Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Najważniejsza jest obserwacja własnego organizmu

Najważniejsza jest obserwacja własnego organizmu
Pacjenci często pytają mnie w jaki sposób mogą poznać, czy są już gotowi do powrotu do biegania po kontuzji. Temat jest bardzo złożony, a nad odpowiedzią głowią się profesorowie z całego świata. Nie bez przyczyny problem ten jest tak często poruszany. Najczęstszym powodem kontuzji u sportowców jest nawrót kontuzji spowodowany niewłaściwą rehabilitacją i zbyt wczesnym powrotem do aktywności fizycznej.

Jedną z najprostszych, subiektywnych form monitorowania naszego organizmu jest określanie poziomu bólu przy pomocy skali NRS (Numerical Rating Scale). Pacjent określa swój ból w skali od 0 do 10, gdzie 0 to brak bólu, a 10 to największy ból jaki człowiek jest sobie w stanie wyobrazić. Z obserwacji moich pacjentów wynika, że np. ból na poziomie 8 jest odpowiednikiem porodu u kobiety i bólu pleców u mężczyzny ;-)

vas2.jpg

Podczas biegania powinniśmy „utrzymać” ból w „strefie bezpiecznej” (0-3). Jeżeli ból wzrasta powyżej 3 powinniśmy zmodyfikować swój bieg, aby ponownie wejść w bezpieczną strefę. Można to zrobić poprzez zmniejszenie tempa, zmianę podłoża, lub modyfikację techniki biegu (zmniejszenie długości kroku). Bardzo istotne jest, aby obserwować odpowiedź naszego organizmu na 24-48 godzin po aktywności fizycznej. W tym czasie nie powinniśmy odczuwać porannej sztywności, ani bólu. Jeżeli jednak mamy takie objawy to powinniśmy podczas następnego biegu zmniejszyć dystans. 

Ból nie jest problemem, to sygnał, że dzieje się coś złego!

Większość biegaczy to amatorzy, którzy nie mają swojego osobistego trenera ani fizjoterapeuty, dlatego tak istotna jest umiejętność obserwacji własnego organizmu! Podczas uprawiania sportu należy być szczególnie uważnym na wszelkie sygnały jakie daje nam organizm.

Naukowcy z University College w Londynie odkryli, że kora czuciowa jest wrażliwa na ruchy i pozycje ciała. Podczas biegania informacje pochodzące z poruszających się mięśni, stawów, itd., po prostu „bombardują” nasz mózg impulsami nerwowymi, tym samym blokując przewodzenie informacji bólowej. Dlatego tak ważna jest umiejętność rozróżnienia dyskomfortu związanego ze zmęczeniem od bólu, który powstaje w wyniku uszkodzenia tkanki. Na pewno nie możemy czuć bólu, który pojawia się zaraz po rozpoczęciu aktywności, oraz takiego, który występuje wyraźnie w jednym segmencie układu ruchu (np. w okolicy ścięgna Achillesa).

Chcąc się bezpiecznie rozwijać jako sportowcy powinniśmy kierować się zasadą 10 procent. Krótko mówiąc nie zwiększaj czasu trwania ćwiczeń, odległości lub intensywności o więcej niż 10 procent tygodniowo. Niby każdy sportowiec o tym wie, natomiast większość urazów jakie spotykam w gabinecie związana jest właśnie ze zbyt szybkim zwiększaniem obciążeń. Żyjemy niestety w epoce suplementów diety: chcemy wszystko osiągnąć szybko. Dlatego zwolnij jeżeli chcesz, aby Twój układ ruchu rozwijał się harmonijnie oraz bez urazów i wsłuchaj się w sygnały jakie daje organizm!

Moje artykuły związane z kontuzjami u biegaczy:


Daniel Kawka
 
Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax i NDT Bobath 
Dyplomowany Terapeuta PNF i SKOL-AS 
http://rehabilitacjabielsko.pl/