Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Cel: maraton w 2:30

Arek Ostaszewski. Biega, bo lubi rywalizować, poprawiać wyniki, wygrywać. Ma swoje też swoje biegowe marzenie – chciałby w przyszłości pobiec maraton poniżej 2:30. Jest skromnym, ambitnym chłopakiem z Podlasia, którego można spotkać w Decathlonie Białystok.

Początki biegania


Jako młodzik biegał za piłką, ale bez większych sukcesów. W pewnym momencie uznał, że to nie to. Zaczął interesować się bieganiem. W szczególności – maratonem. Na owe czasy, jak wspomina, było to coś, co bardzo go zaciekawiło, rozpalało wyobraźnię. Postanowił się sprawdzić. Po kilku miesiącach zdecydował się wystartować na królewskim dystansie. W debiucie „wykręcił” 3:33. Potem przyszedł czas na kolejny maraton, gdzie poprawił swój wynik o ponad 30 minut i złamał „trójkę”. I tak powoli zaczął się nakręcać, postawił na bieganie i regularny trening.




Udany rok 2017


Ten rok jest dla Arka udany. Udało mu się poprawić kilka życiówek na różnych dystansach. „Dychę” biega już w 33:19,  na półmaratonie w Białymstoku  pobiegł 1:14:27. Spróbował też swoich sił w ultra i wygrał Ultra Śledzia Puszczy Knyszyńskiej na dystansie 50 kilometrów.



Jesienią będzie walczył o jak najlepszy wynik i czołowe lokaty na maratonie w Rzeszowie.

Motywacja


Jak sam mówi, nie lubi biegać. Ale ciągnie go do rywalizacji i walki o podium. Bieganie, sport w którym się odnalazł, dało mu taką możliwość. Chce się ciągle poprawiać, rozwijać. Po to, aby stawać się z treningu na trening coraz lepszym biegaczem.



Trening


Jest też sam sobie trenerem. Samodzielnie układa plany treningowe, posiłkując się wiedzą znalezioną w książkach, w internecie, zaczerpnięta u innych biegaczy. W sezonie jego kilometraż sięga maksymalnie 150 kilometrów, bo przecież trzeba też znaleźć czas na pracę, studia, rodzinę. Dużą uwagę przykłada również do problematyki właściwego odżywiania, regeneracji, która coraz wyraźniej przekłada się na jego sportowy poziom.
Maraton w 2:30

Jego marzeniem jest złamanie w niedalekiej przyszłości bariery 2:30 w maratonie. Cel nieosiągalny? Arek wierzy, że ciężką pracą może to osiągnąć. Wzorem do naśladowania w tym wyzwaniu jest dla niego Bartek Olszewski.



Pracować i realizować sportowe marzenia


Arka można na co dzień spotkać w Decathlonie Białystok. Jak sam twierdzi, to miejsce, gdzie można trafić na ciekawe osoby pozytywnie zakręcone na punkcie sportu. Wraz z zespołem chętnie włącza się w różnego rodzaju akcje sportowe odbywające się na Podlasiu.



Zaciekawiła Cię postać Arka? Możesz śledzić jego postępy na blogu: projektmaratonw230.com.pl oraz na fanpage’u na facebooku.