Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Tylko biegacz zrozumie biegacza

Tylko biegacz zrozumie biegacza

Rozmowa z Patricem Alvarezem

Biega dla przyjemności filmując jednocześnie jedne z najważniejszych imprez sportowych na świecie. Patrice Alvarez, bo o nim mowa, twierdzi że bieganie z kamerą pozwala mu tworzyć wyjątkowe więzi i uchwycić prawdziwe piękno tego sportu. Jak z połączenia pasji i dobrej zabawy stał się jednym z najbardziej popularnych filmowców biegowych? Zapraszamy na rozmowę 


Bartłomiej Falkowski (Bieganie.pl): Cześć! Twoje filmy, szczególnie na Instagramie, są coraz bardziej popularne. Grono Twoich odbiorców stale rośnie, a filmy udostępniają takie gwiazdy jak np. Jacob Kiplimo czy Julien Wanders. Niewiele natomiast wiadomo o Tobie. Mógłbyś się przedstawić? 

Patrice Alvarez: Cześć, jestem Patrice, pochodzę z Chile. Większość życia spędziłem między Chile, Hiszpanią i Litwą. W maju skończę 26 lat. Z wykształcenia jestem lekarzem, zacząłem studiować medycynę w wieku 18 lat i ukończyłem ją 6 lat później. Jednak jeszcze nigdy nie pracowałem jako lekarz. Po ukończeniu studiów postanowiłem podążać za swoją pasją i zająć się tworzeniem treści wideo, podróżowaniem i poznawaniem biegowej kultury. Mówię o tym bardzo rzadko i zwykle nie wspominam o moich początkach i życiu poza bieganiem.

Dziękuję zatem, że zdradziłeś to właśnie nam. A jak wyglądały Twoje początki z nagrywaniem biegaczy? Pierwsze było bieganie czy nagrywanie? 

Pierwsze było bieganie. Pewnego dnia, 3 lata temu, zdecydowałem się zabrać mój aparat (wtedy była to kamerka GoPro) na pięciokilometrowy bieg z lokalną ekipą na Litwie. Miałem wtedy zero doświadczenia w filmowaniu i montażu. Zrobiłem film o tym wydarzeniu i stał się viralem. Wideo nie było idealne, ale sposób w jaki uchwyciłem bieg był inny. Naprawdę można było poczuć jego klimat, a to dlatego, że cały czas biegłem z uczestnikami. Byłem w tym wszystkim jeszcze jednym, zwykłym biegaczem. Odczucia są inne, gdy jedziesz rowerem lub samochodem i filmujesz tylko jakąś część biegu. Zaczynam też czerpać więcej radości z tworzenia treści i biegania w tym samym czasie niż z samego biegania. Czas płynie mi szybciej, gdy mam ze sobą aparat.

Jesteś biegaczem, więc muszę o to zapytać ;) Jakie są twoje rekordy życiowe? Od jak dawna biegasz?

 Biegam od 13. roku życia, ale, nie mam żadnych rekordów. Biegam, bo to lubię, bo sprawia mi to radość. Podczas biegania wpadam na nowe pomysły. Jest to też forma spotykania się z ludźmi, poznawania nowych przyjaciół. Na większości swoich biegów nie mam nawet zegarka. Ale nie zrozum mnie źle, czasami chcę konkurować sam ze sobą, na przykład chcę biec z punktu A do B szybciej niż poprzednim razem.

Jak stałeś się fotografem najważniejszych imprez biegowych na świecie? Jak to się zaczęło?

O nie, nie jestem nawet blisko bycia oficjalnym filmowcem na największych wydarzeniach, ale bardzo bym tego chciał. Większość moich filmów jest tworzona dla klientów i na mój Instagram, a nie na oficjalne kanały imprez sportowych. Przed pandemią lubiłem pojawiać się w maratonach i filmować biegnących przyjaciół i nieznajomych. W ostatnim roku odwołano większość imprez masowych i zarezerwowano je jedynie dla elity. Dlatego ostatnio nagrywam tylko wyczynowców podczas imprez. To też daje mi dużo radości.

Czy nagrywanie i montaż to twoje główne zajęcie czy masz inna pracę? Da się utrzymać z filmowania?

Tak, filmowanie i montaż to obecnie moje główne zajęcie. Możesz żyć jako twórca treści. Wszystko zależy od tematu wideo i sposobu, w jaki promujesz projekt, Twojej wizji i umiejętności negocjacyjnych. Nie musisz filmować tylko biegania, możesz filmować/robić zdjęcia dla biznesu, wesel itp. A jeśli lubisz biegać lub cokolwiek innego, możesz zainwestować te pieniądze w to, co naprawdę kochasz i tworzyć to co jest Twoją pasją. Filmuję tylko bieganie, ale czasami spotykam klientów, którzy chcą innego rodzaju nagrań i przyjmuję od nich zlecenia. Pomaga mi to czasem zdobyć dodatkowe pieniądze na podróż lub następny, prywatny projekt.

