Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

World Athletics wybiera (biegowe) zdjęcie roku

World Athletics wybiera (biegowe) zdjęcie roku

Wyróżnienia podczas gali World Athletics Awards 2019, które przyznano w sobotni wieczór 23 listopada, skupiły się wokół konkurencji biegowych. Zostały przyznane nagrody Fair Play – dla Braimy Suncara Dabo, lekkoatletki i lekkoatlety sezonu – dla Dalilah Muhammad oraz Eliuda Kipchogego. Wreszcie wybrano najlepsze zdjęcie, którego autorem jest, podobnie jak w ubiegłym roku, Felix Sanchez Arranzola. Co kryje się za tym i innymi ujęciami czołowych fotoreporterów lekkoatletycznych?

Mistrzostwa Świata, zawody Diamentowej Ligi, czy nawet Mistrzostwa Polski - wszędzie wygląda to tak samo...

Kilkanaście metrów za metą finałowej prostej widać tłum kłębiących się fotoreporterów. Zestresowanych, zmęczonych, często rozzłoszczonych i zawiedzionych, że to czy inne zdjęcie nie wyszło tak, jakby chcieli. Nierzadko wewnętrznie przeżywających zawody podobnie do kibiców. Pełnych skrajnych emocji, ale koniec końców i tak szczęśliwych, bo działających przede wszystkim z pasji. Noszone przez nich kolorowe koszulki czy kamizelki to taka „outfitowa" hierarchia, regulująca możliwości - kto po płycie stadionu biegać może, a kto tym razem będzie wychylał głowę znad banerów. Jeden aparat mają w dłoni, drugi często zwisa przyczepiony do szelek, z boku leży obiektyw o długości bloków startowych, a po kieszeniach pochowane mają zapasowe karty pamięci i baterie. Ich wzrok rozbiegany jest na wszystkie strony, bo tu biegną, tam skaczą, tam rzucają. Z mety muszą prędko przemieścić się na start. Nie przegapić ostatniej próby. Pamiętać o zdjęciu faworyta i nie zapomnieć zarazem, że wygrać może i tak ktoś inny.

Fotoreporterzy - choć podzieleni i różni ze względu na „oko", doświadczenie i wyznanie (marki sprzętu fotograficznego), mają jeden cel: sfotografować ten jeden, wyjątkowy moment. Uchwycić nieuchwytne.

Polskie zdjęcia wśród 27 wytypowanych

To, który z nich zrobi najlepsze zdjęcie, często jest dziełem przypadku i ogromnego szczęścia do znalezienia się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Niemałe znaczenie mają oczywiście doświadczenie i umiejętności fotografa – bo nawet najlepszy, najdroższy sprzęt nie uczyni ze zdjęcia arcydzieła, które będzie oglądał cały świat.

Do półfinałowego wyścigu o miano najwybitniejszej fotografii z całego minionego sezonu lekkoatletycznego 2019 w ramach „Photo of the Year”, World Athletics (do niedawna IAAF) wytypowało ostatecznie 27 dzieł. Co ciekawe, każdy autor mógł do 10 listopada zgłosić tylko jedno zdjęcie.

Na nadesłanych pracach zawarta jest głównie esencja MŚ w Dosze, między innymi: bieg Daniela Robertsa na 110 m przez złamany płotek, skok na materacu trzech medalistów w skoku o tyczce (w tym Piotra Liska), kolizja Shane’a Nrathwaite'a z Ronaldem Levym podczas eliminacji na płotkach, walka rzutem na metę, w locie, o złoto w sztafecie 4x400 m mężczyzn, czy wzruszająca pomoc Braimy Suncara Dabo dla Jonathana Busby’ego w dotarciu do mety podczas półfinałowego biegu na 5000 m. Wśród wyróżnionych zdjęć nie zabrakło też biało-czerwonego akcentu zarówno w kontekście zawodników, jak i fotoreporterów. Uwiecznione emocje „Aniołków Matusińskiego", czyli naszej sztafety 4x400 m w Katarze, to zasługa młodego autora Pawła Skraby (powyżej po lewej). Sprinterki ujęte są tuż po zobaczeniu na tablicy wyników oznaczenia NR, co oznaczało pobicie rekordu Polski. Na tej fotografii, wyrazy twarzy piekielnie szybkich blondwłosych biegaczek, są obrazem ewolucji emocji. Od Justyny Święty-Ersetic, przez Małgorzatę Hołub-Kowalik i Patrycję Wyciszkiewicz, aż po Igę Baugmart–Witan, maluje się wszystko: pierwsze wrażenie, zaskoczenie, szok i radość. 

Drugi obraz uchwycony przez „polskie oko" kreuje się następująco: materac z logo mistrzostw i nogi jednej ze skoczkini wzwyż. Zdjęcie wydawać by się mogło zbyt proste. Proste, ale jednak bardzo wymowne, bo mimo, że nie widać na nim nawet poprzeczki, wyrazu twarzy zawodnika i generalnie niczego, co mogłoby nam powiedzieć o przedstawionej sytuacji – to i tak wiadomo, o co chodzi. To w pewnym stopniu zabawne zdjęcie (powyżej po prawej), ukazujące umiejętność dostrzeżenia niebanalnej chwili, jest dziełem polskiej fotoreporterki, Aleksandry Szmigiel.

