Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Żegnamy Dicka Hoyta

Żegnamy Dicka Hoyta

Zachwycał, szokował i inspirował
Krzysztof Brągiel
18-03-2021

W wieku 80 lat odszedł jeden z najsłynniejszych ojców świata – Dick Hoyt. Jego syn Rick urodził się z ciężkim porażeniem mózgowym. Gdy podrósł, nie potrafił mówić, ani chodzić. Nie przeszkodziło to jednak duetowi pokonać sześć Ironmanów i 32-krotnie finiszować w maratonie bostońskim. Wszystko dzięki tacie, który jak trzeba było: pchał wózek syna, holował na pontonie i ciągnął na rowerze.

Sportowa historia Teamu Hoyt sięga roku 1977, kiedy Rick za pomocą specjalnego komputera zakomunikował ojcu, że chce wystartować w wyścigu na 5 mil. Dick, choć nigdy wcześniej nie biegał, natychmiast spełnił marzenie syna. Panowie ukończyli zmagania w Westfield na jednej z ostatnich pozycji. Jednak od tego czasu widok biegacza pchającego syna na wózku był coraz popularniejszy na zawodach w stanie Massachusetts. Po biegowym debiucie Rick miał przekazać ojcu słynną wiadomość:

- Tato, kiedy biegniemy, czuję się, jakbym nie był niepełnosprawny. 

Team Hoyt przez długie lata zachwycał, szokował i inspirował. Panowie ukończyli: 257 triathlonów, 6 Ironmanów, 72 maratony (z czego aż 32 w Bostonie) i niezliczoną ilość wyścigów na krótszych dystansach. Szerokim echem odbił się ich wyczyn z 1992 roku, kiedy biegiem i rowerem przemierzyli całe Stany Zjednoczone. W 45 dni duet wykręcił ponad 6000 kilometrów.

Jeśli ktoś myśli, że bieganie ojca i syna miało jedynie wymiar symboliczny, jest w błędzie. Dick pchając syna na wózku zdołał ukończyć Boston Marathon w 2:48:51 (w 1986 roku). Panowie jeszcze szybsi byli podczas Marine Corps Marathon, gdzie finiszowali w 2:40:47 (Dick miał wtedy słuszne 51 lat!).

Ostatni maraton para ukończyła w roku 2014. W kolejnych edycjach maratonu bostońskiego, obowiązki Dicka, przejął przyjaciel rodziny Bryan Lyons. Lyons biegał z Rickiem do sezonu 2019. Rok później nagle umarł, mając zaledwie 50 lat. 

Wczoraj 17 marca, ze światem pożegnał się też 80-letni Dick Hoyt. Umarł we śnie, w wyniku problemów z sercem. Poza Rickiem pozostawił na świecie dwóch innych synów: Roba i Russa.

- Tato często powtarzał: Rick jest sercem, a ja ciałem. I to była prawda – wspomina w rozmowie z CBS Boston Russ Hoyt. – Robił to, co robił, ponieważ Rick go inspirował – kończy. 

 Zdjęcie: Ericshawwhiteac

Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel
biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.
Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum