Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Bądź jak Forrest Gump! Biegnij z nami przez Stany Zjednoczone
Wakacje można spędzać w różny sposób. Jednak jeśli jesteś biegaczem rządnym przygody, pragniesz poczuć zew natury i prawdziwą wolność – to jest coś dla Ciebie. Parki narodowe zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, znane z westernów czy legendarnego Forresta Gumpa będą na wyciągnięcie Twojej biegowej stopy.  Mimo rozgrzanego powietrza poczujesz gęsią skórkę a widoki sprawią, że zaniemówisz z wrażenia. To będzie przygoda przez wielkie P!

Nasz wyjazd do Stanów Zjednoczonych nie należy do standardowych obozów biegowych. To wyprawa, w której nieistotne są zakresy tętna, średnie tempo na poszczególnych odcinkach oraz sztywny treningowy schemat. Bieganie jest tutaj  środkiem transportu po poszczególnych parkach narodowych, jest sposobem na ich szybsze i niezwykle przyjemne zwiedzanie. Rozpiskę treningową stanowi kolejny zapierający dech w piersiach widok, kolejna atrakcja matki natury, kolejna góra, skała, kanion czy dolina.

Wspólnie z obozowiczami Bieganie.pl przeżyliśmy już dwie emocjonujące edycje tego wyjątkowego wyjazdu. Bilety na majówkową wyprawę już się rozeszły, a samochody, którymi się poruszamy nie są z gumy. Wyjazd jest kameralny dlatego postanowiliśmy zorganizować kolejny termin jeszcze tego lata! Gotowi? No to ruszamy w drogę!

San Francisco




Z dużą dozą prawdopodobieństwa przywita nas słoneczne lipcowe słońce. Po wylądowaniu udamy się w okolice słynnego Mostu Golden Gate, skąd widać także legendarne więzienie na wyspie Alcatraz. Potem wyruszymy w nieznane, zostawiając wielkie amerykańskie metropolie daleko za plecami i rozpoczniemy eksploracje Parków Narodowych USA.


Yosemite National Park&Bodie



To miejsce jest mekką wspinaczy. Legendarne szczyty El Capitan i Half Dome będą na wyciągnięcie ręki. Yosemite to także wodospady oraz niezwykle urokliwa dolina pełna zwierzyny. My wybierzemy się na jeden ze słynniejszych szlaków prowadzących na Yosemite Falls. To będzie prawdziwy trening na podejściu, którym pokonamy ponad 800 metrów w pionie, ale trud wynagrodzą nieopisywalne widoki. 

Drugi dzień upłynie nam na bieganiu po niemal płaskim terenie, jednak na wysokości dochodzącej do… 3030 m.n.p.m. Słynna Tioga Road jest otwierana wyłącznie na około 3-4 miesiące w roku od czerwca do września. W mijającym sezonie otwarto ją dopiero pod 29 czerwca z uwagi na olbrzymią ilość śniegu.  My będziemy tam w lipcu, ale gwarantujemy bitwę na śnieżki w przerwie od biegania.

Poza górami, dolinami i jeziorami odwiedzimy jedno z największych  opuszczonych miast Dzikiego Zachodu – Bodie. Miasto duchów przeniesie nas w klimat rodem z Rio Bravo czy 15:10 do Yumy. Tym miłym akcentem pożegnamy się ze stanem Kalifornia i ruszymy do Nevady i Utah.

Zion National Park



Amerykanie toczą spory, który park jest ładniejszy. Bryce czy Zion – my będziemy w obydwu i zostawimy Was z tym dylematem. Najpierw odwiedzimy część zachodnią Zion o nazwie Kolob Canyons. Bardziej kameralna i wolna od turystów około 8-10 kilometrowa trasa po długiej podróży przez Nevadę na rozprostowanie nóg i zaznajomienie się z zupełnie nowym krajobrazem. Czerwień i piaskowiec będą dominowały w tym kanionie. Później udamy się do głównej części parku i pobiegniemy tam, gdzie lądują anioły, czyli na Angels Landing. To jeden z najpiękniejszych szczytów w całej Ameryce mimo nieznacznej wysokości 1765 m.n.p.m., jest nazywany perłą tego parku.

