskać dzisiaj dobre rezultaty. Pozostali zawodnicy na bieżni wykazali dzisiaj wielką kulturę biegania ustępując nam za każdym razem, gdy ich wyprzedzaliśmy. Dziękuję też im – podsumował Zalewski. - Celem numer jeden pozostają dla mnie przeszkody. Czuję, że przy dobrym biegu i dyspozycji stać mnie na rekord Polski. Mam szacunek do wyniku Bronka Malinowskiego (8.09.11 - przyp. red.), zresztą za zaszczyt uważam zaproszenie mnie na półmaraton jego imienia, który za kilka dni odbędzie się w Grudziądzu. Ale nie boję się powiedzieć głośno, że rekord na 3000 z przeszkodami jestem w stanie pobić.

Nie udało nam się dowiedzieć, czy rezultaty z zawodów zostaną uwzględnione w formowaniu składu na Puchar Europy na 10000 m, który rozegrany zostanie 6 lipca w Londynie. Warto jednak na koniec wspomnieć, że w skąpo obsadzonej rywalizacji o mistrzostwo Polski w kategorii U23 zwyciężyli w Białogardzie: Sylwia Indeka (34:55.87) oraz Mateusz Kaczor (30:14.75).

CZOŁOWE ZAWODNICZKI MP na 10000 m 2019
1. Paulina KACZYŃSKA (WMLKS Pomorze Stargard) 32:53.65 PB
2. Renata PLIŚ (MKL Maraton Świnoujście) 33:07.35 PB
3. Anna GOSK (KS Podlasie Białystok) 33:15.16 PB
4. Monika ANDRZEJCZAK (MKL Szczecin) 33:39.94 PB
5. Aleksandra BRZEZIŃSKA (MKL Toruń) 33:44.82 PB
6. Ewa JAGIELSKA (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) 34:15.64

CZOŁOWI ZAWODNICY MP na 10000 m 2019
1. Krystian ZALEWSKI (UKS Barnim Goleniów) 28:39.95 PB
2. Tomasz GRYCKO (UKS Bliza Władysławowo) 28:59.05
3. Robert GŁOWALA (GKS Wilga Garwolin) 29:10.50 PB
4. Adam NOWICKI (MKL Szczecin) 29:22.49
5. Kamil KARBOWIAK (LZS KL Kotwica Brzeg) 30:06.14
6. Mateusz KACZOR (RLTL ZTE Radom) 30:14.75 PB

Pozostałe wyniki