Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Startują zapisy do Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego

Startują zapisy do Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego

Startują zapisy do Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego. Bieg odbędzie się 8
Bieganie.pl
18-12-2013
Startują zapisy do Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego. Bieg odbędzie się 8 marca 2014 roku. Trasa liczy 50 km i przebiegać będzie przez cały grzbiet Karkonoszy. Skąd pomysł, aby tak długie zawody organizować w ekstremalnych, zimowych warunkach? Chodzi o uczczenie pierwszej rocznicy śmierci wielkiego miłośnika Karkonoszy - Tomasza Kowalskiego, który 6 marca 2013 zginął podczas schodzenia ze szczytu Broad Peek w Karakorum.



- Bieg będzie upamiętnieniem życia i dokonań Tomka Kowalskiego, który był nie tylko alpinistą ale również ultramaratończykiem. Będą to zawody trudne i wymagające, tak jak cele, które stawiał sobie Tomek. Kochał wyzwania, to one napędzały jego życie i pozwalały mu dokonywać rzeczy wyjątkowych. Ten bieg to także szansa dla zawodników na pokonanie własnych słabości - piszą organizatorzy.

Trasa


150 zawodników (bo taki jest limit uczestników) wyruszy z Karpacza i w ekstremalnych, zimowych warunkach wbiegnie na Śnieżkę, przebiegnie przez Śnieżne Kotły, Szrenicę. Meta zawodów ulokowana jest na Polanie Jakuszyckiej.

Nie każdy może wziąć udział

Zimowy Ultramaraton Karkonoski ze względu na porę roku, w której jest organizowany nie będzie zwyczajnym długodystansowym biegiem. Nie będzie także biegiem dla każdego zawodnika.


Jego uczestnikami mogą stać się tylko ci, którzy mają już doświadczenie w długotrwałych biegach górskich, a także wiedzą z czym związane jest poruszanie się zimą w górach. Każdy biegacz biorący udział w zawodach powinien bardzo dobrze znać swój organizm, mieć pewność swoich umiejętności oraz być przygotowanym na walkę w trudnych warunkach, gdzie poza świetną kondycją i przygotowaniem sprzętowym jak nigdzie indziej potrzebna jest wola walki. 


Ze względu na dystans i na ciężkie warunki, z którymi będą musieli zmierzyć się zawodnicy kryteria kwalifikacyjne są wysokie. W biegu będą mogły wziąć udział tylko osoby doświadczone, wymagane jest ukończenie minimum dwóch biegów górskich na dystansie nie krótszym od maratońskiego. Zalecane jest także doświadczenie w zimowej turystyce górskiej. 
Patronat nad imprezą objęły m.in. KW Warszawa, Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki, Fundacja Himalaizmu Polskiego im. Andrzeja Zawady. 



Jesteście zainteresowani?

Nie zwlekajcie, zapiszcie się już dzisiaj.

Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • jedz_budyn | 02.01.2014
    Pewnie icebug pytho2 bugrip z gainerami :)
  • rusolis | 02.01.2014
    Jak będzie świeży, głęboki śnieg to chyba obojętnie jakie buty. Największa jednak jest szansa na ubity lub wyślizgany szlak, zależnie od tego gdzie w stawce się biegnie. Masz jakieś specjalne buty na zimę?
  • Jojo_1 | 28.12.2013
    Biegam regularnie zimą po górach. Na samą grań Karkonoszy nie zapuszczam się jednak biegowo zimą. Przy ładnej pogodzie, jak spadnie śnieg, który trochę poleży i się zbije trasa jest do zrobienia. Jak przyjdzie halniak to zawody raczej się nie odbędą. Najgorzej będzie, jeżeli śnieg nie będzie zbity, wtedy bez rakiet śnieżnych to umarł w butach.
  • jedz_budyn | 25.12.2013
    Góry zimą to nie tylko śnieg, głównie zmarznięty śnieg, miękki śnieg - zapadający, lód a co za tym idzie poślizgi i bieganie asekuracyjne na napiętych mięśniach, uślizgi, męcząca wzrok biel i suche ostre powietrze.
  • rusolis | 25.12.2013
    No dobra, to kto biegał zimą po górach? :bum:

