Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Dobór pierwszych butów - Ból głowy przy sklepowej półce

Dobór pierwszych butów - Ból głowy przy sklepowej półce

Zaprawieni w bojach pasjonaci biegania mogą się pochwalić pokaźną kolekcją butów biegowych, metodycznie ułożonych w domowych szafkach. Nim jednak liczba butów sportowych zaczęła przebijać buty cywilne, każdy z nas musiał kiedyś stanąć przed ogromną sklepową ekspozycją i wybrać swoje pierwsze buty do biegania. Przypomnijmy sobie jak to było i doradźmy biegaczom, którzy właśnie przymierzają się do zakupu tej pierwszej pary. Pomogą nam w tym eksperci ze Sklepu Biegacza.

Chyba każdy zgodzi się z tezą, że najważniejszym elementem biegowej garderoby są profesjonalne buty. Można swobodnie biegać w przydużych dresach po starszym bracie, ale bez specjalnego obuwia ze zwiększoną w stosunku do kamaszy i szpilek amortyzacją  - nie będzie to w pełni komfortowa i bezpieczna aktywność. Gdy już dojrzeje w nas myśl o inwestycji w buty dla biegacza, warto wyruszyć na zakupy z podstawową wiedzą o specyfice takiego obuwia.

A do czego będzie Pan/Pani używać?

Postawione powyżej pytanie, może w pierwszym odczuciu brzmieć głupio. Butów do biegania jak sama nazwa wskazuje, używa się przecież do biegania. W asortymencie producentów mamy jednak od wielu lat do czynienia z niezwykłą specjalizacją biegowego obuwia. Upraszczając możemy wyróżnić: buty treningowe, treningowo-startowe, startowe oraz osobną kategorię, jaką są modele trailowe.

Buty treningowe charakteryzują się zwiększoną amortyzacją podeszwy. Co za tym idzie, są to modele cięższe, przeznaczone do pokonywania wielu kilometrów w relatywnie spokojnym tempie. But treningowy nadaje się na rozbieganie, długie wybieganie, ale też z powodzeniem można go wykorzystać podczas nieco szybszych jednostek, jak biegi ciągłe.

But treningowo-startowy jest „odchudzony”. Mniejsza waga, to jednocześnie mniejsza warstwa amortyzacji ale z drugiej strony zwiększona dynamika. Tego typu obuwie chętnie stosowane jest podczas różnego typu interwałów czy stadionowego tempa. Można je też z powodzeniem założyć na start w zawodach.

But startowy potrafi ważyć mniej niż 200 gramów. W tego typu modelach większą uwagę niż na amortyzację producenci zwracają na systemy tzw. oddawania energii. Zwrot mocy jaki generuje  but podczas wybicia, ma nas rzecz jasna wedle zapewnień producenta przybliżyć do upragnionej życiówki na mecie.

Jako osobną kategorię wyróżniliśmy jeszcze buty trailowe. Chodzi o obuwie na wyjątkowo wymagające warunki terenowe. Takie buty w większości wyróżnia agresywny, głęboki bieżnik i doskonałe trzymanie stopy np. za sprawą specjalnego sznurowania. Wymagające warunki, w jakich ma sobie poradzić model trailowy, mogą oznaczać zarówno błoto i głęboki kopny śnieg, jak i skute lodem bądź kamieniste ścieżki. Najczęściej na zakup takiego obuwia decydują się biegacze startujący w zawodach trailowych.

Nie ma głupich pytań

Jak przygotować się na zakup pierwszej (i kolejnej) pary? Bartek Wicher ze Sklepu Biegacza przekonuje, że najważniejsze, to nie bać się ani dziwnych pytań ze strony doradcy, ani nie wstydzić się swojego poziomu niewiedzy.

- Warto aby kupujący przygotował się i zabrał ze sobą skarpetki, w których trenuje. Wtedy będzie mógł właściwie ocenić, czy but leży na stopie. Warto również, by zabrał ze sobą „język w buzi" i śmiało opowiadał o swoich wrażeniach, odczuciach. Nie ma nic gorszego od klienta, który na nasze pytania typu Jak się czujesz w butach? Czy wszystko jest w porządku?” odpowiada wzruszeniem ramion i nie rozwija swojej wypowiedzi. Muszą być śmiali i nie mogą się wstydzić swojego biegania. My tak jak ten nasz klient nie jesteśmy szybcy, i nie wygrywamy wszystkich zawodów o puchar wójta. Każdy z nas kiedyś zaczynał. Obawy przed ośmieszeniem się lub powiedzeniem czegoś głupiego są niepotrzebne - mówi ekspert.

