Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Farah jednak zaskoczył. Negative split rządzi :)
Mo Farah wygrał Chicago Marathon 2018 z czasem 2:05:11 dokładając do swej kolekcji kolejny Rekord Europy. Wśród Pań wygrała Brigid Kosgei z Kenii z czasem 2:18:35.

Mo Farah zaskoczył. Niby po wielokrotnym medaliście olimpijskim nie należy się spodziewać zaskoczenia, ale jednak zaskoczył. W gronie bardziej od siebie doświadczonych maratońsko zawodników nie był stawiany jako faworyt.

Trudno powiedzieć, czy był to wynik szacunku dla konkurentów, czy może tylko przemyślanej strategii ale Sir Mo (taki napis widniał na jego koszulce) przez większą część trasy trzymał się z tyłu. Od 20 do 30 km trzymał się na pozycji 12-13, pod koniec 9.

Po 27-28 km tempo wzrosło do 2:53, co w naturalny sposób doprowadziło do mocnej selekcji czołówki i liczących się zawodników zostało sześciu. Nadal jednak Farah trzymał się z tyłu, bezpiecznie kryjąc się przed wiatrem. Prowadzenie zaczął brać na siebie dopiero około 10 km przed metą. Na konferencji po biegu mówił jak ważne to było dla niego, aby oszczędzać energię i nie zaczynać w takim szaleńczym tempie jak kilka miesięcy wcześniej w Londynie (połówka 1:01:03, Farah skończył w 2:06:21). W Chicago można było mieć wrażenie, że Mo stale się rozpędza, a on po prostu był jedynym zawodnikiem, który był w stanie utrzymać tempo poniżej 2:55. Było to szczególnie widoczne na ostatnich 2 km. 40 kilometr minęli jeszcze razem z Etiopczykiem ale Farah utrzymał tempo 2:55 a Geremew był w stanie biec "tylko" po 3:01.



Na uwagę zasługuje wynik Osako Suguru, który uzyskał rekord Japonii i wzbogacił sié o blisko 900 tys USD, z czego zapowiedział, że 100 tys USD odda swojemu trenerowi Pete Julianowi (trenerowi Nike Oregon Project).

Wśród Pań, Brigid Hosgei wyraźnie oderwała się od "koleżanek" po 30 km i wydaje się, że "spokojnie" wygrała z bardzo dobrym czasem: 2:18:35.

Wielki zwycięzca Boston Marathon 2018 Yuki Kawauchi przybiegł dopiero na 19 miejscu, od początku nie będąc w stanie utrzymać tempa czołówki.

Maraton ukończyło także 188 zawodników i zawodniczek z Polski, najszybszy był Maciek Łucyk (2:34:36), który jednak nie próbował strategii Mo Faraha i licząc w ten sam sposób co dla czołówki, zrobił ponad 7% positive split :) 

Wyniki:
Msc Zawodnik Połówka Meta Neg/Pos split
1 Farah, Mo (GBR) 01:03:06 02:05:11 -1,62%
2 Bayih, Mosinet Geremew (ETH) 01:03:04 02:05:24 -1,17%
3 Osako, Suguru (JPN) 01:03:04 02:05:50 -0,48%
4 Kipkemoi, Kenneth (KEN) 01:03:04 02:05:57 -0,29%
5 Rupp, Galen (USA) 01:03:04 02:06:21 0,34%
6 Kirui, Geoffrey (KEN) 01:03:03 02:06:45 1,03%
7 Kirui, Abel (KEN) 01:03:04 02:07:52 2,71%
8 Fujimoto, Taku (JPN) 01:03:05 02:07:57 2,79%
9 Karoki, Bedan (KEN) 01:03:05 02:07:59 2,84%
10 Legese, Birhanu (ETH) 01:03:04 02:08:41 3,96%





Msc Zawodniczka Połówka Meta Neg/Pos split
1 Kosgei, Brigid (KEN) 01:10:09 02:18:35 -2,48%
2 Dereje, Roza (ETH) 01:10:09 02:21:18 1,42%
3 Demise, Shure (ETH) 01:10:10 02:22:15 2,69%
4 Kiplagat, Florence (KEN) 01:10:10 02:26:08 7,94%
5 Nyaruai, Veronicah (KEN) 01:11:12 02:31:34 12,11%
6 Crouch, Sarah (USA) 01:15:10 02:32:37 2,99%
7 Ward, Taylor (USA) 01:15:37 02:32:42 1,92%
8 Landau, Kate (USA) 01:15:50 02:33:26 2,30%
9 Myrand, Melanie (CAN) 01:15:54 02:34:08 3,03%
10 Klimek, Marci (USA) 01:17:06 02:34:53 0,88%