Mając duże porównanie, jak oceniasz organizację Mistrzostw Świata w półmaratonie w Gdyni przy których pracowałeś?

Gdynia była super. Byłem tam wolontariuszem i pomagałem biegaczom pierwszego dnia pobytu podczas zameldowania w hotelu. Rozdawałem karty do pokoju i wspierałem w sprawach organizacyjnych. Czuwałem też nad tym, aby nie mieszali się biegacze, którzy uzyskali wynik negatywny testu COVID, a tymi, którzy wciąż czekali na wyniki (każdy biegacz i wszyscy z obsługi robili test COVID w hotelu). To wszystko. Wszystkie utworzone tam filmy były przeznaczone wyłącznie na mój Instagram. Organizacja była dobra, utrzymywali dobry poziom i profesjonalizm w trudnych chwilach. Najłatwiej byłoby odwołać wydarzenie, ale organizatorzy zrobili wszystko by się jednak odbyło.

W ilu krajach na świecie tworzyłeś filmy o bieganiu?

Tworzyłem treści w Chile, Brazylii, USA, Hiszpanii, Francji, Austrii, Niemczech, Polsce, na Litwie, Ukrainie, w Turcji i może w kilku innych, których teraz nie pamiętam. W przyszłym miesiącu będę nagrywał podczas półmaratonu RAK [Jeden z najmocniej obsadzonych półmaratonów na świecie. Odbywa się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i ściąga wysokimi nagrodami elitę światowych biegaczy – przyp. red.]. Mój plan na przyszłość to ekspansja na inne kraje i nauczenie się kultury biegania w Indiach, Indonezji i Japonii (mam nadzieję, że będę tam podczas igrzysk olimpijskich).

Na igrzyskach chciałbyś nagrywać jedynie maraton czy też inne wydarzenia sportowe?

Och, w Tokio będę na pewno w 100% zaangażowany w maraton, ponieważ współgra on za moim stylem filmowania. Nagrywanie na bieżni jest trudne podczas normalnych imprez, gdyż nie możesz biec obok biegaczy. Ale tak, chciałbym filmować także wydarzenia stadionowe, lecz prawdopodobnie skupię się na emocjach przed wyścigiem i na mecie.

Myślę też, że maraton olimpijski będzie dla mnie wyjątkowy, ponieważ podczas Walencji i Gdyni spotkałem tak wielu biegaczy, którzy pobili swoje rekordy życiowe (Gdynia) i zakwalifikowali się do Tokio (Valencia), więc to wyjątkowe połączenie. Filmowałem ich kiedy zdobywali kwalifikacje, a teraz będę im towarzyszył na imprezie docelowej. Dzięki temu mogę stworzyć tak wiele dobrych historii z biegaczami.

Ponieważ jestem biegaczem, treści które tworzę inspirują również mnie samego. Czasami zdarza się, że po umieszczeniu filmu na Instagramie jestem tak poekscytowany, że ​​też chcę pobiegać i to robię.

Po Twoim koncie na Instagramie można wywnioskować, że znasz wielu biegaczy ze światowej czołówki. Masz przyjaciół w tym gronie?

Nie nazwałbym ich jeszcze przyjaciółmi. To ludzie, których po prostu znam. Lubią moje filmy i obserwują mnie na Instagramie. Dlatego są szczęśliwi, gdy ich filmuję.

Między elitą a mną utrzymujemy profesjonalną relację, ale czuję, że jest to inna relacja niż mają pozostali fotografowie. Nagrywam ich, a oni widzą, że wkładam pracę w tworzenie materiałów, więc doceniają to. Jeśli pojawię się na trasie biegu w samochodzie lub na rowerze, myślę, że są wtedy inne odczucia. Dla nich jestem biegaczem filmującym biegacza, a nie facetem z kamerą... trudno to wyjaśnić.

Jaka impreza biegowa zrobiła na Tobie największe wrażenie?

Bardzo podobało mi się w Gdyni. Było to jedno z największych wydarzeń, w jakich brałem udział. Był to również pierwszy bieg po miesiącach braku wydarzeń z powodu COVID. Więc to było wyjątkowe, że byłem tam i wreszcie mogłem cos nagrać. Wiedziałem, że po tym wydarzeniu nie będzie już tak wielu okazji do filmowania, więc dałem z siebie wszystko i stworzyłem tyle, ile mogłem.

