Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Śladami inkaskich posłańców - Zapraszamy na obóz biegowy w PERU
Imperium Inków, było największym państwowym organizmem obu Ameryk w czasach przed kolumbijskich. Wszystko zaczęło się od stosunkowo niewielkiego królestwa Cusco, czyli powstałego w XII wieku miasta leżącego w Andach na wysokości 3400m npm.

W pierwszej połowie XV wieku pod przewodnictwem króla Manco Capaca (to forma w dopełniaczu w mianowniku nazywał się: Manco Capac), Inkowie podbijając kolejne plemiona zaczęli rozszerzać swój zasięg i sprawili, że w szczytowym momencie obszar objęty ich panowaniem rozciągał się 3000 km z północy na południe. Niestety ich imperium działało tylko około 100 lat, przyjmuje się, że jego historię obejmują ramy: 1438-1533. Upadek Imperium nastąpił na skutek najazdu Hiszpanów, chcących podbić nowe, bogate ziemie.

Inkowie wydawać by się mogli niezbyt rozwinięci technicznie, nie używali pojazdów kołowych, nie mieli typowego pisma, a jednak byli w stanie zbudować wiele kamiennych konstrukcji. które przetrwały do dziś i świadczą o ich wielkiej wyobraźni, umiejętnościach architektonicznych i wrażliwości na piękno.



Jedną z niezwykłych cech ich Państwa było Camino Inca, czyli system dróg, o łącznej długości około 40 tysięcy kilometrów oplatający całe Andy i sięgający do najdalszych zakątków Państwa. O jakości ich dróg niech świadczy fakt, że wiele z nich jest używanych do dziś. Integralną częścią systemu dróg były mosty linowe. Siła i dobry stan mostów wynikał z tego, że w każdym roku główne liny były wymieniane przez lokalnych wieśniaków, jako część ich obowiązków w ramach służby publicznej. W 2014 roku UNESCO uznało ich system dróg za część światowego dziedzictwa kulturowego.

Być może niesłusznie całą zasługę za dobre drogi przypisujemy Inkom, bo od 3 tys lat te drogi były utrzymywane i utwardzane przez żyjące tam plemiona Nazca lub Moche, dla których przyjście Inków oznaczało zniewolenie, ale na pewno właśnie Inkom można przypisać powstanie systemu pieszych posłańców.


Chasqui




Chasqui w języku quechua znaczy: posłaniec. Byli to zwinni, wysportowani ludzie, rozstawieni w stacjach co 6-9km. Być może to właśnie oni wymyślili pierwsze sztafety, a na pewno długodystansowe sztafety. Potrafili w ciągu jednego dnia przekazać informację nawet na około 240 – 320km (w zależności od źródeł), co biorąc pod uwagę, że w nocy poruszać się nie jest łatwo (zwłaszcza na takiej wysokości) a dzień w Peru nigdy nie jest bardzo długi (Peru leży w strefie zwrotnikowej, najdłuższy dzień to 12h54, podczas kiedy w Polsce 16h46) to doskonały wynik.

To co przenosili, to były małe podarunki, ryby dla króla z oceanu w góry (na odległość blisko 250km), ale przede wszystkim była to informacja. Zarówno ustna jak i przekazywana za pośrednictwem kippu, nietypowego pisma węzełkowego Inków.



Tradycja Chasquis jest w Peru nadal kultywowana. Odbywają się nawet biegi, gdzie biegacze przebrani są w stroje Chasquis. Typowe atrybuty inkaskiego posłańca, to:
- torba gdzie znajdowały się liście koki
- kipu
- plecak, torbę którą był owinięty w której znajdowały się przenoszone np ryby
- pututu - w zależności od wersji, była to albo muszla albo róg przez który chasquis dawał znać o tym, że się zbliża, na niektórych peruwiańskich znaczkach z lat '30 XX wieku (lub późniejszych hiszpańskich) chasquis byli przedstawiani z Fletnią Pana.




Wyprawa: 11-25 sierpnia


Obecnie najlepiej utrzymane i używane przez turystów sieci Camina Inca jest kilkadziesiąt kilometrów wkoło inkaskiej cytadeli Machu Picchu, leżącej na wysokości 2430 mnpm, uznanej za jeden z siedmiu nowych cudów Świata.

Wyjazd do Peru nieodłącznie wiąże się z wyzwaniem dotyczącym dużych wysokości, które mogą przerażać ale na naszym wyjeździe będziemy starać się zdobywać je zgodnie z zasadami czyli stopniowo z dnia na dzień. Po kilku dniach na wybrzeżu pierwszy z przystanków znajduje się w okolicach Arequipy na wysokości  ok. 2000m, a kolejny na w oklicach Kanionu Colca na wysokości 3000m. W czasie podróży do Kanionu Colca wjedziemy na przełęcz Wiatrów i punkt widokowy na wysokości 4910m aby potem zjechać niżej na 3000m. Przez kolejne dni podążając przez jezioro Titicaca, Cuzco, Machu Picchu będziemy przebywać na wysokościach od 2000-3500m.

Wg peruwiańskiej Wikipedii, klimat w tym rejonie jest umiarkowany przez cały rok. Najlepszym czasem na trekking jest pora sucha (od kwietnia do października). Czerwiec to najzimniejszy miesiąc, a sierpień oferuje bardziej umiarkowany i stabilny klimat.


Zapraszamy wszystkich na obóz biegowy w tym niezwykłym miejscu, jakim jest Peru. Biegać będziemy między innymi właśnie po drogach Camino Inca, ale lista rzeczy do zobaczenia na tak niewielkim obszarze jak Peru jest niezwykła.


Poza Machu Picchu na biegowo zwiedzimy: niezwykłe linie Nazca, Kanion Colca, czy najwyżej położone jezioro Świata Titicaca (3812 mnpm).

Prowadzącymi będą:


Krzysiek Janik i Michał Jarosz, trenerzy LA prowadzący od lat Obozy Bieganie.pl którzy zapewnią sportową atmosferę obozu, przy czym Michał spędził trzy lata właśnie w Peru (rozmowa z Michałem - link) oraz Piotr Małachowski jeden z najlepszych na świecie trampingowych przewodników po Peru, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej który zapewni dbałość o sferę turystyczną.  Trudno wyobrazić sobie lepszy skład.


Wszystkie szczegóły na stronie >>>