Bryce Canyon



Na napotkane tam przedziwne formacje skalne niektórzy mawiają „Zastygli Indianie” i rzeczywiście coś w tym jest. Czerwone wyprostowane sylwetki między, którymi będziemy się przemieszczać zdają się patrzeć na człowieka z góry. Dodatkową atrakcją będzie naturalna, skalna kopia figury królowej Wiktorii w Wielkiej Brytanii. Oglądając ją będziecie mieli wrażenie, że człowiek rzeźbił skałę i jest to po prostu żart. Podobieństwo jest bliźniacze! Te wszystkie atrakcje czekają na was  na wysokości od 2300 do nawet 2500 m.n.p.m. Bryce to niewielkie, wyjątkowe i malownicze miejsce, które zwiedzimy kompleksowo z uwagi na powierzchnię tego parku, gdzie szlaki nie należą do wymagających. Po wyjeździe zadamy wam pytanie: Zion czy Bryce?

Wielki Kanion Kolorado  – North Rim



Nie ma Dzikiego Zachodu bez Wielkiego Kanionu Kolorado w stanie Arizona. Ten cud natury jest tak potężny, że ledwie zmieściłby się w Polsce! Nie ma większego przełomu rzecznego na świecie. Wynosi on aż 446 km a to jak podróż z Warszawy do Zielonej Góry! W swoim najgłębszym miejscu kanion ma ponad 1800 metrów a w swoim najszerszym niemal 29 km. Liczby robią wrażenie, ale zobaczenie tego na własne oczy oraz przebiegnięcie kilkunastu kilometrów tamtejszymi szlakami zostanie w waszej pamięci na zawsze. Mimo że będzie to szczyt turystycznego sezonu, bowiem w końcu to wakacje – strona północna jest bardziej dzika, mniej uczęszczana i znacznie wyżej usytuowana. Wybierzemy się na dwie przebieżki. Najpierw zapuścimy się w głąb kanionu, a później pobiegniemy wzdłuż jego krawędzi do usytuowanego na uboczu punktu widokowego. To miejsce naprawdę działa na wyobraźnię! Dokładnie tam zrodziła się idea zorganizowania tego wyjątkowego wyjazdu!

Monument Valley – miejsce Forresta Gumpa & Antylope Canyon



Nawet najlepszy biegacz potrzebuje chwili wytchnienia. Po kilku dniach intensywnych zmagań na szlakach damy wypocząć nogom i poświęcimy dzień na kilka naprawdę kultowych miejsc. Pierwszym z nich będzie podkowa rzeczna Horseshoe Bend, która nie wymaga opisu, jej widok obroni się sam… Chętni kolejnych wrażeń będą mogli udać się do rezerwatu Indian, gdzie zobaczą niezwykły Antylope Canyon znany z tapety komputerowej Windows. Jeszcze kilka lat temu miejsce było słabo rozreklamowane, obecnie trzeba zapłacić około 30$, aby zejść do niego z lokalnym przewodnikiem. Mimo wielu grup i stosunkowego tłoku – naprawdę warto to zobaczyć. Zwieńczeniem dnia będzie miejsce, w którym zatrzymał się główny bohater filmu Forrest Gump. Grana przez Toma Hanksa postać powiedziała wówczas: „jestem bardzo zmęczony”. My również się tam zatrzymamy, aby napawać się widokiem monumentalnych skał.



Canyonlands National Park



Na terenie tego parku, jednak w części niedostępnej dla turystów wydarzyła się historia na podstawie, której nakręcono film 127 godzin. Główny bohater na dnie kanionu przygnieciony głazem musiał odciąć sobie rękę, aby przeżyć, ponieważ teren, w którym się znalazł jest tak słabo uczęszczany. My jednak nie będziemy lekkomyślni i ominiemy labirynt skalny zwany The Maze szerokim łukiem. Krajobraz rodem z Marsa będziemy podziwiać w części The Needels (igły). Niezliczone ostańce skalne ciągną się tam aż po horyzont. Nierozerwalną grupą udamy się na około 2-godzinną przebieżkę. Czeka nas świetna zabawa w nieznanym i obfitującym w krajobrazowe niespodzianki terenie.

Arches , czyli skalne łuki



„To dobry dzień by umrzeć mój synu” – rzekł stary Indianin do swojego syna. Po czym zjadł batona Mars i rzekł: „może umówiłbyś mnie z Dziką Stokrotką”? Z pewnością kojarzycie tę reklamę kręconą na tle łuku Delicate Arch. Ten niewielki park obfituje w tego typu formacje, jednak najpiękniejszym łukiem świata jest właśnie Delicate. W tym parku zaliczymy 2-3 niezbyt wymagające, ale niezwykle malownicze szlaki. Może i po waszych policzkach popłynie łza?




