Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

z punktu siedzenia nocnego portiera

z punktu siedzenia nocnego portiera

Wiesz pan, ja lubię tak siedzieć w parku i patrzeć na biegaczy. Moim hobby jest taki kontrol, mam do tego może i zamiłowanie. I do wskazywania, co i jak. Myśleć, myśleć trzeba krytycznie, myślenie wielu boli, wiesz pan, ja sobie zdaję sprawę, że ludzie się boją myśleć, ale jakby nie takie osoby jak ja logicznie myślące, toby wszyscy się nabierali na tę propagandę, reklamy, uśmiechy, te wymyślone style jakieś biegowe.

Mnie to trzęsie aż czasem, że to ludzie takie głupie, to ja nie wiem, kary jakieś trzeba za głupotę dawać. Ten się cieszy, że wygrał, a jakie tam wygrał, z czego się cieszyć? Kiedyś to było wygrywanie panie, to był poziom. Pan nie pamięta, bo młody, ale tak z 15 lat temu, to ja wygrywałem pierwsze miejsca w każdych biegach, a dzisiaj jakieś magedony, po górach człapanie, każdy maraton od razu chce przebiec, już to za mało te piątki. A weźcie się jeden z drugim w czoło stuknijcie. I ta moda, ile ja takich głupio-mądrych już widziałem, co to zapał mieli krótki, a jeszcze ideologię dorabiali i się wpychali na pokaz, a inni to naiwnie kupowali. Teraz to zalew z każdej strony takich. I jeszcze czasem ktoś się tym publicznie cieszy i to drukują, takie czasy.

To trzeba najpierw wyjść od podejrzliwości niezgody, weryfikacji, negacji - jak to ktoś mądry powiedział, potem się w nich umocnić i pamiętaj pan, z drogi nie schodzić. Jak się ustąpi, wątpliwości jakieś ma, się rozgląda za bardzo, rację komuś niechcący przyzna, to już jest początek końca. Jak się tak jednemu i drugiemu pozwoli biegać bez odpowiedniego certyfikatu, to się dopiero bałagan zrobi.

O tam, widzisz pan, jakaś parka biegnie. Ćwiczyli wcześniej, ja widziałem, źle to im wychodziło, nieprawidłowo. O, jakie ciuchy wymyślne, a buty to najdroższe być muszą, jasne. Ładnie biegną im się wydaje. Ale z boku to już nie tak ładnie, jak być powinno. I jak wolno! Zakaz jakiś powinien być wolnego biegania po parku. Na pewno to nie jest zdrowe, tak jak biegną teraz, ja bym podszedł i zatrzymał, ale ja o tym może napiszę później bardziej, że wszyscy tak niedobrze biegają teraz. Wie pan, tak bez ogródek napiszę, jak jest naprawdę, bo trzeba mieć odwagę, żeby tak otwarcie napisać, zresztą wtedy nie muszę wstawać i się z takimi pozerami kłócić twarzą w twarz.

Co, że dzisiaj wyniki? Kto, jakie wyniki, panie, słyszał pan o jakimś medalu? Sto lat, sto lat he he, za murzynami. Co ja rasista, żaden rasista, ja tam nie jeżdżę do Afryki, nie każę też nikomu do nas przyjeżdżać. A nawet jak wyniki, to jakim to kosztem wszystko? Jak już to naszym, to podatki przecież. Do roboty by się wziął jeden z drugim. I do tego udają, że nas reprezentują, ja dziękuję za to serdecznie. Nie, dziękuję – mówię. I pytam, kto to rozliczy i z jakiego druku. A może jeszcze na dopingu, kalecząc - co to za wyczyn, do tego bez poświęcenia, na łatwiznę i bez składek. Jakby tak ryby wszyscy bez karty łowili, toby ryb nie było. A nawet jakby starczyło dla wszystkich, no to strata czasu i energii. Nie lubię, żeby się coś marnowało, jak tam sobie chcą, to niech marnują za swoje.

Czy ja bronię ludziom biegać? Co pan pleciesz jak potłuczony, niech sobie, skoro to nazywają bieganiem, biegają do woli, ja im tam nic nie zabraniam, tylko nie tutaj, nie pod moim nosem i niech się z tym nie afiszują.

O, potem takie dzieci z tego przykład biorą. Patrz pan, dziewczynka jak hałasuje, o tu do nas leci. Ja tak nogę wysunę, podstawię he he, regulaminu parku nie czytała, kontrol taki zrobimy, czekaj pan.

A widzisz pan jaka cwana, przeskoczyła, dalej pobiegła, nawet nas nie zauważyła. 

 

 

____________________

Kuba Wiśniewski jest redaktorem naczelnym bieganie.pl. Na razie brak mu czasu na wypisanie pełnej listy swoich osiągnięć. Swoje frustracje i niespełnione ambicje prezentuje między innymi na Instagramie.