Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Superman jest z Norwegii

Superman jest z Norwegii

12:48.45 Ingebrigtsena na „piątkę”
Krzysztof Brągiel
11-06-2021

Czy to ptak, czy to samolot? Nie, to Jakob Ingebrigtsen. Młody Norweg wczoraj (10.06) we Florencji pobił rekord Europy na 5000 metrów, przecinając metę w 12:48.45. W pokonanym polu zostawił m.in. rekordzistę świata Joshuę Cheptegeiego.  We Włoszech zaimponowała też Sifan Hassan, pokonując na 1500 metrów mistrzynię olimpijską Faith Kipyegon. Polskę podczas trzecich tegorocznych zawodów serii Diamond League reprezentowała w konkurencji biegowej Pia Skrzyszowska. 

Dał piątaka!

W kultowym „Chłopaki nie płaczą” była taka akcja, żeby cwaniak dał piątaka. W czwartek we Florencji znany ze swojego niepokornego charakteru, nierzadko posądzany o arogancję, Jakob Ingebrigtsen, zawstydził afrykańskich długasów, ustanawiając najlepszy wynik na stadionową „piątkę” w europejskiej historii.

Bieg po zejściu pacemarkera, rozprowadzał rekordzista świata na 5000 i 10000 metrów Ugandyjczyk Joshua Cheptegei. 20-letni Norweg biegł na dalszych pozycjach i wydawało się, że nie będzie brał udziału w afrykańskiej rozgrywce o końcowe zwycięstwo. Wszystko zaczęło zmieniać się między 3 a 4 kilometrem. Ingebrigtsen odskoczył od grupy pościgowej i podłączył się pod 4-osobowy pociąg liderów. Cheptegei nadal prowadził, ale jego ruchy stawały się coraz cięższe, a wzrok co chwila kierował w bok, jakby starając się wyszukać osoby, która pozbawi go prowadzenia. Jako pierwszy wyręczył Ugandyjczyka Mohammed Ahmed z Kanady, za nim ruszył Etiopczyk Gebrhiwet, trzeci w kolejce do golenia ustawił się Ingebrigtsen. Cheptegei bezradnie przyglądał się jak wyprzedzają go następni i następni...

Tymczasem dla trójki liderów zaczęła się walka o zwycięstwo. Szarpnął Gebrhiwet ale nikogo swoim zrywem nie zgubił. Na ostatniej prostej pełną prędkość rozwinął za to Ingebrigtsen, odjeżdżając Etiopczykowi na pełnej petardzie. Zegar na mecie wyświetlił historyczne 12:48.45. Tak szybko jeszcze żaden Europejczyk nie biegał.

- Dziś czułem się jakbym zdobył złoty medal. To było szaleństwo. Spodziewałem się życiówki, ponieważ od poprzedniej na tym dystansie minęły dwa lata. Celowałem w złamanie 13 minut, ale rekord Europy to coś niesamowitego. Teraz wiem, że na tym dystansie też mogę walczyć o medal olimpijski. Jeśli potrafiłem dziś wygrać z najlepszymi na świecie, to w Tokio też mogę to zrobić. Treningi pokazują, że jestem w stanie biegać naprawdę szybko. Ale czymś innym jest wiedzieć coś, a czymś innym to zrobić – mówił wyraźnie podekscytowany Jakob Ingebrigtsen.

Jeśli chodzi o ciekawe wyniki kolejnych zawodników na mecie, ponownie błysnął Hiszpan Mohamed Katir. Pisaliśmy o nim przy okazji relacji z Gateshead, kiedy to w typowo brytyjską, deszczową pogodę, jako jeden z nielicznych zaliczył życiówkę (13:08.52). To, co zrobił tym razem przyćmiewa wynik sprzed 3 tygodni. 12:50.79 – a więc rekord Hiszpanii i życiówka pobita o 18 sekund. Tak trzeba żyć. 

Daleko, na 6 pozycji z czasem 12:54.69, finiszował rekordzista świata Cheptegei. Czyżby Ugandyjczyk wpadł w większy dołek? A może słabsza dyspozycja to element przygotowań do top formy podczas igrzysk? Czas pokaże. 

5000 m mężczyzn

  1. INGEBRIGTSEN Jakob (NOR) 12:48.45 PB AR WL
  2. GEBRHIWET Hagos (ETH) 12:49.02 SB
  3. AHMED Mohammed (CAN) 12:50.12 SB
  4. KATIR Mohamed (ESP) 12:50.79 NR PB
  5. KNIGHT Justyn (CAN) 12:51.93 PB
  6. CHEPTEGEI Josuha (UGA) 12:54.69

Hassan pohasała na półtoraka

Bieg na 1500 metrów pań przez niespełna dwa okrążenia prowadziła Polka. Mowa oczywiście o naszej doświadczonej pacemakerce Anecie Lemiesz. Później do akcji wkroczyły największe faworytki do zwycięstwa: Sifan Hassan, Faith Kipyegon i Laura Muir. 800 metrów mignęło w 2:07, tysiąc w około 2:40. Na krótko prowadzenie objęła Kipyegon, ale jej gorące serce do walki natychmiast zostało zgaszone przez Hassan. Kenijka próbowała kontrować na ostatniej setce, jednak w pojedynku, który przypominał ateńskie starcie Lagata z El Guerroujem, więcej mocy zachowała pędząca przy bandzie reprezentantka Holandii. 

Niedawna rekordzistka świata na 10000 metrów wynikiem 3:53.63 ustaliła rekord mitingu i wyszła na czoło tegorocznych list światowych. Kipyegon dzięki ambitnej postawie na końcówce pobiła rekord Kenii (3:53.91). Trzecia finiszowała Muir z rekordem sezonu 3:55.59.hassan3.jpg

1500 m kobiet

  1. HASSAN Sifan (NED) 3:53.63 MR WL
  2. KIPYEGON Faith (KEN) 3:53.91 PB NR
  3. MUIR Laura (GBR) 3:55.59 SB
  4. DEBUES-STAFFORD Gabriela (CAN) 4:00.46 SB
  5. NANYONDO Winnie (UGA) 4:00.84 SB
  6. MCCOLGAN Ellish (GBR) 4:02.12 SB

Polskę w konkurencjach biegowych reprezentowała we Florencji Pia Skrzyszowska. Nasza młoda sprinterka zajęła 6 miejsce na 100 metrów przez płotki z wynikiem 13.03. Wygrała Portorykanka Jasmine Camaho-Quinn z rekordem mitingu 12.38. Przypomnijmy, że Skrzyszowska ma w kieszeni minimum do Tokio (6 czerwca w Hengelo uzyskała 12.80). 

Na kolejne zawody Diamentowej Ligii będziemy musieli trochę poczekać. Następnym gospodarzem serii będzie Oslo, które przywita lekkoatletów 1 lipca podczas słynnych Bislett Games. 

PEŁNE WYNIKI DL Florencja 

Zdjęcie tytułowe: kovop58 / Shutterstock.com
Zdjęcie w artykule: Filip Bossuyt, flickr
Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel
biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.
Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • zygenda | 13.06.2021
    12:54 to wciąż niesamowity poziom. Myślę, że dołek to nie jest właściwe określenie :ble:
  • Deter | 12.06.2021
    Szacuneczek :usmiech:

    Dzięki (mam nadzieję) Jakobowi może w końcu biały człowiek przestanie winić geny za swoje niepowodzenia.