Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Tomek Smokowski: To, co staramy się robić przez Ligę Biegową, to przede wszystkim motywować!
Tomek Smokowski, do niedawna jeszcze wieloletni dziennikarz Canal+ komentujący piłkę nożną ale i spiritus movens ligi biegowej komentuje 3 sezony działania Ligi.

Marek Kowal: 3 lata temu Liga Biegowa „ujrzała” światło dzienne. Pamiętasz Wasze początki?


Tomasz Smokowski: Tak naprawdę Liga Biegowa ma już jakieś 5 lat. To wtedy właśnie zaczęło nam chodzić po głowie, by zrobić coś, co pomagałoby nam i innym biegaczom każdego dnia motywować się do wyjścia na trening. Przecież każdy z nas, nawet jeśli bardzo kocha biegać, to ma wiele takich momentów, w których ma ochotę odpuścić, dać sobie z tym spokój. Doszliśmy do wniosku, że chyba nic tak nie motywuje, jak starty w zawodach. Zapytaliśmy więc sami siebie, czy starty oprócz wspomnień, pamiątkowego medalu i tabeli z wynikami może dać nam coś jeszcze? I od tego się wszystko zaczęło, tak zakiełkowała myśl o Lidze Biegowej.

Na zdjęciu: Tomek zestresowany przed startem w Maratonie w Bostonie 2016


Czy przy tworzeniu Ligi Biegowej inspirowaliście się działaniami innych?

Chcieliśmy! Szukaliśmy w internecie podobnej strony do tego, co sami planowaliśmy stworzyć, ale nie znaleźliśmy. Okazało się, że to pomysł dosyć pionierski i nawet, jeśli komuś już wcześniej przyszedł do głowy, to nikt go nie zrealizował. Oczywiście są rywalizacje oparte na treningach, ale o zliczaniu punktów z zawodów na skalę całego kraju nie było mowy.

I tak od idei przeszliśmy do konkretnych działań. Trwało to 2 lata zanim pokazaliśmy Ligę biegaczom.

Obecnie w Lidze Biegowej jest zarejestrowanych ponad 7 tys. biegaczy. Sporo, a liczba ta stale rośnie.

To pokazuje, że w Polsce coraz więcej osób biega i regularnie startuje w zawodach. Jednak jestem pewien, że nie jest to liczba skończona. Chcemy, by jak najwięcej osób zaczęło się ruszać. Cieszymy się, że uczestniczymy w promocji stylu życia, z którym sami się utożsamiamy – aktywnego i z pasją.

To, co staramy się robić przez Ligę Biegową, to przede wszystkim motywować. Dlatego stworzyliśmy ligi prywatne, możliwość rywalizowania w ramach drużyn. Ludzie spotykają się na zawodach, zachęcają siebie nawzajem do dołączenia do swoich teamów. To cieszy. Dzięki temu nawet ci, którzy nie biegają szybko, mają szansę dorzucić swoją cegiełkę do sukcesu drużyny i znaleźć się wysoko w naszych rankingach.



Jednak powiedzmy sobie szczerze - nie wszyscy mogą wygrać.

Co roku nagradzamy ponad 140 osób, więc niemało. Jednak rzeczywiście, nie wszyscy dostaną od nas nagrody. I tu rodzi się pytanie: biegamy dla nagród czy dla siebie, a Liga Biegowa ma nam w tym tylko pomóc? No właśnie. Nagrody są fajnym dodatkiem, jednak gdyby biegało się tylko dla nich, nie mielibyśmy w kraju tylu biegaczy. Ja nigdy żadnej nagrody za bieganie nie dostałem, a jestem w tym światku od lat.

Z drugiej strony nie wszystkie nagrody spełniają nasze oczekiwania. Dla przykładu moja żona dostała kiedyś nagrodę za podium w kategorii wiekowej w postaci… popiersia z Piłsudskim.

Zatem na co mogą jeszcze liczyć biegacze zapisując się do Ligi Biegowej?