 6 rzeczy, które warto wiedzieć o sobie przed zakupem - wg Sklepu Biegacza
1. Do jakiego biegania/jakich treningów potrzebuję butów?
2. Po jakiej nawierzchni biegam?
3. Ile ważę?
4. W jakich butach biegałem/-am i jak mi się w tamtych butach biegało?
5. Czy miałem/-a, jakieś poważniejsze kontuzje/problemy, jeśli tak, to jakie?
6. Czy uprawiam jakieś inne sporty i jakie?

Odpowiedni dobór sprzętu nie musi wiązać się z wysokimi kosztami, choć ceny nowości mogą czasem zmrozić początkującego biegacza. Też nie jest tak, że drogie oznacza dla profesjonalistów" – bo najbardziej zaawansowane technologie powstają z myślą o tym, by właśnie amatorom biegało się przyjemniej i bezpiecznie. W wielu sklepach specjalistycznych, w tym w Sklepie Biegacza, z pomocą pasjonatów takich jak Artur Kobuszewski (znany jako Biegowy Wariat, na zdjęciu poniżej) znaleźć można bez lupy pośród produktów z najwyższej półki, również buty w dobrych cenach i liczne oferty specjalne. Zdarza się często, że hit sprzed pół roku przestaje straszyć ceną nie tracąc przecież terminu ważności.spwariat.jpg

Mogę prosić o stopę?

Z butami dla biegaczy wiąże się podobna historia jak z baśniowym księciem, który szukał tej właściwej stopy, na którą będzie pasował pantofelek, zgubiony przez Kopciuszka. Nasze stopy różnią się budową. Jedni mają wysklepienie bardziej zaznaczone, inni praktycznie niewidoczne. Można mieć stopę szerszą i węższą. Można też w różny sposób prowadzić stopę podczas przetoczenia od pięty do palców. Jeśli podczas takiego ruchu kostka przechyla się do wewnątrz, mówimy o nadmiernej pronacji. Jeśli na zewnątrz – o supinacji. Te dwa pojęcia dość mocno potrafią zakręcić w głowie osobom, kupującym swoje pierwsze biegowe obuwie (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Przede wszystkim warto pamiętać, że wsparcie oferowane w butach dla nadsupinatorów lub nadpronatorów to tylko... wsparcie. Jeśli dostrzegamy u siebie problem z prawidłowym przetaczaniem stopy, jest to sprawa, którą powinien zająć się w pierwszej kolejności ortopeda. Jeśli natomiast nie zdiagnozowaliśmy podobnych problemów, najlepszym wyborem będą buty neutralne – bez usztywnienia wewnętrznej lub zewnętrznej części podeszwy, jak to ma miejsce przy butach dla osób z nadpronacją lub nadsupinacją.

O wagę nie pytam (wprost)

W przypadku wyboru optymalnych butów biegowych, szczególne znaczenie ma nasza waga. Im cięższy biegacz, tym większego wsparcia ze strony amortyzacji będzie potrzebował. Producenci chętnie zaznaczają do jakiego limitu kilogramów przeznaczony jest konkretny model butów. Dlatego możemy znaleźć zarówno wzory dedykowane stosunkowo lekkim osobom (ważącym poniżej 80 kg), jak i takie z oznaczeniem 80+.

Nie ma co ukrywać, że biegacze ważący mniej mają szersze pole manewru. Mogą swobodnie wybierać wśród modeli treningowych jak i startowych, podczas gdy osoby, które dopiero mają w planie pozbyć się zbędnych kilogramów poprzez regularną aktywność, zdane będą głównie na cięższe, masywniejsze, ale przez to wysoko amortyzowane modele stricte treningowe.steph_plany.jpg

Jaki sobie Pan/Pani życzy drop?

