Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

odpoczynek od emocji

odpoczynek od emocji

No i połowa czerwca zleciała. Upalnie i skwarnie nie rozpieszcza ten klimat długasów. No dobra, przynajmniej mnie. Dlatego w moim kalendarzu biegowym i treningowym już widnieje napis „out of office“. Ale nie tylko ze względu na pogodę.

Okres przejściowy, bo tak fachowo powinnam to nazwać, to aktualnie w moim przypadku dwa tygodnie funkcjonowania bez rygoru treningowego. Mogąc zaliczyć swoją wiosenną część sezonu do udanych, no i będąc tym podekscytowana, chciałabym kontynuować sezon, ale wiem, że odpoczynek jest istotną częścią rocznego cyklu treningowego. I nawet fajnie się składa, bo aktualnie pogoda nie sprzyja szybkiemu bieganiu w biegach długich.

Pominę już kolejne akapity o tym co i jak z tym okresem. Wiem, że jesienią ponownie chcę wziąć udział w maratonie, i to właśnie wakacje poświęcę na przygotowania do głównego celu na drugą część sezonu. Ale teraz mam idealny czas na to, aby zregenerować ciało i umysł.

Niektórym z Was może wydać się to nieco dziwne, ale myślę, że w bieganiu umysł również potrzebuje odnowienia. Mówiąc potocznie, głowa ma być pusta. No ale od czego, skoro bieganie to przyjemność i też jest formą odskoczni?" - nasuwa się pytanie.

No właśnie, z takiej formy biegania nie będę rezygnować. Jeśli będę miała ochotę, owszem, wyjdę na jakąś potupajkę, ale bez narzucania sobie określonego tempa. Wszystko w ramach frajdy i przyjemności dla ciała. Odpoczynek umysłu to w moim przypadku nie analizowanie treningów, zwodów, czy chociażby tego, jakim dobrym się było wcześniej. To rezygnacja z mocniejszych jednostek treningowych. I właśnie w tym etapie periodyzacji treningu będą przyświecały mi słowa pewnego utworu - ...Po robocie nie gadamy o robocie".

Wiadomo, że tzw. roztrenowanie to idealny czas na zapomnienie wszystkich niepowodzeń sezonu. Fakt, mój sezon wiosenny mogę zaliczyć do naprawdę udanych, więc zdawałoby się, że to powinno mnie napędzać do działania. I napędza, tak jest. Ale jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że każda emocja, nieważne czy ta dobra, czy zła kosztuje mnie trochę energii.

Idealnym przykładem tej dobrej emocji był mój maratoński debiut i szczęście, jakie mu towarzyszyło. W rezultacie po prostu nie mogłam usnąć. Byłam tak naładowana pozytywnymi emocjami, tyle optymistycznych wrażeń dotarło do mnie w jeden dzień, po tak długim i monotonnym okresie przygotowawczym to nastąpiło, że moja głowa nie nadążała chyba z przetwarzaniem. :) Po maratonie miałam kilka dni wolnego, więc brak snu przestał być problemem.

Innym startem, z którego byłam zadowolona, był mój bieg podczas HMP w Toruniu (2019), gdzie zdobyłam brąz na 3000 m i wykręciłam życiówkę. Byłam wtedy w robocie maratońskiej, forma była w trakcie budowy (czyt. jeszcze jej nie było), a prędkości w jakich pokonałam tę trójkę naprawdę mnie zaskoczyły (śr. 3.07/km). Cieszyłam się i przez to pół nocy spać też nie mogłam! A przecież kolejne maratońskie treningi czekały mnie już od następnego dnia.

Dlatego po tym starcie uświadomiłam sobie jak bardzo ważne dla mnie było wyciszenie się. Wiem, radość to przyjemne uczucie i podświadomie mi ono towarzyszyło, ale nie mogłam na dłuższą metę pozwolić, żeby emocje wzięły górę. W końcu czekał mnie kawał roboty.

Kończąc wątek - odpoczynek/odskocznia od codzienności to niesamowity zastrzyk energii potrzebnej do dalszego działania. Nawet powtarzanie swoich ulubionych czynności dzień w dzień - z czasem stanie się monotonne. Z drugiej strony silne pojedyncze emocje też męczą. Niekiedy zdawać by się mogło, że nas odpoczynek nie dotyczy, że nie jest potrzebny. To, co dla nas znaczy odpoczynek dla ciała i ducha, to pojęcie bardzo indywidualne. Najważniejsze to, jak pewnie wiedzą wszyscy, wrzucić czasem na luz i po prostu się tym cieszyć.

 

____________________
Aleksandra Brzezińska: mistrzyni Polski w maratonie 2019 (2:34:51 w debiucie). Wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski w biegach przełajowych i biegach długich. Reprezentantka Polski na imprezach rangi europejskiej. Nauczycielka języka angielskiego. Jej biegową przygodę można śledzić na Instagramie i Facebooku.