Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Polskie 800 m Królami stoi!

Polskie 800 m Królami stoi!

Relacja z Memoriału Janusza Kusocińskiego
Krzysztof Brągiel
20-06-2021

67 Orlen Memoriał Janusza Kusocińskiego nie zawiódł! Dzisiaj (20.06) w Chorzowie pamięć mistrza olimpijskiego na 10000 metrów z Los Angeles (1932) najlepiej uczcili: Patryk Dobek i Krzysztof Różnicki. Zawodnicy trenerów Królów (Zbigniewa i Krzysztofa) zrobili furorę na 800 metrów. Dobek wygrał z najlepszym rezultatem na świecie 1:43.73, Różnicki wynikiem 1:44.51 zmiażdżył rekord Polski juniorów. Konkurencją nawiązującą do dokonań „Kusego” był bieg na 3000 metrów, w którym zobaczyliśmy wyłącznie rodzimych biegaczy.

Polacy królami na 800!

Co to był za bieg?! Patryk Dobek zwyciężył na 800 metrów z nowym rekordem życiowym 1:43.73. Polak odprawił z kwitkiem renomowanych Brytyjczyków: Gilesa (1:44.20) i Webba (1:44.14). Zawodnik współpracujący od niespełna roku ze Zbigniewem Królem wyszedł na czoło tegorocznych światowych list. Czwarty ze świetnym rekordem sezonu metę przekroczył Marcin Lewandowski (1:44.31).

Prawdziwym hitem okazał się jednak występ Krzysztofa Różnickiego (nasz materiał o biegaczu: Nastolatki w sporcie, młody rekordzista Polski, Różnicki). Junior z Kartuz na końcówce nie brał udziału w przepychankach przy bandzie, ale bezpiecznie obiegał rywali po 4 torze. Na mecie zameldował się piąty z fenomenalnym rekordem Polski U20  - 1:44.51. Jest to 3 juniorski rezultat ALL-TIME w Europie i minimum na igrzyska olimpijskie. Podopieczny Krzysztofa Króla w sierpniu skończy zaledwie 18 lat! Poprzedni RP U20 należał do Marcina Lewandowskiego i wynosił 1:46.69.

Trochę w cieniu popisów trio: Dobek, Różnicki, Lewandowski byli pozostali nasi reprezentanci. 8 miejsce zajął Mateusz Borkowski z dobrym 1:44.99. Dopiero 14 był Adam Kszczot (1:47.20), który musiał uznać wyższość, kolejnego po Różnickim zdolnego juniora, Kacpra Lewalskiego (1:46.72). 

800 metrów mężczyzn

  1. DOBEK Patryk (POL) 1:43.73 PB WL
  2. WEBB Jamie (GBR) 1:44.14 PB 
  3. GILES Elliot (GBR) 1:44.20 PB
  4. LEWANDOWSKI Marcin (POL) 1:44.31 SB
  5. RÓŻNICKI Krzysztof (POL) 1:44.51 NRU20 PB
  6. LEMI Teddese (ETH) 1:44.65 PB

Na światowym poziomie stała też damska osiemsetka. Mocno obsadzony, szybki, dobrze prowadzony bieg najlepiej z naszych reprezentantek wykorzystała Angelika Sarna. Będąca w życiowej formie podopieczna Andrzeja Wołkowyckiego pierwszy raz w swojej karierze złamała 2:00. Wynik 1:59.72 jest o zaledwie 0.22 sekundy słabszy od minimum do Tokio. Sarna awansowała do polskiego top 10 wszech czasów. 
Sporo do młodszej koleżanki straciły: Anna Wielgosz (2:02.23) i Joanna Jóźwik (2:01.35). Jeśli chodzi o sytuację naszych biegaczek w kontekście igrzysk, żadna nie może być pewna wyjazdu. Niedzielny występ może jednak niezwykle pozytywnie wpłynąć na olimpijski ranking: Sarny i Jóźwik. 

