Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Po Maratonie w Barcelonie - podsumowanie - Maciek Żyto i Adam Klein
Podsumowanie poniższego nagrania z LIVE po Maratonie w Barcelonie:

Maciek zaplanował jednak bieg na 2:52 a nie 2:54 jak wszyscy myśleliśmy
Jest zadowolony z nowej życiówki chociaż świadomy swojego błędu.

Adam jest zadowolony z zawodnika i nic w treningu by nie zmienił, chociaż nie mówi, że by nie zmienił, gdyby warunki były inne (dłuższy dzień).




Jak wiecie, 11 marca Maciek Żyto (biegacz amator, którego przygotowania do maratonu mogliśmy obserwować a którego ja byłem trenerem) biegnie maraton w Barcelonie. Oto kilka słów zdradzających na jaki wynik nastawia się Maciek w momencie startu.


Maciek uznał, że pobiegnie z założeniami na 2h54 wg strategii Marco, czyli:
- do 3 km po 4:12
- do 14 km po 4:09
- do 28 km po 4:07
- do mety po 4:04
Gdyby Maciek biegł dokładnie wg tych założeń ukończyłby maraton w czasie 2:53:37.
Oczywiście to są założenia modelowe, wiadomo, że realia będą nieco inne, wpływ mają ukształtowanie trasy, pogoda. Ale jakieś założenia trzeba było przyjąć.

Ja miałem wpływ na to co robił Maciek do tej pory. W dniu startu Maciek jest sterem, żeglarzem i okrętem. Nie wiem czy pobiegnie z GPS czy nie. To jego decyzja. Wydaje mi się, że jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, to złamanie 2h54 jest realne. Chciałbym oczywiście żeby było jak najlepiej ale nie wiemy przecież w jakiej dokładnie Maciek jest formie.

Ostatnim sprawdzianem był jednocześnie ostatni trening. W środę przed startem (czwartek przerwa, piątek podróż, sobota trochę truchtu), Maciek robił trening interwałowy, będący dokładną repliką środowego treningu sprzed tygodnia. Było to 5x1 km po 4:00 na przerwie długiej na tyle, aby tętno zeszło do 130, w trakcie przerwy Maciek powoli truchtał. Dlaczego taki pomysł? Tempo 4:00 bo zakładam, że jest to graniczne tempo jakie się może na maratonie Mackowi na dłuższym odcinku zdarzyć, (jeśli byłoby wyższe to wiele się nie pomyliłem). Chciałem mieć możliwie dużo elementów do porównań, które coś mi (i Mackowi) powiedzą, czy jego forma jeszcze się w ostatnim tygodniu zmienia, miałem nadzieję, że rośnie. Wydaje się, że się nie pomyliłem. Maciek czuł się po tym ostatnim treningu bardzo dobrze, także psychicznie, mówił, że zaczynał po 3:40 bo nawet nie myślał, że to może być tak szybko. Mówił, że biegło mu się bardzo lekko. Informacja dla mnie była taka, że tętno na odcinkach było podobne, ale czas przerwy na drugim treningu sumarycznie aż o minutę krótszy, czyli szybszy spadek tętna (lepsza restytucja). Oczywiście pewnie jakiś wpływ miało na to tempo truchtu ale zakładam, że Maciek potrafił to zrobić maksymalnie podobnie (jeśli chodzi o jego odczucia).

Start maratonu jest o godzinie 8:30, czas w Barcelonie jest taki sam jak w Polsce.
Od rana na stronie maratonu w Barcelonie powinny być informacje dotyczące możliwości śledzenia zawodników. Zapraszamy do kibicowania.

Co tydzień dokumentujemy co dzieje się w przygotowaniach zawodnika amatora Maćka Żyto do maratonu w Barcelonie 11 marca. Oto przedostatni raport i komentarz z treningu, dotychczas ukazały się: