Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Asbel Kiprop, największa dotychczasowa kenijska wpadka w historii ?
Asbel Kiprop, specjalista w biegu na 1500m, jedna z największych kenijskich gwiazd ostatnich lat został prawdopodobnie złapany na dopingu - donoszą kenijskie i inne zagraniczne media.

EPO zostało wykryte w jednej z próbek pobranych poza zawodami pod koniec 2017 roku. Kiprop twierdzi, że jest niewinny i że musi być to wynik błędu.

"Czytałem raporty łączące mnie z dopingiem. Jako sportowiec byłem w czołówce walki z dopingiem w Kenii, w którą mocno wierzę i wspieram. Nie chciałbym zrujnować wszystkiego, nad czym pracowałem od czasu mojego pierwszego międzynarodowego startu w 2007 roku. Mam nadzieję, że udowodnię, że jestem czystym sportowcem w każdy możliwy sposób"
- powiedział Asbel Kiprop

Gdyby jednak oskarżenia się potwierdziły, byłaby to najbardziej spektakularna dopingowa wpadka zawodnika kenijskiego. W ciągu ostatnich 5 lat na dopingu złapano około 40 kenijskich zawodników i zawodniczek, w tym złotą medalistkę w maratonie z Igrzysk w Rio. Kiprop jest jednak zawodnikiem o znacznie większej "wadze", nie tylko sportowej ale wizerunkowej. Jest złotym medalistą z Igrzysk w Pekinie 2008, trzykrotnym złotym medalistą Mistrzostw Świata IAAF z lat 20111, 2013, 2015. Wkoło jego osoby koncentrowały się nie raz zawody Diamentowej Ligi. To właśnie w nim widziano jedynego obecnie człowieka, który miałby szanse poprawić Rekord Świata na 1500m należący od 20 lat do Hichama El Guerrouja.


KOMENTARZ redakcyjny (Adam Klein): Od dawna sugerowano, że Kenia, (tzn władze) nawet jeśli podobnie jak Rosja nie wspiera oficjalnie dopingu, to przynajmniej przymyka oko na walkę z nim, robiąc czasem pozorowane ruchy jak zawieszenie trzy lata temu dwóch managerów zawodników kenijskich (w tym Federico Rosy, managera Asbela Kipropa).

W 2016 roku IAAF postraszył Kenię, że jeśli Kenia nie dostosuje swoich zasad antydopingowych do światowych standardów to może zostać wykluczona z międzynarodowej rywalizacji., ale wtedy, było to zaledwie kilka miesięcy po objęciu przez Sebastiana Coe stanowiska Prezesa IAAF. Tym razem, może być to prawdziwy katalizator, który spowoduje, że IAAF nie będzie się bał podjąć szczegółowego dochodzenia w kwestii przestrzegania standardów dopingowych i ewentualnie zastosowania najostrzejszych sankcji względem Kenii. W 2016 roku Kenię postraszono, ale Coe i IAAF prawdopodobnie bali się przedsięwziąć tak ostre działania jak w przypadku Rosji. Kenia od lat przecież zdominowała rywalizację w biegach długodystansowych i jej wykluczenie mogłoby się spotkać z zarzutami nieuczciwej rywalizacji czy rasizmu. Poza tym, znaczenie jakie dla gospodarki kenijskiej stanowi bieganie, jest niewspółmiernie duże z tym, jakie sport stanowi dla rosyjskiej i trudno w tym momencie być pewnym, czy i jakie przyniesie to niezaplanowane konsekwencje. Tak więc wydaje się, że w 2018 roku Kenię czeka w końcu poważne a nie pozorowane zabranie się za walkę z dopingiem.