800 metrów kobiet

  1. HAILU Freweyni (ETH) 1:57.57 PB
  2. BISSET Catriona (AUS) 1:58.09 PB
  3. LAMOTE Renelle (FRA) 1:58.11 SB
  4. TROST Katharina (GER) 1:58.68 PB
  5. SARNA Angelika (POL) 1:59.72 PB
  6. JÓŹWIK Joanna (POL) 2:01.35

Memoriałowo i krajowo

Rok temu nie zorganizowano biegu memoriałowego. Tym razem udało się zgromadzić na starcie 3000 metrów krajową, 15-osobową grupę. Co prawda zabrakło lidera tegorocznych tabel Patryka Kozłowskiego (8:04.18), ale do Chorzowa wybrali się m.in. Darek Boratyński (PB 8:18.28) i Szymon Dorożyński (PB 8:14.39). Bardziej doświadczonych zawodników pokonał na finiszu niespełna 19-letni Michał Zieleń. Reprezentant ULKS-u Trzcinica zatrzymał zegar na 8:24.68. Był to jego debiut na stadionową trójkę. Trzeba nadmienić, że w tym sezonie zdołał już złamać 9 minut na „belkach”. Rekord Polski na 3000 m wynosi 7:42.4 i należy do Bronisława Malinowskiego. 

Można docenić, że nasi długodystansowcy zostali pokazani w transmisji telewizyjnej z memoriału. Z drugiej strony, obraz na biegaczy kierowany był wyjątkowo rzadko, a gdy dzwonek obwieszczał ostatnie koło, widzowie podziwiali przechadzającego się z tyczką Pawła Wojciechowskiego. Kamera spojrzała łaskawym okiem na długasów dopiero, gdy wchodzili w ostatnie 200 metrów. Wszyscy biegacze stoczyli nierówną walkę z dystansem, ale przede wszystkim z upałem (termometry pokazywały ponad 30 stopni).

3000 metrów mężczyzn (bieg memoriałowy)

  1. ZIELEŃ Michał (POL) 8:24.68 PB
  2. DOROŻYŃSKI Szymon (POL) 8:24.76
  3. BORATYŃSKI Dariusz (POL) 8:24.96 SB
  4. PRZYBYLAK Tomasz (POL) 8:28.56 PB
  5. POGORZELSKI Konrad (POL) 8:31.27
  6. GOS Mateusz (POL) 8:31.66 PB

Sprinterzy lubią skwar, a Święty o tym wie

Upał nie sprzyja długim dystansom ale sprinterom już tak. Wysoką temperaturę i mały wiatr w pełni wykorzystali: Karol Zalewski i Kajetan Duszyński. W biegu na 400 metrów najlepsi Polacy przegrali tylko z Isaakiem Makwalą. Botswańczyk przeciął metę w 44.47, ale niedługo za nim na kratach pojawił się Zalewski, uzyskując drugi wynik w karierze 45.14. Podium z nową życiówką 45.51 uzupełnił Duszyński. Dyspozycja Polaków napawa optymizmem w kontekście sztafety, która ciągle nie może być pewna awansu na igrzyska. 

400 metrów mężczyzn

  1. MAKWALA Isaac (BOT) 44.47 SB
  2. ZALEWSKI Karol (POL) 45.14 SB
  3. DUSZYŃSKI Kajetan (POL) 45.51 PB
  4. BORLEE Dylan (BEL) 45.71 SB
  5. BORLEE Kevin (BEL) 45.78 SB
  6. KOWALUK Dariusz (POL) 46.18 SB

Bieg panów był szybki, ale na równie wysokim poziomie stało 400 metrów pań. Liderką krajowych tabel pozostaje Natalia Kaczmarek (51.03). Mało jednak brakowało a w niedzielę na „Śląskim” prowadzenie młodszej koleżance odebrałaby Justyna Święty-Ersetic. Raciborzanka po perypetiach związanych z kontuzją wraca do gry. W Chorzowie finiszowała trzecia ze świetnym 51.04. Poza zasięgiem była Namibijka Beatrice Masiling (49.88). Poza Święty-Ersetic z barierą 52 sekund poradziły sobie też: Małgorzata Hołub-Kowalik i Iga Baumgart-Witan. Za kilka dni na Golęcinie zapowiada się ostra walka o złoto mistrzostw Polski.

400 metrów (seria A)

  1. MASILINGI Beatrice (NAM) 49.88
  2. GOMEZ Roxana (CUB) 50.76 PB
  3. ŚWIĘTY-ERSETIC Justyna (POL) 51.04 SB
  4. HOŁUB-KOWALIK Małgorzata (POL) 51.45 SB
  5. BAUMGART-WITAN Iga (POL) 51.92 SB
  6. WALLI Sussane (AUT) 51.99 PB

Wolniejszą serię damskiej czterysetki wygrała Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka. 53.34 to rekord sezonu zmagającej się od dłuższego czasu z problemami zdrowotnymi Poznanianki. 

Świetnie weszła w sezon letni Ewa Swoboda. Polka musiała co prawda uznać wyższość Gambijki Giny Bass (11.17), jednak wynik 11.20 daje prowadzenie na tegorocznych krajowych listach. Tak szybko u progu sezonu nasza najlepsza sprinterka jeszcze nie biegała. W zeszłym roku zaczynała od 11.37, dwa lata temu od 11.48, a w sezonie 2018 od 11.30.

W biegu na 100 m mężczyzn wzięło udział dwóch dychołamaczy: Arthur Cisse (9.93) i Lamont Jacobs (9.95). Wyniki poniżej 10 sekund w Chorzowie jednak nie padły. Wygrał Włoch Jacobs (10.06), najlepszy z Polaków był Remigiusz Olszewski, który przeciął kreskę na 4 miejscu z czasem 10.29. Na kilka dni przed mistrzostwami Polski w Poznaniu, zawodnik bydgoskiego Zawiszy zdecydowanie pokonał krajowych rywali: Słowikowskiego (10.42) i Kopcia (10.50). Oba biegi na setkę – kobiet i mężczyzn, odbyły się przy delikatnie sprzyjającym wietrze.Dobrze na wysokich płotkach zaprezentował się Damian Czykier. Polak finiszował drugi z wynikiem 13.46. Wygrał Francuz Wilhelm Belocian z czasem 13.35. W wyścigu na 100 m przez płotki pań doszło do spotkania na szczycie między Pią Skrzyszowską a Klaudią Siciarz. Lepiej wyszła z bloków Skrzyszowska, na dystansie nadrabiała Siciarz, ostatnie słowo należało jednak do 20-latki z AZS AWF Warszawa.  Skrzyszowska zajęła ostatecznie drugie miejsce z czasem 12.90, trzecia Siciarz zanotowała 12.92. Polki pokonała Marthe Koala z Burkina Faso (12.86).

Biegową puentą stojącego na kosmicznym poziomie mitingu była próba pobicia rekordu świata na 1500 metrów, której podjęła się Gudaf Tsegay. Do wyczynu Genzebe Dibaby sprzed 6 lat (3:50.07) trochę zabrakło. Etiopka wygrała z dużą przewagę, zatrzymując zegar na życiowym 3:54.01. Najlepszą z Polek była Martyna Galant, która zajęła 6 miejsce z rekordem sezonu 4:08.96.

24 czerwca w Poznaniu startują Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce. Będzie to jedna z ostatnich szans, żeby powalczyć o minimum olimpijskie i punkty do rankingu World Athletics. Nade wszystko, zawody na poznańskim Golęcinie będą okazją, żeby potwierdzić swoją wyższość względem krajowych rywali. 

Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel
biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.
Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • burzatg | 28.06.2021
    Już wiadomo, że Adam nie pojedzie. Sam zrezygnował
    https://www.onet.pl/sport/onetsport/tok ... d,d87b6cc4
  • Iaaf | 26.06.2021
    Ani Kszczot, ani Lewandowski nie pojawili się na 800m. 1m Dobek, 2m Borkowski. Więc chyba sprawa to, że Adam nie jedzie na Olimpiadę już wiadome? Powinien jechać: Dobek (wiadomo), Borkowski (też), Lewy (jak się zdecyduje, to też), Młody (się wycofał, stawia na juniorskie starty) innych nie mamy.
  • Ricardo | 23.06.2021
    To jego wyprzedzanie po wewnętrznej jest trochę ryzykowne, bo jak zawodnik przed nim zorientuje się jaką ma taktykę to może przesunąć do środka, a Dobek będzie musiał mocno wyhamować i szukać miejsca na wyprzedanie gdzieś indziej.
  • hansel | 23.06.2021
    Nie wierzyłem że Dobek wejdzie na taki poziom, a że zrobił to tak szybko to tym bardziej mega pozytywne zaskoczenie. I wygląda na to że to nie koniec i rzeczywiście jest w stanie biegać przynajmniej sekundę szybciej - tak jak przewidział jego trener. A przy tym ogląda się go tak przyjemnie, gość frunie nad bieżnią, błyskawicznie przyspiesza i mija rywali, to zupełnie inna jakość.
  • Arti | 23.06.2021
    Dobek ma szanse na luzie złamać RP na 800. Kszczot biegając blisko pół sekundy wolniej na 400m , miesiąc później nabiegał 1:43.30 (do RP Czapiego 1:43.22)
    Dobek z zapasem 46 z małym hakiem na prawie 1 sekundę rezerw do RP na 800 więc może to być już podczas IO przy mocnym tempie np wejście do finału.

