Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Sauna dla biegaczy - Gorący jak Nurmi

Sauna dla biegaczy - Gorący jak Nurmi

Forma sportowa jest wypadkową ciężkich treningów i odpoczynku. Bodźcowania i regeneracji. O ile na temat harówki niejeden pasjonat biegania mógłby powiedzieć wiele, o tyle potreningowy relaks, często spychany jest na dalszy plan. Jednym z pomysłów na efektywną regenerację w okresie jesienno-zimowym jest sauna. Finowie relaksują się w ten sposób od pokoleń i chyba mają rację, bo czy widział ktoś kiedyś zdenerwowanego Fina?

Wśród biegaczy i biegaczek zabiegi z wykorzystaniem bodźcowania temperaturą są niezwykle popularne. Jedni z chęcią hartują się w lodowatej wodzie (np. wchodząc do górskiego strumyka albo morsując). Inni stawiają na ciepłe kąpiele solankowe w domowym zaciszu (ciekawe badania na temat ciepłych kąpieli przytoczył w jednym ze swoich artykułów na Bieganie.pl Jakub Jelonek).

Wybierając zabiegi w saunie, korzystamy z naprzemiennego działania ciepła i zimna. Wykraczając poza samą regenerację, wykonujemy również niezły trening.

Sauna – instrukcja obsługi

Finlandia dała się poznać światu jako ojczyzna skoczków narciarskich, kierowców rajdowych, ale i doskonałych biegaczy - na czele z 9-krotnym złotym medalistą olimpijskim Paavo Nurmim. Finlandia to również ojczyzna byłego potentata telefonii komórkowej oraz sauny.

Sauna fińska odznacza się wysoką temperaturą powietrza (sięgającą do 125 st. Celsjusza) przy małej wilgotności (inaczej niż łaźnie rzymskie, gdzie temperatura jest niska, ale wilgotność sięga 100%). Odwiedzając pierwszy raz saunę, najlepiej zająć miejsce na najniżej położonej ławce. Im wyżej usiądziemy, tym wyższa będzie na nas działać temperatura. saunazima.jpgPo 8-12 minutach nagrzewania organizmu, należy wyjść i schłodzić ciało w zimnej wodzie (pod prysznicem albo w basenie). Kiedyś wychodzono na świeże powietrze, chłodząc się w śniegu czy lodowatej wodzie pobliskiego jeziora, których w Finlandii nie brakuje. Taką sekwencję warto powtórzyć kilkukrotnie (pamiętając, żeby łączny pobyt w saunie, wraz z sesjami schładzania, nie trwał dłużej niż 1,5-2 godziny).

W czasie drugiego, albo trzeciego cyklu można „dołożyć do pieca” poprzez wykonanie tzw. LÖYLY. Chodzi o polanie gorących kamieni małą ilością wody. Jest to zabieg wysoce bodźcowy, silnie obciążający ustrój. W wyczerpujący sposób pisał o tym na naszym portalu Sławomir Marszałek.

Co sauna daje biegaczom?

Skoro już wiemy „jak”, odpowiedzmy na pytanie – Po co korzystać z sauny? Nie ma tutaj żadnej magii. Ciepło uruchamia szereg procesów wewnątrz organizmu. Przyśpiesza krążenie, stymuluje przemianę materii, poza tym łagodzi napięcie, relaksuje, a więc poprawia samopoczucie. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

Bodźcowanie wysoką temperaturą może zatem przyśpieszyć:

  • usuwanie z organizmu kwasu mlekowego i innych toksyn
  • regenerację mięśni po ciężkich treningach

 

Z kolei hartowanie się zimną wodą wzmacnia przede wszystkim:

  • układ immunologiczny, co jest szalenie ważne w okresie jesienno-zimowym, kiedy szaleją m.in. wirusy grypy
  • możliwości termoregulacyjne organizmu (to istotne dla osób, które źle znoszą nagłe skoki temperatury powietrza np. podczas przesilenia wiosennego)

 

Sauna jest dużym obciążeniem dla organizmu, dlatego stosuje się ją po treningu, a nie przed. Należy również zrezygnować z zabiegu, jeśli zbliżają się zawody albo przeciwnie - sesja, która poprzedza wizytę w saunie, jest ciężka.

Osobną kwestią, o której warto pamiętać, jest nawodnienie. Płyny uzupełniamy dopiero po ostatnim wyjściu i schłodzeniu (chodzi o pełne oczyszczenie komórek z toksyn, picie w trakcie zabiegu zaburza pełne wypocenie nagromadzonych w organizmie trucizn).saunapani.jpg

Fiński regulator

Korzystanie z sauny obrosło pewnymi mitami. Jednym z nich jest stwierdzenie, że sauna odchudza. Jeśli zważymy się po gorącej sesji, rzeczywiście masa ciała będzie niższa. Przyczyną takiego stanu rzeczy nie jest jednak faktyczna utrata tkanki tłuszczowej, ale odwodnienie. Po uzupełnieniu płynów nasza waga wróci do stanu sprzed zabiegu.

Faktem jednak jest, że regularne korzystanie z sauny może przyczynić się do zrzucenia zbędnych kilogramów. Ciepło przyśpiesza trawienie, co w konsekwencji może odnieść pozytywny skutek w walce z nadprogramowymi kilogramami.

Sauna pobudza przemianę materii, podnosi wysycenie krwi tlenem, zmniejsza napięcie układu nerwowego, ułatwia sen, który – jak wiadomo – jest podstawą regeneracji.

Jeśli zatem szukamy naturalnego sposobu, na podniesienie swojej biegowej formy – wielowiekowa praktyka fińskich drwali, wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Sam Paovo Nurmi twierdził, że zawdzięcza jej swoją odporność na zmęczenie.

Nie tylko sportowcy rzecz jasna kwalifikują się do opisanych zabiegów. Również różnego rodzaju rekonwalescenci (choć istnieje lista przeciwwskazań). Jedno z fińskich porzekadeł dość jednoznacznie podkreśla zalety sauny: „Jeśli chorej osobie nie pomoże smoła, czary ani sauna - to na pewno umrze". My proponujemy zacząć mimo wszystko od trzeciej terapii.