Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Żelazna konsekwencja

Żelazna konsekwencja

Historia Gundera Hägga

Gdy na świecie trwała Druga Wojna Światowa, Gunder Hägg w neutralnej Szwecji przygotowywał się do kolejnych startów. Biegacz nie tylko nie zrażał się srogą zimą, a wręcz opierał swoje przygotowania właśnie na bieganiu w głębokim śniegu i dużym mrozie. Zaciekle rywalizował ze swoim krajanem – Arne Andersonem, przez co obaj wymieniali się rekordami świata na średnich dystansach. Andersson był dobrym kompanem do ścigania, bo zawsze walczył do samego końca. Jednak sama rywalizacja nie tłumaczy nadzwyczajnych osiągnięć, jakich dokonywał Hägg na żużlowej bieżni. Kluczowa była również jego samodyscyplina, a także innowacyjne metody treningowe młodego Szweda. Poznajcie jego historię, w którą trudno dziś uwierzyć.

Zaprawa za młodu

Hägg urodził się 31 grudnia 1918 r. (pięć minut przed północą!). Jego rodzina była uboga, a młody Gunder szybko porzucił szkołę, by podjąć pełnoetatową pracę. Był synem leśnika w miejscowości Jämtland i dorastał pomagając w pracy swemu ojcu. Jak wielu mistrzów biegowych, podejmował ciężką, fizyczną pracę od wczesnych lat dzieciństwa. Musiał również pokonywać spore dystanse pieszo: do- i z obszarów leśnych, gdzie pracował jego ojciec. Wiele z tych tras latem pokonywał biegiem, a na zimą na nartach biegowych. Połączenie pracy przy wycince lasu i przemierzania długich dystansów oznaczało, że młody Hägg stał się wkrótce znany ze swojej siły fizycznej i wytrzymałości.

Na start pojechał rowerem

Pierwszy raz na stadion wybrał się w wieku 16 lat, kiedy nabiegał 4:54 na 1500 m. Na zawodach tych startował też w sprintach, skoku o tyczce i skoku wzwyż. W kolejnym roku nabiegał już 4:22,2 i 16:11 odpowiednio na 1500 i 5000 m, choć tym razem nie obyło się bez przeszkód. Postanowił przyjechać na odległy o 30 km stadion na rowerze, a na miejsce dotarł praktycznie w ostatniej chwili. Wystartował na dwóch dystansach i oba wygrał, a następnie wskoczył na rower i wrócił do domu. Później w tym sezonie poprawił swój czas na 1500 m do 4:14. Jedno jest pewne – bieganie bardzo mu się spodobało i postanowił zająć się sumiennym treningiem.

Pierwsze poważniejsze treningi

Wkrótce pełne zapału nastawienie do pracy fizycznej przeniosło się na trening biegowy. Jeden ze znanych szwedzkich biegaczy, Henry Kälarne, który również mieszkał w rejonie Jämtland, stał się mentorem i wzorem do naśladowania młodego Hägga. Po kilku zwycięstwach w lokalnych biegach, Hägg miał szczęście natrafić na trenera Kälarne’a – Friedorfa Westmana. Ten farmer z Jämtland zaoferował Häggowi pracę i mieszkanie, które wcześniej zajmował Kälarne. Tak zaczął się kolejny etap treningu Hägga.

W następnym sezonie pokonał w biegu na 2000 m mistrza olimpijskiego na 5000 m z Berlina, Gunnara Höckerta, uzyskując doskonały czas 5:39,6. Hägg nazwał później ten bieg wielkim przełomem w swojej karierze. W tym sezonie uzyskał jeszcze 8:36,8 na 3000 m w Sztokholmie, a na 1500 m doprowadził swój rekord do 4:08,9.

W ostatnim roku juniora nabiegał 15:00,7 na 5000 m i 4:07,6 na 1500 m, choć próbował też swoich sił w biegu na 3000 m z przeszkodami (9:28 i 9,23), a także na dwie mile (9:16,6). Całkiem dobre czasy, jak na dziewiętnastolatka. Westman był ostrożnym i cierpliwym trenerem. Brał pod uwagę, że jego nowy zawodnik pracował fizycznie na farmie całymi dniami, więc nie pozwalał mu trenować zbyt ciężko przez pierwsze lata. Tak napisał w swoim dzienniku Hägg: „W zimie 1939 roku skończyłem 20 lat i dzięki radom Friedofa Wesmana uznałem, że to właściwy czas na progres i rozpoczęcie bardziej poważnego i racjonalnego treningu. Zanim to nastąpiło, ten mądry człowiek i miłośnik sportu nie naciskał mnie, abym rozpoczął ścisły i uporządkowany trening. Bał się, że zbyt mocne trenowanie złamie mnie i rozwinie przemęczenie” – opisywał ten okres.

Za radą Westmana, zimą 1938/1939 Gunder trenował też już nieco ciężej. Od stycznia 1939 r. stosował się do pięciu treningów w tygodniu, z nastawieniem na rozwijanie wytrzymałości. Wykonywał dwa długie marsze (10 km), dwa długie biegi godzinne i jeden długi marsz na dystansie 30 do 50 km. Najdłuższy taki marsz wykonał na odcinku 54 km! Pierwszego maja zakończył marsze, zamieniając je sesjami interwałowymi w różnym tempie i 20 km rozbiegania. Jednak sam sezon letni trzeba było spisać na straty, bo Hägg rozchorował się na zapalenie płuc w lecie 1939 r. i nie wystartował ani razu.

Ciężka, wojskowa zaprawa

Utrata całego sezonu startów spowodowała, że Hägg był jeszcze bardziej zdeterminowany. W grudniu 1939 r. został powołany do szwedzkiej armii w Norbotten na dalekiej północy. Szwedzkie wojsko miało tam chronić cenne złoża rudy, które były zagrożone po najeździe Rosji na sąsiednią Finlandię. Hägg zaczął tam wprowadzać bardzo wymagający plan treningowy. Zamiast długich wybiegań i wycieczek, które wykonywał u Westmana, stosował intensywne i krótkie treningi, przeplatane dniami na nartach biegowych, które były częścią jego obowiązków żołnierskich. Treningi biegowe składały się głównie z 5 km rozbiegania, z czego połowa wykonywana była w głębokim śniegu. „Trenowałem tak ciężko, że były tylko dwa wyjścia: załamanie albo bieganie szybciej, niż ktokolwiek wcześniej” – opisywał ten okres.

Pomimo wpływu Westmana, Hägg często powtarzał, że nie ma trenera, ale wiele uczył się o treningu od innych. Oprócz Westmana, Hägg kontaktował się z jednym z twórców fartleku – Göstą Holmerem. Spędzał też czas ze swoim mentorem – Henrym Jönssonem Kälarnem, brązowym medalistą igrzysk olimpijskich w Berlinie na 5000 m i rekordzistą świata na 3000 m. Był też pod wpływem lokalnego trenera i właściciela resortu – Gösty Olandera. To, co Hägg robił w Norbotten, było też dopasowaniem jego treningu do warunków zimowych północnej Szwecji, gdzie zalegał śnieg sięgający do kolan lub nawet do pasa, a zimno było przenikające. W niektóre dni nie dało się trenować, a temperatura zawsze była niska. Był to jeden z powodów, dlaczego jego treningi były krótkie i intensywne. „Utrzymywałem ciepło, biegając szybko” – tłumaczył. Był też w stanie wykonywać długie treningi na nartach biegowych, bo ta aktywność angażowała całe ciało i utrzymywała je rozgrzanym.

Hägg znalazł w okolicy idealną trasę o długości 2,5 km przez leśne dukty i wzgórza w okolicy Norbotten, gdzie zaczął robił dość szybkie biegi ciągłe (jeśli ścieżka była odśnieżona) lub treningi siły biegowej, gdy zalegał śnieg. Przez pierwszy rok tak naprawdę niewiele biegał, bo warunki były bardzo ciężkie. Kombinacja biegów w śniegu i na drodze stały się podstawą jego zimowych treningów przez dwa lata. W swoich dziennikach Hägg wspomina, że robił przed każdym treningiem rozgrzewkę, a na koniec schłodzenie (prawdopodobnie w pomieszczeniu, z powodu panujących tam mrozów).

Osiem treningów biegowych

Ponieważ znajdował się niedaleko Koła Podbiegunowego, na ulicach zalegało sporo śniegu i trudno było znaleźć odśnieżone drogi. Dlatego też robił treningi na zmianę w śniegu i po ulicy, a gdy nie dało się na drodze, był zmuszony do zwiększania siły i biegania na nartach. Na przykład w ciągu 48 dni w 1940 r. (od 25 lutego do 13 kwietnia) zrobił tylko 8 treningów biegowych na ulicy. 

Od 18.12 do 27.12 (11 dni):
  • 2,5 km biegi w śniegu / 2,5 km biegu po drodze (7 dni)
  • 12 km biegów na nartach (2 dni)
  • 7 km marsz żołnierski (1 dzień)
  • Odpoczynek (1 dzień)
Od 28.12 do 12.02 (46 dni) 
  • Biegi narciarskie 15-30 km (9 dni)
  • 2,5 km biegu w śniegu / 2,5 km biegu po drodze (6 dni)
  • Bieg w głębokim śniegu 4 km (5 dni)
  • Mocne 5 km biegu (4 dni)
  • 12-15 km marsz żołnierski (2 dni)
  • 5 km bieg w głębokim śniegu (2 dni)
  • Ciągnięcie sani i bieg 8 km (1 dzień)
  • Mocny bieg na nartach 5 km (1 dzień)
  • Odpoczynek (5 dni)
  • Zbyt zimno na trening (11 dni)
Od 13.02 do 23.02 
  • Odpoczynek (11 dni)
  • Mocne 5 km i głębokim śniegu (20 dni)
  • Biegi narciarskie 15-40 km (11 dni, często w umundurowaniu żołnierskim)
  • Bieganie po szosie 2-10 km (5 dni)
  • Bieganie po szosie 2-7 km (3 dni)
  • Odpoczynek (5 dni)
  • Zbyt zimno na trening (3 dni)
  • Marsze żołnierskie 10 km (1 dzień)
Od 15.04 do 16.05 (32 dni) 
  • Mocny bieg 5 km (16 dni)
  • Spokojne 3-5 km biegu (7 dni) + 1 godzina lekkich ćwiczeń na drugim treningu
  • Mocne 7-8 km biegu (2 dni)
  • Mocny fartlek 5km (1 dzień)
  • Marsz żołnierski 17 km (1 dzień)
  • Odpoczynek (5 dni)

