Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Chcesz być lepszy? Otaczaj się lepszymi od siebie

Badania przedstawiają sprawę jasno. Otaczając się osobami na wyższym poziomie od ciebie, poprawisz swoje wyniki o 15%, a przebywając wyłącznie ze słabszymi – obniżysz swój poziom o jakieś 30%. Uczucia takie jak smutek, szczęście, złość, motywacja, współczucie łatwo przenoszą się między ludźmi. Rozsądnie wybieraj więc osoby dookoła siebie, bo zjawisko to dotyczy praktycznie każdego. Działanie to sprawdzi się nie tylko w sporcie, ale też w pracy czy pasjach, które rozwijasz.

Może się to wydać oczywiste, ale warto zagłębić się w temat bardziej. Ludzie, którzy nas otaczają mają na nas duży wpływ, bo więzi występujące pomiędzy nami są bardzo silne. Większość z nas podświadomie to czuje, choć zazwyczaj nie przywiązujemy do tego wagi i nie próbujemy nic zmieniać.

Badania udowadniają, że jeśli jesteś świadkiem doświadczania przez kogoś bólu, niezależenie, czy jest to twój kolega, któremu zrobił się odcisk na stopie czy chore dziecko, na temat którego post widzisz na Facebooku, twój mózg działa tak samo i odczuwasz smutek. Mimowolnie przeżywamy w pewnym stopniu czyjeś uczucia. Stowarzyszenie Nauk Psychologicznych (Association for Psychological Science – APS) określiło ten efekt jako „odczuwanie czyjegoś bólu” i praktycznie każdy doświadcza go od czasu do czasu.

Zarażanie bólem i motywacją

- Kiedy jesteśmy świadkami tego, co dzieje się innym, nie tylko aktywujemy korę wzrokową, jak uważano już wiele lat temu – mówi Chistian Keysers, holenderska neurolog prezentująca badania na ten temat dla APS. - Aktywujemy te same działania, które powstawałyby, gdybyśmy sami tego doświadczali. Aktywujemy nasze własne emocje i odczucia, jakbyśmy sami uczestniczyli w tym procesie – dodaje.motywacja4.jpgNa szczęście nie tylko ból jest zaraźliwy. Pozytywne emocje podlegają tym samym procesom. Naukowcy z Uniwersytetu Yale monitorowali przez 20 lat prawie 5000 osób żyjących w niewielkim mieście Framington w stanie Massachusetts w USA. Wyniki wskazują, że kiedy jedna osoba jest szczęśliwa lub smutna, emocje bezwiednie przenoszą się na okolicznych mieszkańców.

Inne badania z 2009 r. prowadzone przez Rona Fredmana i jego zespół pokazują, że nawet nieco skrywane przez nas na co dzień emocje, takie jak motywacja, również są „zaraźliwe”. Jeśli ktoś pracuje w tym samym pokoju z ludźmi, którzy są mocno wewnętrznie napędzani w określonym celu, nastawienie jego kolegów również będzie podobne. Z kolei jeśli pracujemy w pokoju z osobami, które nie są zbyt zaangażowane w swoją pracę, nasza motywacja automatycznie spadnie.

7,5 metra od poprawy wyników

Podobne działania występują w sporcie. Nasze zaangażowanie zarówno w pracy, jak i na treningu opiera się bowiem na tych samych mechanizmach, a motywacja do działania w pracy niczym nie różni się od tej, która prowadzi nas do osiągnięcia upragnionego wyniku w sporcie. Im bardziej motywuje nas grupa, tym mniej musimy wkładać wysiłku samodzielnie. Jeśli grupa cię osłabia zmień ją lub spróbuj wpłynąć na nią tak, by dawała pozytywne emocje.

Badania opublikowane w 2017 r. w Harvard Business Working Paper przeprowadzone na Northwestern University podają, że siedzenie w zasięgu około 7,5 metra od wydajnych osób w pracy poprawia wyniki innego pracownika o 15 procent. Oczywiście nie chodzi o samo przebywanie w jednym pomieszczeniu, ale o zachowania, które występują pomiędzy poszczególnymi pracownikami i zmieniają ich nastawienie. Z kolei siedzenie w tej samej odległości od gorzej pracujących obniża wyniki o 30 procent. To bardzo duży efekt, który przekłada się na wyniki całych zespołów.

