Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Spotkanie z Profesorem Timothy Noakesem w Poznaniu


9 września w Poznaniu w Auli Akademii Wychowania Fizycznego odbyło się spotkanie z profesorem Timothy Noakesem. Prof. Noakes wygłosił wykład pt: "The Biological Basis of Superior Endurance Ability: Body or Mind? " czyli „Biologiczne podłoże wysokiego poziomu wytrzymałości: Ciało czy umysł?”.  Na auli zjawiło się wielu słuchaczy, w tym zawodnicy i trenerzy i wielu amatorów biegania.



Profesor przedstawił podstawy swojej teorii, tzw: Central Governor Model – czyli „Model Centralnego Zarządzającego”. Tym zarządzającym w modelu Noakesa jest mózg. Profesor przedstawiał argumenty i dowody świadczące za tym, że głównym czynnikiem limitującym nasze możliwości jest nie maksymalny poziom pochłaniania tlenu, nie siła mięśni, ale mózg. Dla zainteresowanych – całość wykładu będzie dostępna na stronach AWF, ale w dosyć przystępny sposób jest ona także przedstawiona w książce Lore of Running. Po wykładzie odbyła się dyskusja, w której słuchacze zadawali wiele pytań.



W kolejności chronologicznej pytania zadawali (z rozpoznanych osób):

Adam Klein z bieganie.pl :) pytał się o to, czy w wyniku swoich badań Prof. Noakes dał kiedykolwiek jakieś generalne praktyczne wskazania dotyczące treningu?


Jerzy Skarżyński pytał się, jakie Prof. Noakes ma życiówki na wybranych dystansach i czy trenował zawodników.



Marcin Sajek, zawodnik, życiówka na 10000m 30:52, naukowiec-biochemik, zarzucił koncepcji Noakesa, że nie bierze pod uwagę biochemicznych reakcji jakie zachodzą w organizmie



Karolina Jarzyńska, czołowa polska zawodniczka długodystansowa i Zbigniew Nadolski jej trener o nic się nie pytali. :)


Piotr Karolczak, znany do niedawna jako White Russian, wybierający się jutro w Kaukaz na wyścig na Elbrus, pytał się o rady dotyczące maksymalnych wysiłków na dużych wysokościach, czy w celu maksymalizacji prędkości poruszania się zasadne jest używanie kijków.



Sławomir Marszałek, znany osteopata i jednocześnie ambitny zawodnik na trasach biegów ulicznych, pytał się o rolę mózgu w limitowaniu takich procesów jak przetrenowanie, kontuzje i rolę w odpoczynku.


Tim Noakes i Jerzy Skarżyński


Tim Noakes ściska Piotra Karolczaka przed wyjazdem na wyścig na Elbrus


Komentarz od redakcji, Adam Klein:
Myślę, że słuchacze byli generalnie zadowoleni ze spotkania, choć może niektórzy liczyli jakieś bardzo praktyczne rady dotyczące np. maratonu. Mi wydaje się ważne to, na co profesor Noakes właściwie nie odpowiedział, dotyczyło właśnie praktyki, czyli jakie praktyczne wnioski płyną z badań profesora. Profesor Noakes woli nie szafować prostymi radami, ale wg mnie jest jedna, oczywista praktyczna rada, która płynie z jego badań i żałuję, że byłem jedyną osobą, której organizatorzy przerwali rozmowę z profesorem. Liczyłem na to, że profesor będzie miał możliwość wyartykułowania jej wprost. A tak ja muszę zrobić to za niego. :)

Wielokrotnie słyszeliśmy od trenerów o tym, że trening przez starty to dobry trening. Znamy pewnie wiele przykładów takiego podejścia zarówno z czasów dawniejszych (Tadeusz Kępka wspominał, że główną rzeczą, którą zmienił w przygotowaniach Jerzego Kowola do sezonu w którym pobił do dziś nie pobity rekord polski na 10000m było zwiększenie liczby startów) i obecnych (zapytam się kolegi, czy mogę podać jego przykład :) ) . Być może wielu z was może o sobie powiedzieć, jak duży zrobili postęp kiedy zamiast realizowania ciągłego treningu w samotności zdecydowali się na częstsze starty (oczywiście nie mówię o maratonie a raczej o krótkich dystansach, do 10k). Ale to co mówił nos trenerski nie było nigdy potwierdzone, przez naukę. Tymczasem wg mnie to jest najlepszy sposób zmuszenia mózgu do pokonywania kolejnych barier. Start w wyścigu, jeśli rzeczywiście jest potraktowany, jako wysiłek maksymalny może przesunąć nasze dotychczasowe ograniczenia o kolejne szczeble.


Wydawać się może, że to nic wielkiego, skoro i tak wielu trenerów to stosowało. Ale do tej pory zawsze można było powiedzieć, że jeśli zadziałało to na kimś, to wcale nie znaczy, że zadziała na mnie. Tymczasem, jeśli by przyjąć teorię Noakesa za obowiązującą to po raz pierwszy mamy naukowe podstawy wierzyć, że trening poprzez starty powinien być efektywny w każdym przypadku. Czyli – jeśli chcesz biegać szybciej – startuj często. :)