Natural Bridges, czyli skalne mosty



Czym różni się most od łuku? Łuk skalny rzeźbi wiatr oraz mróz i deszcz a most meandrująca rzeka. Wyobraźcie sobie jak przez 200 milionów lat woda napiera na skałę na zakręcie, aż wreszcie zaczyna się przez nią przewiercać tworząc gigantyczny most skalny. W miejscu, w którym będziemy są 3 takie okazałości.  Największy ma niemal 70 metrów szerokości i 44 metry wysokości. Prowadzą do nich szlaki. Trzeba będzie zbiec nieco w dół, aby podziwiać mosty w całej ich okazałości.

Spetryfikowany las

Określenie kojarzy się z jedną z części przygód o Harrym Potterze. Chodzi o coś zastygłego, skamieniałego. Będziecie mieli okazję podziwiać fragmenty drzew z ery dinozaurów. To niesamowite miejsce znajdujące się na dużej wysokości otoczone kolorowymi skałami będzie jednym z ostatnich przystanków na naszej biegowej trasie.

Sedona



Stare przysłowie mówi, że Pan Bóg stworzył Wielki Kanion Kolorado, ale sam zamieszkał w Sedonie. To niezwykłe miejsce zwane także małym Hollywood jest miejscem wypoczynku wielu gwiazd. Bogaci Amerykanie mają tam swoje wille, jednak nie to czyni Sedonę niesamowitym miasteczkiem. Czerwone skały z piaskowce takie jak Bell Rock, Cathedral Rock czy Devil’s Bridge to tylko niektóre z urzekających zakamarków tego terenu. Będziemy napawać się widokami, na kilku szlakach. Cały wyjazd to nieustanna gonitwa – w Sedonie zatrzymamy na chwilę czas.

Las Vegas

O tym mieście można napisać wiele, albo powiedzieć jedno: co wydarzyło się w Las Vegas, zostaje w Las Vegas. Będzie czas na zabawę, zakupy i podsumowanie naszego wyjazdu. Po drodze do stolicy hazardu zobaczymy słynną tamę Hoovera oraz kultowe miasteczko Williams leżące przy legendarnej Route 66.

Los Angeles

Każdy bieg ma swoją metę. My będziemy finiszować w Mieście Aniołów. Z tej niewyobrażalnie wielkiej metropolii ciągnącej się przez 120 km będziemy wylatywać do spokojnej Warszawy. W zależności od pory przyjazdu do LA zobaczymy słynny napis Hollywood oraz przespacerujemy się bulwarem.

Dla kogo jest ten wyjazd?

Jeżeli jesteś tzw. „niedzielnym” biegaczem, truchtasz dla zdrowia 5 kilometrów dwa razy w tygodniu możesz nie dać sobie rady. Trzeba być przygotowanym na codziennie bieganie (możliwy 1 dzień przerwy). Będziemy biegać grupą, aby się nie zgubić, aby było przede wszystkim bezpiecznie. Jeżeli dystans 15 kilometrów nie stanowi dla Ciebie żadnego problemu, a średnie tempo Twoich dłuższych biegów treningowych oscyluje poniżej granicy 6:30 min/km – dasz sobie radę. Chodzi o to, aby nie hamować grupy. Rozstrzał zaawansowania jest nieunikniony, ale pragniemy poinformować, że będzie to intensywny wyjazd biegowo-wycieczkowy i może się zdarzyć, że przez 14 dni licznik kilometrów dobije do granicy 160 km – 180.

Jak będzie wyglądać wyjazd?

Zakładamy udział 12 uczestników. Będziemy się przemieszczać wynajętymi 7-osobowymi vanami. Trasa podróży przypominająca pętlę będzie liczyć około 4000 kilometrów. Będziemy spać w motelach w większości ze śniadaniem wliczonym w cenę noclegu w okolicach Parków Narodowych. Po śniadaniu będziemy wyruszać na naszą codzienną wyprawę i tak będziemy się przemieszczać z miejsca na miejsce zostając od 1 do 3 dni w danej miejscowości. Pozostałe posiłki tj. obiadokolacja, przekąski, napoje pokrywamy we własnym zakresie.

Osoby towarzyszące

Jest możliwość udziału osoby niebiegającej, jednak nie przebędzie ona tylu szlaków ile zaliczymy my biegacze. Parki są dostępne dla zwykłych turystów, lecz oni spędzają tam znacznie więcej czasu, aby zobaczyć niektóre miejsce, a do niektórych bez noclegu w parku lub pod namiotem nie są w stanie dotrzeć. Osoba towarzysząca oczywiście skorzysta i zobaczy wiele miejsc, jednak nie zrealizuje planu z ogłoszenia. Cena za osobę niebiegającą jest taka sama jak za uczestnika biegającego.