    Tutaj nie ma co się dziwić ponieważ pozostali jak Webb czy inni biegają tak wolno 400m ,że Dobek ich prędkością wciąga jak młodzików lub co najwyżej juniorów.
    To jest taki zapas prędkości ,że można lawirować , wymijać z lewej czy z prawej i robić to bez problemu. Na uwagę zasługuje ogromny talent,że jest w stanie tą prędkość wykorzystać na drugim kole.
    Dzięki tej piekielnej wytrzymałości może się z nimi bawić bo to żadne prędkości dla niego (pamiętajmy,że ma też szybkie 200m jak na 800 metrowca, mocno połamane 22s - 21:38).
    Analizując jego progres, 100m miał przeciętne ale już od 200-600m widać było u niego, że potrafi prędkość utrzymać a poziom wyniku wzrasta wraz z wydłużaniem dystansu. Bardzo jestem ciekaw jego startu za kilka lat na 1500m bo to również realne.

    Jeżeli nie przytrafi się kontuzja to obstawiam RP 800m jeszcze w tym roku, zwyczajnie ma o niebo większy zapas prędkości pochodzący z 200-400m do tego wytrzymałość wyszlifowana na płotkach i wielki pokłon ,że na drugim kole nie siada i może prędkość wykorzystać. Swoją drogą dla niego pierwsze koła po 50-51s to o ile dla innych szybko to przy jego PB 46s to przebieżka na rozgrzewkę stąd też może wynikać dodatkowo moc na drugim kole.
  • JFP | 22.06.2021
    yacool napisał(a):
    Swoją drogą znowu taktycznie świetnie pobiegł Dobek. Wyprzedzanie po wewnętrznej to już jego znak firmowy.

    Tak jak u Kszczota wyprzedzanie po zewnętrznej. Póki on był silny, a konkurencja słaba, to na zwróconą uwagę fan klub profesora odpowiadał: "oj tam, oj tam".
  • yacool | 22.06.2021
    Lewy mówił o trzech wyhamowaniach. Zauważyłem jedno konkretne jak Borkowski wszedł przed niego i to istotnie wybiło go z rytmu.
    Swoją drogą znowu taktycznie świetnie pobiegł Dobek. Wyprzedzanie po wewnętrznej to już jego znak firmowy. Z pewnością tej taktyce pomaga chwilowe przyspieszenie jakiego nie ma nikt w stawce i chyba nawet na świecie w tej konkurencji. Gdy na wejściu w ostatni łuk Weeb próbował go zamknąć (przynajmniej odniosłem takie wrażenie), to Dobek bez problemu odstawił go w kilku krokach. To wszystko przypomina mi niedawny wywiad z Ingebrigtsenem, którego tytuł dobrze oddaje, to co działo się w tym biegu. My goal is to be too fast for everybody else
  • Mossar | 22.06.2021
    Mam Lewego na Insta i ciekawe jest to, że był pewny, że gdyby bieg się trochę lepiej ułożył pod kątem ustawienia się i mijania to miałby w tym biegu swoje PB. Nie pamiętam dokładnie co mówił, ale twierdzi, że spokojnie był w stanie z tego uciągnąć 1:43.xx. Ciekawe, bo to już moim zdaniem wynik, który na Igrzyskach może dać medal.
  • Iaaf | 22.06.2021
    kkkrzysiek napisał(a):
    Lewandowski i Dobek już zaklepali sobie miejsce.


    Ale przecież Borkowski w tym sezonie już parę razy złamał 1:45/800m, a Lewandowski tylko 1raz!

    (na ostatnich zawodach Borkowski pobiegł (nie licząc Dobka) najodważniej i dopiero na ostatnich metrach został wyprzedzony przez Lewego i naszego 18latka...

    Lewy na 1500 oczywiście jest pewniakiem, ale na 800m to nie wiem (ten ostatni bieg akurat mu ładnie wyszedł)