Od 17.05 do 21.05

  • Podróż i odpoczynek

 

Od 22.05 do 15.06 (25 dni) 
  • Rano mocne 5 km; po południu fartlek 4 km (5 dni)
  • Rano lekkie 5 km; po południu fartlek 4 km (4 dni)
  • Mocny bieg 5 km (2 dni)
  • Lekkie biegi 3-5 km (7 dni)
  • Zawody (2 dni) 5:23,2/3:59,6 PB
  • Sprawdzian na 1600 m
  • Odpoczynek (4 dni) 

Z dzisiejszej perspektywy kilometraż Hägga wydaje się bardzo niski, ale warto zauważyć, że jego trening często zawierał w sobie sporo biegania w głębokim śniegu. Tak jak biegając po piaszczystych wydmach, dość łatwo w ten sposób osiągnąć zmęczenie, jeśli utrzymujemy przy tym wysokie tempo. 

Dobre przepracowanie zimy zaowocowało w lecie 1940. Z racji tego, że działania wojenne pomiędzy ZSRR i Finlandią zakończyły się, Hägg mógł wyjechać za granicę. Udał się w tym sezonie nawet do Helsinek. „Przed sezonem miałem pełne zaufanie do mojego programu treningowego. Wierzyłem, że mogę pobić rekord świata, jeśli tylko nie rozchoruję się po drodze” – przyznał.

W połowie czerwca po raz pierwszy połamał 4:00 na 1500 m (3:59,6), a na koniec miesiąca pobiegł już 3:51,8 (30.06), pokonując Jönsson-Kälarne’a i Åke Janssona, dwóch najlepszych biegaczy szwedzkich (a wcześniej wielkich idoli Hägga). I chociaż Kälarne wziął rewanż podczas mistrzostw Szwecji rozgrywanych w sierpniu (zwyciężył o 0,1 sekundy), Hägg doprowadził tam swoją życiówkę do 3:48,8. W tym sezonie uzyskał jeszcze 5:19,2 na 2000 m, 8:11,8 na 3000 m (w tym biegu Jönsson-Kälarne pobił rekord świata czasem 8:09,0) i 14,38,2 na 5000 m. W porównaniu do sezonu 1938, poprawił się o 19,1 s. na 1500 m i 25 s. na 3000 m! Plan treningu, który opracował Hägg, działał na niego bardzo dobrze, przesuwając go z obiecującego lokalnego biegacza do światowej klasy milera. „Sezon w Norbotten utwierdził mnie w przekonaniu, że tylko mocna, intensywna i mająca cel praca treningowa daje dobre efekty” – przyznał w swoim dzienniku.

Dobra atmosfera w Vålådalen

Kiedy obowiązki wojskowe Hägga dobiegły końca, mógł wrócić do Jämtland. Spotkał się w tym czasie z właścicielem resortu w Vålådalen, trenerem Göstą Olanderem. Zachęcał on zawodników różnych sportów, by zamieszkali w jego hotelu, gdzie panowały świetne warunki do treningu. Mimo że Olander nie był nigdy oficjalnie trenerem Hägga, zgadzali się w wielu kwestiach, szczególnie doceniając trening w naturalnym terenie. „Po zimie w Norbotten i moim pierwszym sezonie na bieżni, poznałem swoje możliwości i z przyjemnością przyjąłem ofertę Gösty, by przenieść się do Vålådalen i pracować jako pomocnik w jego hotelu” – opisywał.

Hägg przybył do Vålådalen 8 grudnia 1940 r. i od razu rozpoczął poważny trening. Na dzień przed przyjazdem napisał w swoim dzienniku: „Zamierzam trenować w ten sam sposób, jak robiłem to w ubiegłym roku. Wierzę, że ciężki trening jest dla mnie najlepszy”. Wiarę w intensywny trening opisuje również w innym miejscu: „Jednen biegacz musi stosować zasadę: «no pain - no gain», jak Gosse Holmer powtarzał mi wiele razy. Ale ktoś inny musi napierać tak mocno podczas treningu, aby osiągnąć całkowite wyczerpanie” – wyjaśniał.

Hägg znalazł 5-kilometrową pętlę do treningu, podobną do tej, której używał w Norbotten: „Długo szukałem odpowiedniej trasy w lesie brzozowym i przy mokradłach. Ta, którą wybrałem, była pofałdowana i kończyła się podbiegiem, a następnie zawierała 2 km płaskiego terenu. Te ostatnie dwa kilometry pozwalały mi biegać na pełnej prędkości, niezależnie od śniegu. Ta trasa miała wszystko, czego potrzebuje biegacz. Wiele razy byłem skrajnie zmęczony, ale wybiegając na płaski odcinek, zawsze byłem w stanie przyspieszyć” – charakteryzował swój trening.

Zaczął tam stosować sesje, których używał poprzedniej wiosny w Norbotten: 3000 m w głębokim śniegu, a następnie 2000 m po utwardzonej drodze. Włączał też sporą liczbę dni treningowych na biegówkach. Trenował zwykle sześć razy w tygodniu.

Od 08.12 do 22.12 (15 dni)

  • 2,5 km w głębokim śniegu / 2,5 km biegu na drodze (10 dni)
  • 5 km mocnego biegu na drodze (1 dzień)
  • Odpoczynek (4 dni)
Od 23.12 do 04.02.1941 (43 dni) 
  • 3 km biegu w głębokim śniegu / 2 km biegu na drodze (25 dni)
  • Biegi na nartach 8-10 km (3 dni)
  • Odpoczynek (5 dni)
Od 05.02 do 21.02 (17 dni) 
  • Szybkie biegi narciarskie 6-10 km (5 dni)
  • 3 km biegu w głębokim śniegu / 2 km biegu na drodze (5 dni)
  • Umiarkowane biegi narciarskie w stałym tempie 10-17 km (4 dni)
  • Mocny bieg w głębokim śniegu 12 km (1 dzień)
  • Bieg po ulicy lub marsz 6-8 km (1 dzień)
  • Choroba (1 dzień)

Od 22.02 do 25.02

  • Podróż do Ostersund
Od 25.02 do 15.03 (19 dni) 
  • 2,5 km biegu w głębokim śniegu / 2,5 km biegu na drodze (13 dni)
  • Odpoczynek (6 dni)
Od 16.03 do 29.03 (14 dni) 
  • 3 km biegu w głębokim śniegu/ 2 km biegu na drodze (12 dni)
  • Odpoczynek (2 dni)
Od 30.03 do 20.04 (22 dni)
  • 3 biegu w głębokim śniegu / 2 km biegu na drodze (19 dni)
  • Odpoczynek (3 dni)
Od 21.04 do 28.04 (8 dni) 
  • 6 km biegu na drodze: 5 razy mocno, 2 razy w stałym, umiarkowanym tempie

Hägg tak opisywał czas spędzony w Vålådalen: „Byłem w dobrej formie i byłem silniejszy niż w tym samym czasie rok wcześniej. To był dobry czas, bo wykonywałem też dodatkową pracę, taką jak cięcie drzewa i prace gospodarskie, będące częścią obowiązków każdego pracownika na moim stanowisku. Ciągle miałem też dużo wolnego czasu, a trening nie zajmował mi więcej niż pół godziny dziennie” – przyznał.

Dalej dodał: „Byłem w najlepszej formie w życiu dzięki treningom dookoła Vålådalen, a większość spraw była zorganizowana przez Göstę [Olandera], który stworzył pozytywną i komfortową atmosferę. Kiedy wszystko jest zaplanowane, to właśnie atmosfera pozostaje tym, co jest najważniejsze w treningu sportowca”. Było jasne, że jego współpraca z Olanderem, pomimo że nie był on technicznie jego trenerem, była dla niego szczególnie korzystna. Analizując jego późniejsze wyniki, praktycznie przed wszystkimi swoimi wielkimi biegami Hägg przebywał w Vålådalen pod opieką Olandera.

Praca w Gävle i dyskwalifikacja

Hägg opuścił Vålådalen wiosną 1941 r., by podjąć się pracy strażaka w Gävle. Jego nowa praca pozwalała mu na regularne starty od czerwca do sierpnia. Był niepokonany w 17 wyścigach i ustanowił swój pierwszy rekord świata na 1500 m wynikiem 3:47,6, poprawiając o 0,2 wynik Lovelocka z 1936 roku. Na początku sezonu udał się nawet do ogarniętych wojną Niemiec (wraz z Jönsson-Kalarnem), gdzie wystartował na 3000 m w Berlinie (Hägg wygrał z czasem 8:19,2, a jego krajan był trzeci). Na koniec sezonu został jednak zdyskwalifikowany na 9 miesięcy za przyjmowanie pieniędzy od organizatorów imprez. „Stadiony były pełne dzięki mnie, czyż nie?” – argumentował dla czasopisma „Track and Field News”. „Poza tym, nigdy nie prosiłem o pieniądze; to oni mi je oferowali. Sami zobaczcie. Czy biegałbym, gdybym nie dostawał pieniędzy? Oczywiście, że nie” – przyznał. 

Po zakończeniu sezonu, pracował na pełen etat i „nie zrobił ani jednego kroku na treningu aż do grudnia”. Wtedy to zaczął truchtać przez 20 minut dziennie, używając na trening przerwy w pracy przeznaczonej na posiłek, pomiędzy 16.30 a 17.30. Musiał jeszcze zdążyć zjeść, więc czasu na trening nie było zbyt dużo. Biegał wtedy na bieżni niedaleko miejsca pracy. Swój trening robił sześć razy w tygodniu, a zima okazała się łagodniejsza, z mniejszymi opadami śniegu.

Hagg rozpoczął nowy program treningowy 7 grudnia 1942 r. Stosował w tym czasie regularnie fartlek, aż od połowy kwietnia 1943 r. Kolejną zmianą był brak biegów na nartach, poza jednym razem, kiedy odwiedził na 18 dni Vålådalen, by w stacji turystycznej Olandera spędzić przerwę świąteczną. Zaczął też trenować dwa razy dziennie, gdy przygotowywał się do pierwszych startów w czerwcu. 

Od 7.12 do 13.12 (7 dni)
  • 4 km biegu przełajowego / 2 km na drodze (5 dni)
  • 6 km na drodze (1 dzień)
  • Odpoczynek (1 dzień)
Od 14.12 do 31.12 (17 dni)
  • 4 km biegu w głębokim śniegu / 2 km na drodze (12 dni)
  • (Vålådalen) 5 km na drodze (2 dni)
  • 5 km biegu na nartach (1 dzień)
  • Odpoczynek (3 dni)
Od 01.01 do 06.02 (37 dni)
  • 4 km biegu przełajowego / 2 km na drodze (6 dni w tygodniu)
Od 07.02 do 15.02 (9 dni)
  • lekki bieg na nartach (8 dni)
  • (Vålådalen) 4 km biegu w głębokim śniegu / 2 km biegu na drodze (1 dzień)
Od 16.02 do 20.02 (5 dni)
  • biegi na nartach minimum 20 km
Od 24.02 do 20.03 (25 dni)
  • 3 km w głębokim śniegu / 2 km biegi na drodze (12 dni)
  • 5 km biegu na drodze (4 dni mocno/1 dzień w stałym, umiarkowanym tempie)
  • Biegi na nartach (3 dni)
  • 3 km łyżwiarstwa (1 dzień)
  • Odpoczynek (3 dni)
Od 14.04 do 12.05 (29 dni) 
  • 3 km biegu w głębokim śniegu / 2 km biegu na drodze (1 dzień)
  • Fartlek w lesie (11 dni)
  • Mocny bieg w lesie 3-5 km (5 dni)
  • Lekki bieg w lesie 5-8 km (4 dni)
  • Odpoczynek (8 dni)
13.05 do 31.05 (19 dni)
  • Szybki bieg 3-6 km (4 dni)
  • Fartlek 6-9 km (10 dni)
  • Lekki bieg 10K (1 dzień)
  • Odpoczynek (4 dni)
Od 1.06 do 30.06 (31 dni) Trening dwa razy dziennie
  • (Vålådalen 15.06 do 28.06) rano: Lekki bieg 3-10 km (14 dni)
  • Odpoczynek (7 dni)
  • Mocny bieg 3-6 km (4 dni) 
  • Po południu: Szybki bieg w lesie 3-6 km (16 dni)
  • Szybkie biegi na bieżni (4 dni) w tym 2 zmierzone: 2:28,5 na 1000 m i 3:50,6 na 1500 m

Walka o rekordy świata

Od roku 1942 wyścigi Hägga z jego rodakiem – Arne Anderssonem elektryzowały cały świat lekkiej atletyki. Dzięki ich kilkuletniej rywalizacji, rekord świata na dystansie mili znacznie zbliżyli się do granicy 4 minut, a każdy z nich poprawiał go trzykrotnie. Najpierw, 1 czerwca 1942 r. Hägg pobił rekord świata Sydneya Woodersona czasem 4:06,2 (Andersson uzyskał 4:06,4). Dwa dni później górą był Andersson, który w biegu na dwie mile poprawił rekord świata (8:47,8). W ciągu następnych dwóch tygodni Hägg startował sześć razy, a w kolejnym miesiącu uzyskał 17 lipca w Sztokholmie rekord świata na 1500 m (3:45,8). Andersson wyrównał z kolei wynik Hägga na milę i poprawił swoje osiągnięcie we wrześniu tego samego roku, śrubując czas do 4:04,6. W drugiej części sezonu Hagg uzyskał też rekord świata na 2000 m (5:11,8), biegał także w międzynarodowym mityngu na Węgrzech (w tym czasie sojusznika nazistowskich Niemiec).

Moją pierwszą intencją było zawsze pokonanie Andersona” – wyznał któregoś razu Hägg. „Naprawdę, wielka szkoda, że musieliśmy biegać w takich okolicznościach. W innym wypadku, jeśli pomagalibyśmy sobie nawzajem, mogliśmy biegać o wiele szybciej, może nawet poniżej bariery 4 minut na milę. Jednak dzięki naszej rywalizacji ludzie przychodzili na stadiony, aby obejrzeć walkę między nami. Organizatorzy zawodów podgrzewali atmosferę, czyniąc naszą konfrontację jeszcze mniej ludzką. Przez to wszyscy myśleli, że nienawidzimy się nawzajem, bo chcemy wydrzeć sobie ten rekord świata dla siebie. Oczywiście, byliśmy dobrze opłacani, przez co ostatecznie nas zdyskwalifikowano, ale to już inna historia” – przyznał Hägg.

W 1942 r. Hägg ustanowił dziesięć rekordów świata na dystansach od 1500 m do 5000 m, w tym siedem w mniej niż 3 miesiące (pomiędzy 1 czerwca i 20 września 1942 r.). Po solidnym przygotowaniu był w stanie utrzymać topową formę przez większość sezonu, startując łącznie 34 razy. Sposób treningu, który stosował, wyraźnie mu pasował, ale w kolejnym sezonie postanowił spróbować czegoś nowego.

Starty za oceanem

Po odpoczynku jesienią, Hägg wrócił do treningu w grudniu 1942 r. „Miałem podobną motywację, jak przez poprzednie trzy lata. Nawet może większą. Kiedy byłem w Norbotten wyliczyłem, że powinienem osiągnąć szczyt w 1943 r. lub w 1944 r. Moja chęć do treningu była wtedy największa” – pisał. Kontynuował ten sam trening, co w poprzednich latach, a zmiany wprowadził dopiero od 15 marca 1943 r. Wiedział, że potrzebuje ponad 3 miesiące solidnego treningu, by odpowiednio się przygotować. W marcu Hägg zdecydował się przerwać swoją roczną rutynę treningową i rozpocząć starty. Udał się w podróż przez Atlantyk, by wystartować w sezonie letnim na ziemi amerykańskiej. Po drodze zatrzymał się jeszcze w Londynie, gdzie wyszedł nawet pobiegać w Hyde Parku! Przed wyjazdem do USA wykonywał następujący trening:

Od 15.03 do 28.03 (14 dni)
  • Mocne biegi po drodze 7 km (9 dni)
  • Mocny fartlek na ulicy 7 km (2 dni)
  • Lekki bieg po ulicy (1 dzień)
  • Bieg po płaskiej trasie 5 km (1 dzień)
  • Odpoczynek (1 dzień)
Od 29.03 do 15.04 (18 dni)
  • Rano: Lekkie rozbieganie (11 dni)
  • Odpoczynek (7 dni)
  • Po południu: Fartlek na drodze 3-7 km(13 dni) 
  • Odpoczynek (5 dni)
Od 16.04 do 05.05 (20 dni)
  • Rano: Lekkie rozbieganie na ulicy (12 dni)
  • Mocny bieg na ulicy 5 km (3 dni)
  • Odpoczynek (5 dni)
  • Po południu: Fartlek (6 dni)
  • Mocny fartlek (4 dni)
  • Odpoczynek (10 dni)


Gdy nie udało się uzyskać miejsca w samolocie, Hägg ostatecznie popłynął przez Atlantyk na pokładzie parowca Saturnus. Prawie czterotygodniowa podróż oznaczała, że nie mógł trenować, z wyjątkiem niewielkiego joggingu na 70-metrowym korytarzu (jeśli pozwalała na to pogoda). Mimo to, miał całkiem udany sezon w USA, choć jego czasy były raczej przeciętne. Wygrał tam 7 z ośmiu biegów, w których startował, jednak w tym samym czasie Andersson odebrał mu rekord świata na milę (4:02,6) i 1500 m. Gdy po niebezpiecznej podróży (tym razem samolotem) wrócił do domu, sezon w Szwecji zakończył się. Odpoczywał więc do nowego roku, a na początku stycznia przeniósł się z Gävle do Malmö (600 km na południe). Tamtejszy klub zapewnił mu etat, więc porzucił pracę strażaka i zaczął pracować w sklepie odzieżowym. Ten krok oznaczał, że mógł dokonać zmian w treningu. W Malmö było niewiele śniegu, a tereny do biegów przełajowych opisywał tam jako „gołą ziemię”.

Malmö 1944
Od 1.01 do 18.01 (19 dni) 

  • Tylko 8 dni treningu 3-5 km biegu po śniegu i po drodze 
  • Przeprowadzka do Malmö
Od 25.01 do 24.02 (31 dni) 
  • Mocne biegi przełajowe 3km (4 dni)
  • Lekki bieg przełajowy 3-4 km (6 dni)
  • Fartlek 2 km (2 dni)
  • Odpoczynek (9 dni)
Od 25.02 do 15.03 (20 dni) 
  • Mocny fartlek w terenie przełajowym 4-5 km (10 dni)
  • Biegi przełajowe w umiarkowanym tempie 4-5 km (4 dni)
  • Odpoczynek (6 dni)


Hägg nie podaje więcej szczegółów swojego wiosennego treningu, ale wspomina w dzienniku dwutygodniowy wyjazd do Vålådalen w czerwcu. „Trenowałem tam przez dwa tygodnie ekstremalnie ciężko, na starych, dobrze mi znanych trasach. Stosowałem ten sam plan treningowy, co w 1942 r.”.

Przygotowania, które Hägg wykonał z Olanderem, zaprocentowały po raz kolejny. Tak jak w 1942 r. Hägg pobił rekord świata w swoim pierwszym starcie po opuszczeniu Vålådalen, a następnie pobił dwa kolejne w ciągu zaledwie sześciu tygodni. Nie był jednak w stanie wygrać tak łatwo z Andersonem, jak czynił to wcześniej. Tego lata przegrał z nim 6 pojedynków, a zwyciężył tylko raz, w Gothenburgu, ze wspaniałym rekordem świata na 1500 m – 3:43,0 (Andersson uzyskał również doskonałe 3:44,0). Był to pierwszy sezon od 1941 r., kiedy nie wygrał wszystkich biegów, w których startował. Ciągłość jego przygotowań storpedował wyjazd do Ameryki, który nie tylko zniweczył wiosenny trening w 1943 r., ale także wydrenował go fizycznie i mentalnie. Oprócz tego, że stale przegrywał z Anderssonem, jego wyniki mocno pogorszyły się w sezonie 1944. Kiedy w przeszłości potrafił utrzymywać szczyt formy przez trzy miesiące, w 1944 r. trwało to około 1,5 miesiąca.

Ostatni taniec

Ostatni sezon startów Hägga w 1945 r. również był zaburzony z powodu wyjazdu do USA, gdzie tym razem postanowił pościgać się pod dachem. Zwykle robił sobie przerwę po sezonie, ale tym razem podjął się morderczemu planowi treningowemu, który miał przygotować go do rozpoczęcia startów w amerykańskich halach w marcu. Rozpoczął treningi 25 listopada, biegając mocną pętlę 5 km w swojej okolicy, przeplatając mocniejsze dni lżejszymi. W połowie grudnia wybrał się na tydzień do Vålådalen, gdzie wykonywał biegi w głębokim śniegu.

Drugi tour po Ameryce składał się z pięciu startów na hali (w Nowym Jorku i Chicago), które mocno negatywnie odbiły się na jego formie w sezonie na otwartym stadionie. Hägg przegrał trzy razy z Jimem Raffertym, który przyznał później, dlaczego miał ułatwione zadanie: „Wojna trwa, a on musiał podróżować przez dwa tygodnie frachtowcem, płynącym zygzakiem przez Atlantyk. Przybył na dwa dni przed pierwszym startem!” – wyjaśniał. Hägg był poza krajem ponad 4 miesiące, spędzając dużo czasu w Nowym Jorku, gdzie czekał na transport do domu i obawiał się, by jego pracodawca nie był na niego zły przez przedłużające się opóźnienie. Po powrocie rozpoczął treningi dwa razy dziennie, by powalczyć jeszcze w sezonie na otwartym stadionie. Wykonywał w tym czasie następujący plan:

Od 23.05 do 1.06 (10 dni)
  • Rano: Mocny bieg 4 km (9 dni)
  • Odpoczynek (1 dzień)
  • Po południu: Mocny bieg 4 km (4 dni)
  • Fartlek 4-5 km (3 dni)
  • Mocny Fartlek 4-5 km (3 dni)


Dwa dni później rozpoczął sezon. W pięciu niższej rangi biegach w czerwcu poprawił swój czas z 3:58,2 do 3:51,4. Następnie pojechał do Vålådalen na dwa tygodnie. Po powrocie do Malmö, pobiegł jeden z najlepszych wyścigów w życiu. To tam, w nienajlepszych warunkach uzyskał 4:01,4 na milę, pokonując Anderssona i odzyskując rekord świata. Ten rekord Hägga przetrwał prawie 10 lat i poprawił go dopiero Roger Bannister, który pobiegł pierwszy raz milę poniżej 4 minut w Oksfordzie w 1954 r. Po tym biegu wyniki Hägga w reszcie ostatniego sezonu były przeciętne. W sześciu wyścigach na 1500 m nie zszedł poniżej 3:50, a pod koniec sezonu, w biegu na milę, był dopiero czwarty z wynikiem 4:13,2, kończąc przeszło 8 sekund za zwycięzcą Strandem. Ogólnie ostatni sezon można uznać za rozczarowujący, poza tym jednym, wybitnym biegiem na milę. Wkrótce Hägg (podobnie jak Andersson) otrzymał kolejną dyskwalifikację za bycie profesjonalistą (pobieranie opłat za starty), przez co odbierano 26-latkowi szansę na dalszą karierę.