    Jakieś porady co do obuwia? Na mój gust standardowe buty plus grube skarpetki, a w plecaku zapasowe i folia na nie. Jakieś kolce są przydatne, czy w śniegu wszystko jedno jaka jest podeszwa?
  • fun2run | 20.12.2013
    A ja mieszkam i pracuje w tych górach. IMO orgowie bardzo dobrze zrobili że postawili takie warunki. Pamietajcie że Karkonosze to najbardziej wietrzne góry w PL. Nawet jak będzie słońce a będzie wiało to nie ma się gdzie schować. A co do historii o zimowych obozach biegowych i o pokonywaniu całego grzbietu głównego Karkonoszy w 4-5h... to mogę podać równie dużo historii jak ściągaliśmy (kiedyś byłem aktywnym ratownikiem GOPR) uczestników takich obozów wychłodzonych, odwodnionych w przemoczonych butach z przeróżnych miejsc. A najfajniejsze miny to mieli zawsze "trenerzy" którzy dostawali opier..... za narażanie zdrowia uczestników.
    Michał
    Karkonoski Park Narodowy
    fun2run.pl
  • rusolis | 20.12.2013
    Adam Klein napisał(a):
    No to przypomne Ci Maja jeszcze tę historię:

    http://www.wgorach.com/?id=66219

    To raczej pokazuje, że doświadczenie w biegach mało daje w przypadku trudnych warunków zimowych. Myśle że orgowie nie puszczą zawodników, jesli będzie jakaś duża zawierucha.
  • kamilv | 20.12.2013
    Mz. 2 biegi kwalifikacyjne to rozsądny wymóg, z takim wypasionym wyposażeniem obowiązkowym powiedzmy że się można zgodzić bo to w końcu zima, a zaświadczenie lekarskie to zabezpieczenie dla orgów a nie uczestników.
    2 górskie ultra w tym roku zrobiłem, zimowe doświadczenie w górach też jakieś mam, dzika chęć sponiewierania się podpowiada żeby wystartować, ale raczej odpuszczę z przyczyn finansowych i czasowych... Wpisowe trochę drogie, a jeszcze w perspektywie Rzeźnik w którym choć raz w życiu trza wziąć udział ;) No i czasu na regenerację by trzeba, a tu 5 tyg. przed maratonem i będzie zapieprzanie.
  • MarkosM | 20.12.2013
    Co do warunków kwalifikacyjnych to myślę, ze org dobrze robi. Jak jest lampa i mały wiaterek to będzie można słit focie robic w trakcie imprezy a jak nagle powieje to może być nie ciekawie. Z tego co pamiętam jeden z orgów kiedyś próbował zimowego PDKJ i udział w tym wydarzeniu brało paru niechudych ultrasów. I pogoda konkretnie skopała pośladki uczestnikom tej imprezy. Własne doświadczenia czasami pomagają podjąć bezpieczne decyzje.
    Kiedys w marcu jak zrobiło się ciepło, pogoda była fajna na równi pod Śnieżką tak rozmiękczyło śnieg, ze pokonanie tego niedużego kawałka to była mordęga. Co chwilę zapadał się człowiek po uda w głęboki śnieg. 2 h takiej walki w śniegu tak ubijają mięśnie, ze szok. Pamiętam, że nigdy takich skórczy nie zaliczyłem jak wtedy. Karkonosze to nie są góry jakieś mega trudne ale przy niekorzystnych warunkach śniegowo - wiatrowych tyłek mogą skopać mocno i nawet przygotowany człowiek może dostać taki wycisk, że popamięta na całe życie. A może tak być, ze pokrywa śniegowa będzie zmrożona i ubita a sam przelot tej trasy to będzie przyjemność :)