Ostatnią rzeczą, jaką może nas „zagiąć” sprzedający profesjonalne buty biegowe jest drop. Chodzi o spadek między piętą a śródstopiem, jaki wytycza podeszwa. Im jest większy (10-12 mm) tym mniejsza szansa, że w takich butach będzie nam się wygodnie biegać na śródstopiu.

Standardowy 10-12 milimetrowy drop ma przede wszystkim zapewnić wygodę podczas spokojnych, wolnych treningów. Lądujemy wtedy w okolicach pięty, delikatnie przetaczając stopę w kierunku palców, w czym pomaga podeszwa wyprofilowana z wyraźnym spadkiem.  Taki drop mają głównie buty treningowe.

W butach treningowo-startowych i startowych zazwyczaj spadek jest mniejszy (6-8 mm). Wszystko po to, aby umożliwić aktywniejszą pracę śródstopia, co sprzyja szybszemu bieganiu. Oczywiście dochodzi też kwestia indywidualnych preferencji i możliwości aparatu ruchu. Większość biegaczy lepiej czuje się lądując bliżej pięty, co jest mniej wymagające dla łydki, ścięgna Achillesa i samej stopy. Jednak im szybsze tempo biegu, tym lądowanie na śródstopiu staje się częstsze, a wręcz konieczne (używane przez zawodowców kolce, nie dają możliwości innego lądowania niż na śródstopie).

Dla osób, które kochają bieganie na śródstopiu, nieliczni producenci oferują obuwie z dropem 0. Nie mamy w takich butach różnicy między wysokością pięty a śródstopia, więc stopa układa się w nich dokładnie tak, jakbyśmy ją postawili na podłodze. Różnica między bieganiem w tego typu obuwiu a bieganiu boso jest taka, że w tym pierwszym wypadku chronimy stopę przed ewentualnymi zranieniami. I na tym różnice w zasadzie się kończą.

Buty z dropem 0 (albo po prostu - bez dropu) nie są dla każdego. Zanim zdecydujemy się na takie obuwie, warto odpowiednio przygotować aparat ruchu. Można to zrobić ćwiczeniami ale przede wszystkim obieganiem się w modelach z wyższym dropem np. 6-8 mm. Wówczas nasze Achillesy i łydki nie przeżyją fizjologicznego szoku.

Kilka problemów doboru

Na koniec kilka słów o problemach, z jakimi spotykają się sprzedawcy i doradcy. Wiadomo klient nasz pan", ale poza tym, że warto być miłym dla całego świata, a biegacze powinni trzymać się razem... - warto dogadać się z kimś, komu zależy na naszym zadowoleniu. Spośród przeszkód, na które natrafiamy przy sparowaniu swojej pary eksperci Sklepu Biegacza wymieniają m.in. niewystarczający wybór kolorystyczny z danego modelu, brak rozmiarów powyżej 47 Euro oraz chęć udowodnienia, że wie się zdecydowanie więcej, niż sprzedawca. Wreszcie, ma się rozumieć, cenę.

- Cena ale w tym sensie, że klient chciałby buty z jak najlepszą amortyzacją za jak najniższą cenę i nie jest w stanie zrozumieć, że technologia, a co za tym idzie amortyzacja kosztuje. Podobnie jest z aspektem wizualnym. Część klientów przychodzi do nas po poradę i profesjonalne dobranie butów, po czym na sam koniec stwierdza, że dobrane buty im się nie podobają i chcą zupełnie inne - kierując się tylko i wyłącznie kolorem. Wygląd przewyższa cechy użytkowe - but nie musi być idealny, ważne żeby  był ładny - śmieje się Krzysztof Zarzycki z SB.  sbekipa.jpg Panaceum na ból głowy przy sklepowej półce już znacie. Zastanówcie się przed zakupem nad swoimi potrzebami, wykorzystajcie nasze wskazówki, a jeśli trzeba, nie bójcie się pytać.

Buty można dobrać w kontakcie bezpośrednim z profesjonalnym doradcą lub, jeśli jesteśmy samotnikami albo sezon zarażeń traktujemy poważnie - w drodze kontaktu pośredniego. Dla osób, które nie mają czasu lub możliwości ze względu na miejsce zamieszkania niektóre sklepy uruchomiły porady na odległość, w Sklepie Biegacza jest to spotkanie z Video Doradcą.

 

 

Materiał powstał we współpracy ze Sklepem Biegacza.