Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Co pić i czy pić. To pytanie, które ma sens przede wszystkim w zastosowaniu do samego maratonu a nie treningu. Na treningu pijmy jeśli mamy na to ochotę,  testujmy na sobie rozwiązania. Ale w dniu startu musimy mieć pewność - czy i co będziemy pili.

Jednym ze sponsorów maratonów czy półmaratonów jest zazwyczaj producent jakiegoś napoju izotonicznego, często także wody w butelkach.

Wybrać wodę czy napój izotoniczny ?

Napój izotoniczny, oprócz wody zawiera elektrolity, które tracimy w biegu razem z potem. Jego skład jest podobny do składu płynów ustrojowych jakie występują w naszym organizmie. Zawiera zazwyczaj także pewną niewielką dawkę węglowodanów i witamin. Ale - nie ma róży bez kolców. Jeśli nigdy nie piliście napoju izotonicznego - powinniście spróbować na którymś treningu jak na was oddziałuje. Może się okazać, że jakiś jego składnik źle wpłynie na wasz organizm i w najlepszym razie skończy się to tylko zgagą lub spowolnieniem biegu a w najgorszym razie wymiotami (zdarza się to rzadko ale zdarza).

Dla przykładu możemy powiedzieć, że startujący w Polsce czołowi zawodnicy Kenijscy czy Etiopscy bardzo rzadko korzystają z czegoś innego niż woda - po prostu boją się pić czegoś co sprawi, że mogą przegrać bieg. Na obrazku poniżej Kibetmayio Johnstone, zawodnik kenijski, który w Maratonie Warszawskim 2010 zajął drugie miejsce i który na każdym punkcie odżywiania sprawdzał czy to co dostał to na pewno woda. Tutaj widać jak wyrzuca napój izotoniczny, bo bał się ryzykować jego wypicia.