Czym wyróżniają się treningi Hägga?

Hägg prawie zawsze trenował sam i nie współpracował na dłuższą metę z żadnym trenerem. Był przez chwilę pod wpływem Friedofa Westmana, a później pomagał mu Gösta Olander, którego nazywał swoim drugim ojcem. Jego trening był połączeniem specyficznej siły na śniegu i tempa podczas mocniejszych rozbiegań. Wyjątkowe w jego treningu były m.in. dość szybkie treningi w głębokim śniegu i biegi na sporym zmęczeniu. Olander dawał mu też dość ciekawe jednostki treningowe. Na przykład w lecie wykonywał odcinki na 220-metrowej ścieżce, gdzie początek był zbiegiem o stopniowym spadku przez 150 m (pozwalając mu uzyskać wysokie tempo), a następnie następował stopniowy podbieg, który wymagał utrzymania tempa na narastającym zmęczeniu. Biegacz musiał mierzyć się ze zmęczeniem i zakwaszeniem podczas tego typu „treningu tempowego”. Wpływ Olandera widać również w wyborze miejsc do treningu Hägga. Bardzo rzadko odwiedzał on stadion, praktycznie robił to tylko na zawodach. Preferował naturalny, trudny teren, choć szybsze treningi wykonywał na ubitej, żwirowej drodze. Treningi, w których łączył bieganie po śniegu i po drodze wykonywał często w kolcach startowych.

Hägg trenował też bardzo krótko, rzadko kiedy dłużej niż 30 minut, nie wliczając w to rozgrzewki i schłodzenia. Przebywając w Gävle spędzał na treningach jeszcze mniej, około 20 minut. Jedynie biegi na nartach zawsze wykonywał na dłuższych dystansach.

Szczególnie widoczna w podejściu Hägga jest jego żelazna konsekwencja. Opuszczał treningi tylko wtedy, jeśli miał zaplanowany dzień wolnego lub warunki zimowe były zbyt ciężkie. W swoim dzienniku przyznaje, że czasami miał negatywne myśli, ale potrafił ponownie nastroić swój umysł na pozytywne myślenie. Nie miał też większych problemów z kontuzjami, co ma olbrzymi wpływ na karierę biegacza.

Hägg zdołał wykonać naprawdę solidny i w pełni przepracowany trening trzy razy w życiu. Każdą z tych kolejnych zim przepracował całkiem solidnie, dzięki czemu poprawiał wyniki. Gdy wybrał się na dwa toury do Ameryki, nie zdołał się odpowiednio przygotować i wykonać właściwej pracy w zimie. A bez zbudowania odpowiedniej bazy nie był w stanie dominować. Po trzech dobrze przepracowanych zimach poprawił swój czas na 1500 m z 4:04,6 na 3:45,8, łącznie poprawiając 15 razy rekord świata, w tym o 5 sekund na milę, 4,8 s. na 1500 m, 7,8 s na 3000 m i 10,5 s. na 5000 m. Hägg był również pierwszym człowiekiem, który „rozmienił” 14 minut na 5 km (13:58,2 w 1942). Nie da się ukryć, że wiele pomogła mu neutralność wojenna Szwecji, dobra zaprawa fizyczna jako dziecko i trafne rady trenerskie, które otrzymał w odpowiednim momencie. Niebagatelna była też rywalizacja z Anderssonem, będącym na podobnym poziomie. W karierze z pewnością pomogła mu duża samodyscyplina, a treningi w głębokim śniegu traktował jako doskonałą możliwość ciężkiego treningu. Udowodnił też wielu niedowiarkom, że trudności da się przezwyciężać i osiągać historyczne wyniki. 

Rekordy życiowe Gundera Hägga:
  • 800 m – 1:52,8 (1942)
  • 1500 m – 3:43,0 (1944)
  • Mile – 4:01,4 (1945)
  • 3000 m z prz. – 9:23,0 (1938)
  • 5000 m – 13:58,2 (1942)

Źródła:
  • Gunder Hagg, Last Holder of 4-Minute-Plus Mile Record, Dies at 85. Frank Litky, New York Times, 2.12.2004
  • Lotten.se
  • John Cobley, Gunder Hagg Profile, Racing Past, racingpast.ca
  • John Cobley, Gunder Hagg Training, Racing Past, racingpast.ca
Jakub Jelonek

Jakub Jelonek

ciągle aktywny chodziarz, który nieustannie dokądś zmierza (wielokrotny reprezentant Polski i dwukrotny olimpijczyk – z Pekinu i Rio, z nadziejami na Tokio). Współautor książek „Trening Mistrzów” (2018), „Henryk Szost – Rekordzista” (2019), „Marcin Lewandowski – Mój Bieg” (2020). Pracownik Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Częstochowie, a także trener lekkoatletycznych klas sportowych w IV liceum w Częstochowie. Działa też jako sędzia i organizator imprez, nie tylko sportowych.