Co tydzień publikujemy artykuły poradnikowe o bieganiu, tworzymy również instruktażowe wideo. Organizujemy treningi biegowe. Zakładając swoje konto na Lidze otrzymujemy pełen dostęp do kalendarza biegowego, możliwość porównywania swoich wyników z innymi biegaczami, tworzenie lig prywatnych, drużyn. Można ustawiać sobie filtry, dzięki którym łatwo zobaczyć, jak szybko biegają osoby z tej samej kategorii wiekowej. Trochę tego jest, a to wszystko za darmo.

Tomek już po ukończeniu Maratonu w Bostonie


Planujecie dodatkowo rozbudowywać Ligę Biegową w najbliższej przyszłości?

Zauważyliśmy, że ludzie uwielbiają śledzić statystyki. Obserwować swój progres, porównywać się z innymi. Chcemy, by w niedalekiej przyszłości Liga stanowiła główne narzędzie dla biegaczy. Miejsce, w którym znajdą wszelkie informacje o biegach czy o swoim treningu. Plany mamy naprawdę duże i powoli je realizujemy.

Wróćmy jednak do obecnej rzeczywistości. Zapisuję się do Ligi. Co muszę zrobić, by znaleźć się wysoko w rankingach? Muszę szybko biegać?

To zależy. W Lidze nie wystarczy biegać szybko, trzeba także biegać często. Nasi liderzy w rankingach złotych startują 1-2 razy w tygodniu. Jednak mamy też rankingi srebrne i brązowe, gdzie rywalizuje się między innymi w kategoriach wiekowych. U nas naprawdę każdy ma szansę zdobyć nagrodę, nawet nie będąc ścigaczem.

Jest druga połowa września. Nadal mogę zapisać się do Ligi Biegowej?

Wrzesień jest miesiącem szczególnym, bo ostatnim, w którym można się zapisać bez straty punktów. Czyli w dniu naszej rejestracji, wszystkie biegi z tego roku zostają przeliczone na punkty i zsumowane na naszym profilu. Dlatego obecni liderzy do końca września mogą się czuć zagrożeni.

Jednak jeśli ktoś nie zdąży zapisać się teraz, nadal zyskuje, bo otrzymuje dostęp do wszystkich możliwości, jakie daje Liga Biegowa.

Zasady funkcjonowania Ligi są ściśle związane z bieganiem w zawodach. Nie myślicie, by zorganizować własną imprezę biegową?

Szczerze mówiąc, to się właśnie dzieje. Tyle, że nasz bieg nie będzie punktowany do Ligi, gdyż nie pozwala na to jego dystans. W naszych zawodach będzie się biegało na jedną milę, a tymczasem do Ligi wliczają się tylko biegi na 5 km, 10 km, półmaratony i maratony.

Niech to Was jednak nie zniechęci. Impreza którą organizujemy, to coś zupełnie innego od tego, do czego przywykli nasi biegacze. 1 Mila, bo tak nazwaliśmy nasz bieg, to możliwość uczestniczenia w imprezie, w jakich biegają zawodowcy. Wszyscy będą startowali w seriach na lekkoatletycznej bieżni. Będą powtórki z finiszu na telebimach, tabele z wynikami jak na światowych mityngach, personalizowane numery startowe z nazwiskami, komentatorzy sportowi, a do tego gwiazdy ze świata sportu, muzyki. Wszystko to już 7 października.

Dodatkowo bieg ma rangę mistrzostw Polski tyle, że dla amatorów. Zatem każdy, dosłownie każdy biegacz, ma szansę poczuć się na naszym biegu jak profesjonalista.

Zatem sporo się u Was dzieje. Skąd czerpiecie siły?

Z biegania oczywiście! Ale i z tego, że mamy wokół siebie naprawdę fajnych ludzi. Nasz ligowy zespół to osoby, którym nie brakuje pasji, zatem i energii do działania. Motywujemy i inspirujemy siebie nawzajem. Zarówno w pracy, jak i na biegowej trasie.

Wszelkie informacje o Lidze Biegowej znajdziesz na stronie http://ligabiegowa.pl/ oraz https://www.facebook.com/LigaBiegowa/.

Z Danielem Karolkiewiczem i Oswaldem Pereirą, foto: WildForTheRun