Podium mistrzostw świata fotografów

Do finałowej trójki w toku selekcji zostały wytypowane jednak trzy inne zdjęcia. Oceniało je jury, w którym zasiedli nie tylko wybitni eksperci (David Burnett czy Raquel Cavaco Nunes), ale i mistrzyni olimpijska sprzed lat Sanya Richards-Ross.Grant Holloway z USA ze łzami w oczach, zaraz po wygraniu biegu na 110 m przez płotki podczas Mistrzostw Świata w Dosze - to fotografia Andreja Isakovica. Ukazująca, że koniec końców jesteśmy tylko ludźmi, pełnymi pięknych emocji. Nas, jako odbiorców, zdjęcie to porusza i jesteśmy jednocześnie w stanie choć w małym stopniu poczuć napięcie Granta. Mimo, że nikt z nas poza samym płotkarzem nie miał z tyłu głowy wszystkich wspomnień, myśli o licznych wzlotach i upadkach, piętna faworyta - to jednak dzięki tej fotografii, możemy się poczuć elementem tej emocjonalnej układanki.

photooftheyear2019_03.jpgFotografia Patricka Smitha, z główną bohaterką Priscillą Prederick rywalizującą w skoku wzwyż podczas Pan American Games - jako mały detal pośród większej całości - to kolejny „topowy" wybór World Athletics. Po komentarzach na portalach społecznościowych można było wnioskować, że jest to zdecydowany ulubieniec publiczności. Najpewniej ze względu na swój niecodzienny charakter, pewną wyjątkowość i inne spojrzenie zdjęcie to zostało docenione awansem do finałowej trójki.

Jaka fotografia powinna jednak zdobyć tytuł zdjęcia roku i je finalnie wywalczyła?

Poprawna kompozycyjnie, pod względem światła i parametrów technicznych – z pewnością. By jednak była naprawdę wybitna, nie może być jedynie udana. Powinna nas poruszać, inspirować, chwytać za serce i sprawiać, że wstrzymamy oddech. Zawierać w sobie setki niewypowiedzianych słów, zamykać wszystkie emocje w jednej klatce. Być tą dostrzeżoną, wyszukaną, ale zaplanowaną. Skłaniającą w pewnym stopniu do refleksji. Przede wszystkim jednak, tytuł zdjęcia roku powinien być nadany tej fotografii, która poza tym, że budzi nasze emocje, wywołuje gęsią skórkę i podnosi tętno, jest jeszcze pełną opowieścią, na podstawie której jesteśmy w stanie snuć długą historię.

I dlatego chyba nagroda za zdjęcie roku powędrowała do Felixa Sancheza Arranzoli, hiszpańskiego fotografa (związanego z redakcją Runner's World, a także tytułów Marca, AS oraz El Mundo), który w jednym obrazku ukazała erupcję przeżyć, myśli i emocji Shelly-Ann Fraser-Pryce - zdobywającej swój czwarty w karierze tytuł mistrzyni świata na 100 m. Jamajka, która skutecznie powróciła na bieżnię po przerwie macierzyńskiej i zawsze deklaruje swoją wiarę w Boga, jest na obrazie pełna radości, ulgi - ale wciąż wielkiej siły. 

Arranzola przyciąga zwycięstwo

Podczas World Athletics Awards 2019, zostały oczywiście wręczone nagrody również w innych kategoriach. Fair Play – dla  Braima Suncara Dabo za akt życzliwości i pomocy rywalowi. Lekkoatletki Roku – dla Dalilah Muhammad, po ustanowieniu dwóch rekordów świata w 2019 roku i zdobyciu tytułu mistrzyni świata na 400 m przez płotki. Lekkoatlety Roku – dla Eliuda Kipchogego, absolutnego króla maratonu. Tytuł Kobiety Roku został przyznany Derartu Tulu za jej wkład w lekkoatletykę na bieżni i poza nią. Za trenerskie osiągnięcia specjalne trofeum dostał brat Colm O'Connel, pracujący u podstaw z kenijskimi biegaczami w Iten.

Miano wschodzącej gwiazdy otrzymała ukraińska skoczkini wzwyż Yaroslava Mahuchikh oraz Selemon Barega, etiopski długodystansowiec. Ten ostatni był co ciekawe bohaterem zdjęcia roku 2018, którego autorem był... Felix Sanchez Arranzola. Może hiszpański dziennikarz w jakimś stopniu przyciąga nie tylko piękne ujęcia, ale i nagrody?

Na przestrzeni minionych lat było wielu wybitnych, docenionych sportowców - legend, ale również ich fotografii na całym świecie. Być może jednak ci najwybitniejsi zwycięzcy jeszcze się nie narodzili, a te najznakomitsze fotografie jeszcze nie powstały.

Być może świat dopiero czeka, żeby to wszystko zobaczyć.

 

Fot. za World Athletics: Paweł Skraba, Aleksandra Szmigiel, Andrej Isakovic, Patrick Smith, Felix Sanchez Arrazola.