Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Koncentracja biegacza

Koncentracja biegacza

Czy robisz to dobrze?

Składowych sukcesu w sporcie jest wiele. Niezależnie od poziomu, osiągnięcie swojego maksimum na kluczowych zawodach często zależy nie tylko od stanu przygotowań, ale i od radzenia sobie ze stresem i odpowiednim poziomem motywacji. Jedną z „trenowalnych” umiejętności jest koncentracja. 

Nie jest jednak tak, że najlepsi sportowcy świata skupiają się w 100% na perfekcyjnym wykonaniu zadania, choć mogą sprawiać takie pozory. Przypomnij sobie Eliuda Kipchogego w Wiedniu, gdy łamiąc dwie godziny na 42.195 km, otoczony wianuszkiem zająców, wyglądał jak maszyna. Albo Björna Borga skupionego na każdej piłce. Albo Adama Małysza, którzy podobno chciał tylko wykonać dwa dobre skoki. Czy faktycznie byli odporni na sygnały z otoczenia?

Omiń przeszkodę

Pożądany w wielu konkurencjach stan „flow” ma łączyć koncentrację na zadaniu z czystą głową. Totalne wyłączenie się od bodźców zewnętrznych i sygnałów swojego ciała utrudniają szybkie i elastyczne reagowanie na zmieniające się warunki. Widać to również w bieganiu, w którym wszystko dzieje się szybko, a bodźców jest masa. Jest ono (poza konkurencjami sprinterskimi) sportem w pełni kontaktowym, więc wynik w dniu startu nie zależy tylko od twoich starań. Trzeba umieć skupiać się więc tak, by nie być zbyt „sztywnym” i odpowiadać na pojawiające się nieprzewidziane sytuacje  (tłok na maratońskim punkcie odżywczym, wyższa niż się spodziewałeś temperatura, niższe niż zakładałeś – tempo prowadzenia przez pacemakera).

Podobnie na treningach, na których trzeba się skupić, mimo że mało z nas ma komfort wykonywania ich, jak zawodowiec, w pełnym spokoju. Jest jednak dla wszystkich nadzieja. Może tak być, że najważniejsze, nie jest to „jak mocno”, ale „gdzie” koncentrujemy swoją uwagę. I że tę umiejętność można trenować.

Mały przykład na poparcie wątłej tezy? Ok, w jednym z badań podczas ćwiczeń poślizgów około 90% początkujących kierowców uderzało w przeszkodę. Jednak bardzo szybko trzy czwarte z nich poprawiło swoje umiejętności, po przyjęciu do wiadomości instrukcji, by swoją uwagę skoncentrować nie na samej przeszkodzie, ale kierunku, w którym zamierzali jechać.

W terenie, na siłce i podczas odpoczynku

W jednym z badań sprzed 11 lat roku lepsze rezultaty osiągali biegacze, którzy koncentrowali się na otoczeniu, a nie na ułożeniu ciała i każdym swoim ruchu. Najlepiej wypadali ci, którzy potrafili zachować skupienie na analizie sygnałów z otoczenia i tych płynących od własnego organizmu. Dobrą praktyką na długim treningu jest raz na jakiś czas (sygnał w zegarku co 5 minut) robić krótką weryfikację swojej postawy. Na zadaniach interwałowych lepiej koncentrować się na tempie i jego wpływie na zmęczenie.

Podczas treningu siłowego wbrew pozorom masz do kontroli więcej, niż w trakcie biegania. Trzeba skoordynować ruchy rozmaitych grup mięśniowych w jednej sekwencji. Jeśli więc już opanujesz jakieś ćwiczenie, przestań śledzić każde wahnięcie i napięcie, zamiast tego skup się na konsekwencjach danej czynności albo sposobie wykonania (np. nie na skurczu - ale na jak najszybszym odepchnięciu nogi w trakcie podskoków z ciężarami).

Dla większości biegaczy amatorów lepszą formą regeneracji będzie relaksacja znanymi sposobami – niż zabiegi znane wyczynowcom. Tu, w kontekście skutecznego odpoczynku, lepiej nie koncentrować się już na swoim ciele, czy bólu (kąpiele lodowe, igłoterapia). Więcej pożytku przeniesie odpoczynek dla głowy i redukcja napięcia za sprawą snu, spotkania ze znajomymi, luźnego filmu.