Jakie są techniczne aspekty Twojej pracy. Jakiego sprzętu używasz? Nagrywasz zawsze w biegu czy korzystasz czasem z pomocy skutera czy samochodu? Jak to robisz, że materiały są tak dobre. 

Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to nie jest to skomplikowane. Zawsze biegnę podczas filmowania. Po prostu musisz uważać, aby zachować wszystko w kadrze, nie wpadać na kibiców, szukać odpowiednich ulic, przybliżać i oddalać kadr zależnie od potrzeby i nie upaść (jeszcze mi się to nie przytrafiło). Zwykle jest jedna szansa na zdobycie dobrego ujęcia, więc nie można zepsuć okazji. I to właśnie lubię. Używam Sony a7s + gimbala Zhiyun V2

Przed zawodami masz gotowy scenariusz tego co chcesz nagrać czy idziesz na żywioł? Jak wybierasz miejsca w których nagrywasz biegaczy?

Planuję wszystko w noc poprzedzającą wyścig. Zwykle oglądam zeszłoroczny bieg w poszukiwaniu dobrego miejsca. Bardzo lubię plenery miejskie. Przeważnie wybieram dwa różne punkty, do których łatwo się dostać. Biegam pomiędzy nimi lub jeżdżę metrem żeby nie marnować czasu. Na przykład w Walencji pojechałem na 12 kilometr, potem trzy przystanki metrem i byłem już na trzydziestym.

Masz jakieś wskazówki dla rozpoczynających zabawę w filmowanie biegania?

Powiedziałbym, żeby po prostu zacząć. Twój sprzęt nie ma znaczenia. Twoje pierwsze filmy będą złe, ale jak tylko zaczniesz będziesz coraz lepszy. W trakcie zdobywania doświadczenia będziesz sam sobie odpowiadać na pytania jak poprawić swoje filmy. Ale to nie wydarzy się jeśli nie zaczniesz.

Kiedy już nagrasz film może się zdarzyć, że nie będziesz pewien, czy jest on w 100% doskonały. I moim zdaniem nigdy nie będzie właśnie taki. Jeśli będziesz czekał na idealny film możesz stracić czas i przegapić inne projekty. Mi się właśnie tak przytrafiło.

Czasami wydaje mi się, że potrzebuję więcej poprawek i trzymam projekt przez kilka dni, a potem decyduję się go po prostu opublikować i przejść do następnego tematu z nowymi pomysłami. Jeśli nie publikowałbym filmu twierdząc, że nie jest doskonały i wart publikacji, nigdy nie wyszedłbym z pomysłami na kolejny projekt. Łatwiej to jednak powiedzieć niż zrobić.

Podobnie jest gdy się zastanawiasz i masz wątpliwości co do celu podróży. Skończ się zastanawiać i po prostu śmiało podróżuj! Zaoszczędziłem dużo pieniędzy podróżując autobusem i zatrzymując się w hostelach, zamiast podróżować samolotem i zatrzymywać się w hotelach. Jeśli czegoś chcesz, a nie masz pieniędzy, są sposoby na zaoszczędzenie i rozwijanie swoich pasji chociaż może się to wiązać z niedogodnościami.

Wciąż też publikuj! Ludzie zawsze widzą twoją pracę. Mogą nie naciskać serduszek czy kciuka w górę, ale obserwują. Uwierz mi. Może to być specjalista od marketingu Twojej ulubionej marki, z którym chciałbyś współpracować. Oni Cię oglądają.

Nie próbuj też naśladować czyjegoś stylu, to sposób na niepowodzenie. Spróbuj znaleźć swój styl i trzymaj się go. Tak wielu ludzi próbuje być Casey Naistat [światowa gwiazda YouTube – przyp. red. (redakcja też musiała sprawdzić kto to)]. Bądź wyjątkowy, bądź sobą. Pod koniec dnia ludzie przyjdą do ciebie dla twojego stylu, a nie dla skopiowania stylu kogoś innego.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Myślę, że może ona dać do myślenia wielu osobom i to nie tylko tym, którzy chcą tworzyć treści wideo. 

Dziękuję za miłą rozmowę. Mam nadzieję, że zainspiruję kogoś do tworzenia biegowych filmów. 

Tu możesz wesprzeć Patricea i jednocześnie dostać dostęp do niepublikowanych materiałów
Bartłomiej Falkowski

Bartłomiej Falkowski

Biegacz o wyczynowych aspiracjach, nauczyciel wychowania fizycznego i wielbiciel ciastek. Lubi podglądać zagranicznych biegaczy i wplatać ich metody treningowe do własnego biegania.