Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Igrzysk nie będzie?

Igrzysk nie będzie?

Pound znowu punktuje

Dick Pound ponownie zabrał głos w sprawie igrzysk. Emerytowany członek MKOL już w lutym ubiegłego roku ostrzegał o możliwości odwołania imprezy. Dziś również z dużym powątpiewaniem mówi o szansach, że przełożone na rok 2021 IO w Tokio dojdą do skutku. Argumentów Kanadyjczykowi dodaje aktualna sytuacja epidemiczna na świecie. 

Niespełna 80-letni Pound swego czasu został uznany przez magazyn Time jednym z najbardziej wpływowych ludzi świata. Dwukrotnie pełnił funkcję wiceprezydenta Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, byłe też pierwszym szefem WADA (World Anti-Doping Agency). W lutym ubiegłego roku jasno mówił o ryzyku odwołania igrzysk:

- Jeśli epidemia okaże się zbyt groźna, żeby zawody mogły wystartować 24 lipca, odwołanie igrzysk jest bardziej prawdopodobne, niż przekładanie na inny termin, czy przenoszenie w inne miejsce – powiedział portalowi theguardian.com.

Wczoraj (8 stycznia) Pound również wyraził się sceptycznie o przyszłości tokijskich igrzysk.

- Nie ma pewności, że igrzyska się odbędą. Wzrost zakażeń koronawirusem na świecie jest jak słoń w pokoju – metaforycznie stwierdził Kanadyjczyk na antenie BBC („słoń w pokoju” to angielski idiom, który odnosi się do oczywistych problemów, o których nikt nie chce rozmawiać, ponieważ jest to trudne, kłopotliwe – red.).

Sytuacja jeśli chodzi o rozprzestrzenianie się koronawirusa jest aktualnie trudna w wielu miejscach świata. Z dużymi kłopotami musi sobie radzić także Japonia. 8 stycznia odnotowano w kraju wschodzącego słońca 7863 nowych przypadków. Jeszcze 3 stycznia było ich ponad dwa razy mniej (3196). W odpowiedzi na wzrost zakażeń premier Yoshihide Suga wprowadził od czwartku stan kryzysowy dla Tokio, który potrwa do początku lutego.

W związku z rosnącymi zakażeniami dużą rolę może odegrać szczepionka. Prezydent MKOL-u Thomas Bach jesienią podczas wizyty w Tokio, mówił o dobrowolności w tej kwestii. Za obowiązkowymi szczepieniami sportowców opowiada się z kolei Pound:

- Sportowcy są wzorami do naśladowania. Przyjmując szczepionkę, mogą wysłać ważną wiadomość dla świata, że nie chodzi tutaj jedynie o zdrowie osobiste, ale też o solidarność i wspólne dobro – uważa były szef WADA.

Lekkoatletyczny świat w dużej części przygotowuje się do sezonu, tak, jakby największe imprezy miały się odbyć wedle planu. Polacy trenują na zgrupowaniach zagranicznych, m.in. w RPA i Kenii. Natomiast World Athletics pod koniec zeszłego roku z dumą ogłosił program zawodów na sezon 2021. Diamentowa Liga ma wystartować w maju w Rabacie i potrwać do ostatnich, 14 zawodów serii, które mają odbyć się we wrześniu w Zurichu. Z kolei halowy WA Indoor Tour – pomimo pandemii – uległ w tym roku rozszerzeniu. Do kalendarza WAIT dołączyły chociażby amerykańskie MillRose Games.

Nowojorski klasyk niedługo cieszył się jednak obecnością w halowej złotej lidze. Pod koniec grudnia organizator poinformował o odwołaniu zawodów. Powód? Covid-19. Na tym jednak złe wiadomości zza oceanu się nie kończą. Wczoraj (8 stycznia) amerykański związek lekkiej atletyki odwołał halowe mistrzostwa kraju, planowane na 21-22 lutego w Albuquerque.

Rodzi się pytanie – jeśli w Stanach Zjednoczonych odwołują mistrzostwa kraju, to jaka jest szansa, że dojdą do skutku igrzyska olimpijskie, które są swoistymi mistrzostwami świata dla kilkudziesięciu dyscyplin?

Nadziei na organizację igrzysk można upatrywać w szczepionce. Sęk w tym, że szczepienia w dobrym tempie przebiegają w zaledwie kilku miejscach na świecie. Japonia nie jest wśród nich. Tymczasem zegar tyka, a koszty rosną. Naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie twierdzą, że będą to najdroższe igrzyska w historii. Aktualny budżet szacowany jest na 15 miliardów dolarów. Opóźnienia stale generują jednak nowe koszty. Z japońskich audytów wynika, że końcowa suma może zamknąć się na poziomie 25 mld $.

Przekładać igrzysk nie można w nieskończoność. Wiedzą o tym doskonale osoby na szczytach władzy w MKOL-u.

- Jeśli w roku 2021 nie uda nam się przeprowadzić igrzysk, zostaną odwołane – powiedział w maju ubiegłego roku Thomas Bach.

Dotychczas do odwołania nowożytnych igrzysk olimpijskich chodziło jedynie podczas I i II Wojny Światowej. 

Krzysztof Brągiel

Krzysztof Brągiel

biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.