Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
„Taki był ładny, amerykański”

„Taki był ładny, amerykański”

New Balance Indoor Grand Prix

W sobotę (13.02) rozegrano w Nowym Jorku trzeci w tym sezonie miting cyklu World Athletics Indoor Tour Gold. Donovan Brazier poprawił własny rekord Ameryki Północnej na 800 m o 0.01 sekundy. Bryce Hoppel rozprawił się z rekordem kontynentu na 1000 m, bijąc 2:16.76 Davida Torrence’a o 0.49 sekundy. Biegowy sejf rozbroiła jednak Elle Purrier, wynikiem 9:10.28 miażdżąc rekord Ameryki na nietypowe 2 mile (3218 m) o ponad 8 sekund.

Pierwotnie gospodarzem zawodów miało być Reggie Lewis Center w Bostonie. Hala w stolicy stanu Massachusetts została jednak wykorzystana, jako centrum szczepień przeciwko COVID-19. Wymusiło to na organizator przeniesienie wydarzenia do Nowego Jorku, gdzie zawodników podjęto w Ocean Breeze Athletic Complex. Z uwagi na obostrzenia dotyczące podróżowania, zabrakło największych gwiazd europejskiej lekkoatletyki.

Brazier aptekarz, Purrier nie bierze jeńców

Rok temu podczas nowojorskich Millrose Games Donovan Brazier ustalił rekord USA na halową osiemsetkę na 1:44.22. Zrobił to w niespotykanym stylu, odpalając ostatnie 200 m w 24.89 s (!). Tym razem bieg wyglądał inaczej. Mistrz świata z Dohy otworzył 400 m w zabójcze 51.16. O przyśpieszaniu w drugiej części dystansu nie było więc mowy.

Amerykanin walczył w pojedynkę, rywale odpuścili już po pierwszej dwusetce. Na ostatnim kole kwas mlekowy zdawał się zalewać mięśnie Braziera bez litości. Na sztywnych nogach przeciął metę w idealne 1:44.22, co oznaczało wyrównanie rekordu sprzed roku. Chwilę później los okazał się jednak łaskawy i skorygowano wynik na 1:44.21. Na drugim miejscu z rekordem życiowym (1:46.26) finiszował Brytyjczyk Jamie Webb. Trzeci był doświadczony Erik Sowinski (1:47.65).

Z naszego punktu widzenia warto zwrócić uwagę na to, jak biegają w tym sezonie reprezentanci Wielkiej Brytanii. Europejskie listy otwiera Elliot Giles (1:45.49), drugi jest Charlie Da’Val Grice (1:45.62), na czwarte miejsce występem w NY wskoczył Jamie Webb (1:46.26). Jeśli tylko Brytyjczycy dotrą na HME do Torunia, będą niezwykle groźni. W tym momencie najlepszy polski czas na 800 m ma Mateusz Borkowski (1:47.17 daje 19 miejsce na europejskich listach). 

800 m mężczyzn

  1. BRAZIER Donovan (USA) 1:44.21 AR WL PB
  2. WEBB Jamie (GBR) 1:46.26 PB
  3. SOWINSKI Erik (USA) 1:47.65
  4. ELLISON Sam (USA) 1:48.13
  5. HOEY Josh (USA) 1:48.19
  6. DOWNS Robert (USA) 1:50.55

Elle Purrier objawiła się biegowemu światu rok temu podczas Millrose Games. Amerykanka wygrała wyścig na 1 milę, zostawiając za plecami doskonałe Europejki: Konstanze Klosterhalfen i Jemmę Reekie. Zwycięstwo okrasiła rekordem USA – 4:16.85.

Tym razem Purrier postanowiła zmierzyć się z dystansem dwukrotnie dłuższym. Pod nieobecność mocnych rywalek zza granicy, doszło do wewnątrzamerykańskiego starcia pomiędzy Purrier a Emmą Coburn, wicemistrzynią świata z Dohy na 3000 m z przeszkodami. 

Pierwszą milę w 4:41 rozprowadziła pacemakerka Leah Falland. W drugiej części dystansu Coburn długo trzymała się pleców Purrier. Jeszcze na 400 metrów przed metą, utytułowana przeszkodówka traciła zaledwie sekundę. Na końcówce zawodniczka Team New Balance Boston odjechała już jednak jak torpeda, pokonując ostatnie dwieście w 30.98 s. Zegar na mecie pokazał 9.10.28. Jak łatwo policzyć, drugą milę Purrier zakręciła w granicach 4:29 (!). Szybciej w historii dwie mile pod dachem przebiegły jedynie: Genzebe Dibaba (9:00.48) i Meseret Defar (9:06.26).

Druga Coburn (9:15.71) również pobiegła szybciej, niż poprzedni rekord Ameryki, należący do Jenny Simpson (9:18.35). Trzecia na mecie Kanadyjka Julie-Anne Staehli wynikiem 9:22.66 pobiła rekord swojego kraju.

2 mile kobiet

  1. PURRIER Elle (USA) 9:10.28 AR WL PB
  2. COBURN Emma (USA) 9:15.71 PB
  3. STAEHLI Julie-Anne (CAN) 9:22.66 NR
  4. LIPARI Emily (USA) 9:26.87 PB
  5. SCHLACHTENHAUFEN Helen (USA) 9:26.95
  6. COOGAN Katrina (USA) 9:27.45 PB

Hoppel planowo, Hoare z zaskoczenia

W doskonałej formie jest w tym sezonie halowym Amerykanin Bryce Hoppel. Rówieśnik Braziera (rocznik 1997) 31 stycznia niemal pozbawił kolegę rekordu USA na 800 m. Podczas mitingu w Fayetteville przeciął osiemsetkę z rekordem życiowym 1:44.37, tracąc do rekordu Ameryki zaledwie 0.15 sekundy.

W sobotę w Nowym Jorku panowie nie wchodzili sobie w paradę (a szkoda). Brazier wystartował na osiemsetkę, a Hoppel zmierzył się z klasycznym tysiączkiem. Do 400 metra (w 55.21) bieg rozprowadzał „zając” Mike Columbus. Pięćsetkę na prowadzeniu minął już Hoppel, odhaczając półmetek w 1:09.45. Na ogonie Amerykaninowi siedział Brytyjczyk Grice, jednak na końcówce zupełnie odpadł i stracił drugą pozycję na rzecz Kanadyjczyka Aropa.

Hoppel był poza zasięgiem, kręcąc kolejne setki w 13 sekund z niewielkim ogonkiem. Ostatecznie przeciął metę z rekordem kontynentu 2:16.27. Poprzedni rekord Ameryki Północnej od sezonu 2014 należał do Davida Torrence’a (2:16.87). Ambitny Grice, choć ostatecznie dał się dogonić Aropowi, wynikiem 2:17.20 pobił rekord Wielkiej Brytanii. Dla porównania rekord Polski Marcina Lewandowskiego wynosi 2:17.67. 

1000 m mężczyzn 

  1. HOPPEL Bryce (USA) 2:16.27 AR WL PB
  2. AROP Marco (CAN) 2:17.10
  3. GRICE Charlie (GBR) 2:17.20 NR

Zwycięstwo Hoppela było do przewidzenia. Do sensacyjnych rozstrzygnięć doszło natomiast w biegu na 1500 m mężczyzn (zaliczanym w tym roku do klasyfikacji generalnej WAIT).

Szybko na czoło stawki wyszedł Jake Wightman. Brytyjczyk był rewelacją sezonu letniego, łamiąc w Monako 3:30 na półtoraka (3:29.47). Za plecami miał jednak dość nieoczywistego towarzysza. Australijczyk Oliver Hoare z halową życiówką 3:39.50 trzymał się lidera bez kompleksów. Metry uciekały, koła się kręciły, a Hoare nie miał zamiaru odpuścić. Na ostatniej dwusetce zmienił bieg i dosłownie odfrunął zdziwionemu Wightmanowi. 

Finiszowe koło Hoare zakręcił w okolicach 27.5 i przeciął metę w genialne 3:32.35. Z rekordu Oceanii (3:35.10), który wcześniej należał do Stewarta Mc Sweyna, został tylko proch i pył. Drugi na mecie Wightman ustalił halową życiówkę na 3:34.48, wskakując na drugie miejsce europejskich tabel (za Jakobem Ingebrigtsenem i jego 3:31.80 z Lievin). Trzeci Sam Tanner poprawił rekord Nowej Zelandii (3:34.72).

Wynik jaki uzyskał Hoare może być dobrą wiadomością dla nas. Australijczyk trenuje bowiem pod skrzydłami Dathana Ritzenheina w grupie On Running. W tym samym teamie stacjonującym w Boulder w stanie Kolorado, przygotowuje się do sezonu Alicja Konieczek.

1500 m mężczyzn 

  1. HOARE Oliver (AUS) 3:32.35 AR PB
  2. WIGHTMAN Jake (GBR) 3:34.48 PB
  3. TANNER Sam (NZL) 3:34.72 NR PB
  4. PRAKEL Sam (USA) 3:36.36 PB
  5. ENGELS Craig (USA) 3:36.49 PB
  6. GREGOREK John (USA) 3:37.22 PB

Nie tylko średnim i długim dystansem żył jednak miting New Balance Indoor. Dużo dobrego działo się również w biegach sprinterskich. Michael Norman i Rai Benjamin stoczyli bratobójczy pojedynek na 400 m. W stosunku 45.34 do 45.39 wygrał Norman. Na damską czterysetkę „One Women Show” dała Shaunae Miller-Uibo. Bahamka zatrzymała zegar na doskonałym 50.21, bijąc rekord kraju i zdecydowanie wychodząc na czoło list światowych.

Na wysokim poziomie stały też damskie płotki. Z najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie 7.82 wygrała Kendra Harrison. Brytyjka Tiffany Porter była druga (7.89), a podium uzupełniła kolejna z Amerykanek Gabrielle Cunningham (7.89). 

W finale płaskiej sześćdziesiątki mężczyzn klasą dla siebie był Trayvon Brommel (6.50), deklasując: Demeka Kempa (6.65) i Mauricia Eaddy’ego (6.67).

Zawody w USA nie zawiodły. Można mieć jedynie żal, że tak jak w Ameryce zabrakło mocnych Europejczyków i biegaczy z Afryki, tak samo podczas mitingów rozgrywanych na Starym Kontynencie najprawdopodobniej zabraknie wielu klasowych nazwisk rodem z Ameryki Północnej i Oceanii. Utrudnienia w podróżowaniu nieco wypaczają rozstrzygnięcia w klasyfikacji generalnej WAIT. Większość mitingów serii GOLD, rozgrywanych jest bowiem w Europie. Najbliższe 17 lutego odbędą się w Toruniu, a finałowe 24 lutego w Madrycie. Żeby zostać sklasyfikowanym, trzeba zaliczyć co najmniej 3 starty.

Parafrazując więc słynny cytat z „Samych swoich” – miting New Balance Indoor był ładny, amerykański, ale szkoda, że zwycięzcy takich konkurencji jak np. 400 m mężczyzn, ostatecznie nie zostaną sklasyfikowani w cyklu World Athletics Indoor Tour.

PEŁNE WYNIKI NEW BALANCE INDOOR GRAND PRIX 

Krzysztof Brągiel

Krzysztof Brągiel

biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.