Bagaż

Jeżeli nie ruszasz się nigdzie bez olbrzymiej walizki, to oprócz biegowych treningów, trenuj pakowanie. Dopuszczalny bagaż to teoretycznie 23 kg, ale walizka zajmuje bardzo dużo miejsca w aucie i jest niemożliwa do upchnięcia. Preferowane są plecaki lub torby sportowe.

Pogoda

Początek lipca oznacza wysokie temperatury, jednak nie na dużych wysokościach. W niektórych miejscach temperatura będzie oscylować w okolicach nawet  35-40 stopni i nie będzie to żadną anomalią. Jednak suche powietrze zmienia odczuwalność gorąca i naprawdę da się wykonywać marszobiegi. W wyższych rejonach, powyżej 2000 m.n.p.m. będzie o około 10 stopni chłodniej. Rano temperatura może spaść do kilkunastu kresek.

Cena wyjazdu zawiera:

- przelot na trasie Warszawa-San Francisco oraz Los Angeles - Warszawa
- wynajem 7-osobowych minivanów typu Grand Caravan lub podobne, ubezpieczenie aut oraz koszty paliwa
- płatne parkingi oraz mosty
-  14 noclegów w motelach w pokojach 3 osobowych ( w przypadku innego układu 2 i 4)
* standardowe pokoje w motelach amerykańskich to 2 duże podwójne łóżka dla 4 osób. Pokoje będziemy przydzielać według płci lub jadących wspólnie par. Do dyspozycji będziemy mieli 4 pokoje, które pomieszczą maksymalnie 16 osób, lecz grupa będzie liczyć 12 uczestników
- wstępy do Parków Narodowych
- wstęp do miasteczka Bodie
- opieka trenera-przewodnika
-  kontynentalne śniadania w zdecydowanej większości moteli
* śniadania w motelach nie są ustandaryzowane, czasem są to tosty, muffinki, kawa, herbata oraz płatki z mlekiem. Czasem gofry, jajecznica, jogurty, a czasem po prostu muffinki kawa, herbata i sok.

Dodatkowe koszta

Do ceny należy doliczyć ewentualny koszt wyrobienia wizy do USA, jeśli ktoś takowej nie posiada oraz koszt ubezpieczenia turystycznego. W kwestii ubezpieczenia prowadzący zobowiązuje się do pomocy w znalezieniu odpowiedniej polisy. Przybliżony koszt takiej polisy to od 100-250 zł w zależności od firmy oraz kwoty, na jaką chcemy się ubezpieczyć. Przekąski, napoje oraz obiadokolacje wykupujemy we własnym zakresie. Tutaj rozstrzał jest dość duży – można wydać 10 dolarów dziennie, ale można również 30-40 dolarów w zależności od preferencji.
Dla chętnych dodatkowo płatny gotówką w rezerwacie Indian Antylope Canyon – ok. 30-32$.

O prowadzącym

Maciej Żukiewicz – organizator naszych trzech biegowych wypraw do USA. Trener licznych grup amatorskich, trener LKS Olymp Błonie, ObozyGórskie.pl, Ożarów Mazowiecki Biega oraz akcji BiegamBoLubię. Serwisant i trener Aleksandry Niwińskiej indywidualnej wicemistrzyni świata w biegu 24-godzinnym 2017, trzeciej zawodniczki Spartathlonu 2017, rekordzistki Polski i najlepszej w sezonie 2016 na świecie w biegu 12-godzinnym. W USA był już 6-krotnie. Eksplorując tamtejsze parki i rezerwaty przemierzył około 30 tysięcy kilometrów.


Data wyjazdu

4.07.2018 – wylot z Warszawy i lądowanie w San Francisco

18.07.2018 – wylot z Los Angeles

19.07.2018 – lądowanie w Warszawie

Terminy, płatności

Cena – 7850 zł
Osoby, które były już z nami w USA otrzymują 400 zł rabatu
Zadatek w wysokości 4000 zł należy wpłacić do 10 marca 2018 roku
Resztę kwoty należy wpłacić do 10 maja 2018 roku
Dodatkowe pytania prosimy kierować na adres  maciek.zukiewicz@bieganie.pl
lub telefonicznie Maciej Żukiewicz – 510-186-108

Zaliczkę należy wpłacać na konto tytułem „Trening USA Lipiec”:
Bieganie.pl Sp Jawna, BZ WBK nr: 13 1090 1870 0000 0001 2327 0972


Formularz zgłoszeniowy: