Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Wpływ biernego rozciągania na przepływ krwi w mięśniach, dotlenienie i centralne reakcje układu krążenia
Grupa naukowców z University of Iowa, zbadała wpływ pasywnego rozciągania mięśni szkieletowych na obwodowe, centralne i autonomiczne reakcje sercowo-naczyniowe u ludzi (zbadano 12 mężczyzn, z badania wykluczone zostały kobiety, ponieważ cykl menstruacyjny wpływa na elastyczność ścięgien, kobiety generalnie mają większą elastyczność ).

Influence of passive stretch on muscle blood flow, oxygenation and central cardiovascular responses in healthy young males - czyli
"Wpływ pasywnego rozciągania na przepływ krwi w mięśniach, dotlenienie i centralne reakcje układu krążenia u zdrowych młodych mężczyzn.

Generalne wnioski są takie, że "wyniki tego badania wskazują, że wzrost długości tkanki mięśniowej uzyskany poprzez pasywne rozciąganie o małej lub średniej intensywności korzystnie wpłynęło na centralne, obwodowe i autonomiczne odpowiedzi układu sercowo-naczyniowego ludzi. Odkrycia te dostarczają ważnego mechanistycznego  wglądu we wpływ rozciągania mięśni na funkcje układu sercowo-naczyniowego i zapewniają fundamentalne wsparcie dla przyszłych badań w celu poprawienia metod terapeutycznych medycyny naczyniowej."

Zrozumienie opisu wyniku badania i wniosków wymaga niemałej wiedzy medycznej, poprosiliśmy zatem Sławomira Marszałka o komentarz:


Sławomir Marszałek: Ciekawe pilotażowe badanie. Podobnie jak po wysiłku fizycznym czy po krioterapii, to również po rozciąganiu dochodzi do wtórnego (niestety krótkiego) przekrwienia tkanek. Wydaje się to zrozumiałe. Chyba jednak ciekawsze wyniki uzyskano wykazując, że rozciąganie ma wpływ na obniżenie ciśnienia krwi. Podobnie jak ma to miejsce po aktywności fizycznej. Wymaga to dalszych badań, gdyż grupa 12 mężczyzn, zdrowych i młodych nie jest miarodajna. Przypuszczać można, że rozciąganie – tzn. także joga, Pilates oraz po prostu stretching o umiarkowanej intensywności mogą uzupełniać lub nawet zastępować normalizujący wpływ wytrzymałościowych wysiłków fizycznych. Także bardzo interesujące jest stwierdzenie, że „trening pasywnego ruchu” może prowadzić do angiogenezy – rozwoju ukrwienia poprzez tworzenie się naczyń włosowatych. To powinno mieć znaczenie w regeneracji tkankowej i zmniejszaniu się stanów zapalnych oraz w gojeniu się mikrourazów tkankowych. Jednak w tej materii należy poszerzyć badania o różne grupy badawcze i o różne formy rozciągania – w tym globalnego. Z drugiej strony uważam, że każdy powinien robić to co lubi i to co daje mu największą satysfakcję. To z pewnością pozwoli uzyskać najlepsze efekty psychiczne i tym samym fizyczne!

Adam Klein: Bieganie.pl: “Rozciągać się czy nie rozciągać - to jeden z gorętszych tematów w dyskusjach, wydaje mi się, że zwolennicy rozciągania dostają w dyskusji nowy argument. Zwolennicy nie rozciągania, powołują się na brak dowodów, wpływu rozciągania na zmniejszenie odsetka kontuzji. Wydaje mi się, że to badanie pokazuje pewien nieoczywisty wpływ rozciągania na nasze tkanki, którego nie da się zaobserwować w postaci krótkookresowego wpływu na zmniejszenie ilości kontuzji. Pokazuje, że rozciąganie może mieć korzystny efekt na tkankę mięśniową nie koniecznie w postaci “lepszej podatności na trening lub mniejszej kontuzyjności” ale na jakość, stan systemu naczyń krwionośnych doprowadzających i odprowadzających krew do i z mięśni. Wyniki tego badania potwierdzają mojej wewnętrzne przekonanie, że rozciąganie daje nam coś ekstra, czego jeszcze nie potrafimy dobrze nazwać.