Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Test słuchawek mierzących puls - SMS Audio BioSport
Pulsometr z pasem na klatce piersiowej, pulsometr z czujnikiem na nadgarstku – to już było. Czas na coś dla miłośników biegania i muzyki. Sprawdźcie jak w naszym teście wypadły słuchawki, które potrafią mierzyć tętno.


SMS Audio to firma należąca do znanego amerykańskiego rapera 50centa. Można mówić o nim różne rzeczy, ale na brzmieniu się z pewnością zna. Jego firma połączyła siły z inżynierami Intela i powstały słuchawki BioSport. 

Wielu z Was zapewne lubi biegać i słuchać muzyki, często widuje się przecież zasłuchanych biegaczy. Żeby monitorować swój trening zabieracie ze sobą telefon, jeżeli nie macie zegarka GPS oraz pulsometr. Wówczas otrzymujecie pełną informację o waszych osiągnięciach, a przy okazji słuchacie sobie lecącej ze smartphone’a muzyki. W przypadku słuchawek BioSport wystarczy tylko smartphone z aplikacją RunKeeper.



Jak to wszystko działa?

W zestawie otrzymujemy słuchawki, etui, klips do przyczepiania ich do ubrania oraz trzy rodzaje żelowych wkładek dousznych (rozmiar L, M i S) – wszystko po to, aby jak najlepiej dopasować słuchawkę do naszego ucha. Aby słuchawki zaczęły pełnić funkcję pulsometru należy ściągnąć darmową wersję RunKeepera (wersję elite otrzymujemy na miesiąc za darmo, lecz nie jest konieczna do pomiaru tętna). Jeżeli Wasz telefon działa w systemie Android nie musicie robić nic więcej, jeżeli macie iOS musicie sparować słuchawki – Apps, Service and Devices – Device&Hardware – SMS Audio BioSport HeadPhones. Po zaznaczeniu nie powinno być żadnych problemów. Obsługa słuchawek jest bardzo prosta, lewa słuchawka musi być w lewym uchu, a prawa w prawym – dodatkowo na kablu słuchawek jest pilot – ustawiacie serduszko i gotowe. Kiedy włączycie aplikację oprócz czasu wysiłku, tempa na ekranie pojawi się serduszko. Podczas biegu na ekranie telefonu wyświetlać się będzie puls chwilowy, a po skończonym treningu także średnia wartość pracy waszego serca oraz wykres jego pracy wyglądający podobnie do spadku bądź wzrostu wysokości n.p.m. 

Jakość pomiaru pulsu jest dobra, tzn. wiarygodna. Dane pokrywają się z pulsometrem wiodącej firmy w tym temacie, mówimy tutaj o kwestii jednego, maksymalnie dwóch uderzeń na minutę.


Zalety

  • Słuchawki zostały wykonane z płaskiego kabelka, który w swoim założeniu ma się nie plątać. Podczas testów faktycznie nie miałem z tym żadnego problemu, a takie rzeczy bardzo denerwują. Wyjmując słuchawki z kieszeni także podczas zwykłego użytkowania słuchawki się nie plączą.
  • Jakość  dźwięku jest zadowalająca. Nie jestem może koneserem brzmienia, ale przyczepić się nie można. Dodatkowo nie da się ich strasznie głęboko wcisnąć z uwagi na żelowe, duże wkładki. Dzięki temu dla bezpieczeństwa jakieś dźwięki z zewnątrz do nas dotrą, co uchroni nas przed wypadkiem.
  • Brak ładowania słuchawek. Mierzą puls, zatem potrzebują energii jednak czerpią ją z naszego telefonu przez przewód audio mini Jack 3,5 mm. 
  • Wykonano jest z materiału odpornego na wodę i pot. Spełniają standard IPX4
  • Rozszerzona wersja aplikacji RunKeeper przez miesiąc w cenie słuchawek

Wady 

  • Brak przycisku głośno/cicho na pilocie. Podczas biegu bardzo uciążliwe jest wyjmowanie telefonu i regulowanie w ten sposób głośności. Nie mam pomysłu, dlaczego przycisku nie ma na pilocie.
  • Można albo mierzyć puls, albo używać mikrofonu przy odbieraniu połączenia. Jeżeli ktoś do nas zadzwoni, musimy przełączyć tryb serduszka na pilocie słuchawek, wówczas zaczyna działać mikrofon.
  • Dopasowanie słuchawek. Są trzy rozmiary wkładek, ale niestety muszę przyznać, że dopasowanie ich jest czasochłonne. Podczas normalnego użytkowania wydaje się, że pasują, ale po wyjściu na trening okazuje się, że nagle zaczynają się wysuwać z uszu, bo podczas biegu pracują… zły rozmiar wkładek. Każdy ma inne uszy – są trzy rozmiary, ale może się zdarzyć, że w pełni się nie dopasujecie i np. interwały z muzyką nie wchodzą w grę. Biegając w tempie ok. 5 min/km wypadły mi tylko raz, kiedy doczepiłem je klipsem do koszulki, pracowały mniej, jednak przy szybkich odcinkach czułem, że się wysuwają i trzeba było poprawiać ich dopasowanie.


Dla jednych może być to wada, dla innych nie będzie to stanowić problemu, ale na razie słuchawki działają wyłącznie z wyżej wymienioną aplikacją. W niedalekiej przyszłości do rodziny kompatybilnej ma dołączyć Endomondo, Strava i inne sportowe aplikacje.

Cena produktu – 499 zł. Niestety nie mam pojęcia ile wytrzyma kabel. Musiałbym je testować rok. Słuchawki są solidnie wykonane, lecz czy będzie to 6, 12 czy 24 miesiące? Trudno przewidzieć. Wszystko zależy jak bardzo lubicie słuchać muzyki. Jedni wybiorą lepsze buty, inni zaś lepsze słuchawki.