Można i w tym przypadku prognozować, jak te wartości przenoszą się na inne dziedziny życia. Nasze zachowania wykazują dużą prawidłowość, działając na wiele obszarów. Istnieją dowody, że stres w domu czy w pracy będzie przenosił się na trening, z kolei nieudany trening będzie oddziaływał na pozostałą przestrzeń naszego życia. Na niektóre aspekty nie mamy wpływu, ale na część możemy w pewnym stopniu reagować. Pamiętajmy jednak, że da się wyrwać nawet z najgorszej matni, jeśli tylko tego chcemy.motywcaj3.jpgCo ciekawe, emocje mogą przenosić się również wirtualnie. Inne badania, zatytułowane „Jeśli jestem smutny, ty też będziesz smutny” informują, że możemy „wysłać” nasz nastój nawet poprzez wiadomość SMS. Jeśli jesteś w negatywnym nastroju i wyślesz tego typu wiadomości do swojego partnera/partnerki, opanuje go/ją ten sam nastrój i odczuwanie gorszego humoru. To samo odnosi się do postów na Facebooku, co potwierdzają badania opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences. Emocje takie jak szczęście, smutek, złość bardzo szybko przenoszą się na innych. Niestety działania te są już od dawna wykorzystywane, by wzbudzić w nas określone emocje, a nie zawsze udaje nam się zweryfikować, czy przedstawione sytuacje są prawdziwe.

Lepsi zaangażowani niż utalentowani

Wszystko to prowadzi do tej samej zasadniczej prawdy: jesteśmy odbiciem lustrzanym osób, którymi się otaczamy. Ludzie, którzy są w naszym towarzystwie, nabierają stopniowo naszych cech, a my upodabniamy się w zachowaniu do nich. Implikacje tej prawdy są ważne i mają praktyczną wartość, którą można wykorzystać próbując zmian.

Jeśli więc marzysz o mistrzostwie w sporcie, od początku staraj się otaczać osobami, które podziwiasz lub których poziom chciałbyś osiągnąć. Nie chodzi tu o robienie dokładnie tego samego, ale o naukę motywacji i pozytywnych emocji, które prowadzą twojego mentora do rozwoju u niego kolejnych, kluczowych umiejętności. Lepiej jest współpracować z kimś mniej utalentowanym, ale bardziej zaangażowanym, niż z kimś zdolnym, komu wszystko przychodzi łatwo. Na dłuższą metę będzie miało to zastosowanie zarówno w sporcie, jak i w codziennym życiu, czy to w podejściu do pracy, jak i pasji, którą chcemy rozwijać.motywacjagrupa2.jpgCo więcej, będąc świadomymi jak łatwo emocje przenoszą się na innych można zmieniać samego siebie, a jednocześnie wpływać na innych. Na przykład jeśli dostaniesz wiadomość, która uczyni cię smutnym albo przeczytasz post na Facebooku, który cię zezłości, zamiast od razu reagować, możesz zatrzymać się na chwilę i zastanowić się, czy chcesz, aby te emocje cię opanowały. Zamiast odpowiadać smutkiem na smutek, możesz zareagować współczuciem i wsparciem. Zamiast reagować złością na złość, możesz odpowiedzieć zrozumieniem lub zignorować sytuację.

Działa to również w drugą stronę – jeśli czujesz się dobrze, podziel się tymi emocjami, a spotkasz się z pozytywnym odbiorem. Podaruj komuś dobry humor, a następnym razem odwdzięczy ci się tym samym i oboje poczujecie się lepiej. Grupa pozytywnych osób działa wzajemnie na siebie, potęgując te korzyści.

 


Żródła:
Adam D. I. Kramer, Jamie E. Guillory, Jeffrey T. Hancock. Emotional contagion through social networks. Proceedings of the National Academy of Sciences Jun 2014, 111 (24) 8788-8790; DOI: 10.1073/pnas.1320040111
Jeffrey T. Hancock, Kailyn Gee, Kevin Ciaccio & Jennifer Mae-Hwah Lin. I’m Sad You’re Sad: Emotional Contagion in CMC.
Housman, Michael and Minor, Dylan, Organizational Design and Space: The Good, the Bad, and the Productive (October 30, 2016). Harvard Business School Working Paper 16-147. Available at SSRN: http://dx.doi.org/10.2139/ssrn.2805578
Fowler James H, Christakis Nicholas A. Dynamic spread of happiness in a large social network: longitudinal analysis over 20 years in the Framingham Heart Study BMJ 2008; 337 :a2338
Ron Friedman, Edward L. Deci, Andrew J. Elliot, Arlen C. Moller, Henk Aarts. Motivational synchronicity: Priming motivational orientations with observations of others’ behaviors Motiv Emot DOI 10.1007/s11031-009-9151-3
www.psychologicalscience.org/observer/i-feel-your-pain-the-neuroscience-of-empathy

 

_____________________
Jakub Jelonek – absolwent AWF w Krakowie i doktorant tej uczelni. Pracownik Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Częstochowie. Współautor książki „Trening mistrzów” oraz biografii najlepszych polskich biegaczy. Ciągle aktywny chodziarz (mistrz Polski 2018 na 50 km), który nieustannie dokądś zmierza. Dwukrotny olimpijczyk na 20 km (z Pekinu i Rio) z ambicjami na Tokio. Trener i sędzia lekkoatletyczny, organizator imprez, nie tylko sportowych. Uwielbia czytać, ale i pisać – nie tylko o sporcie. Autor bloga www.jelon.blog