Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
30% wyczynowych lekkoatletów stosowało doping. To dużo czy mało?

Jak powszechny jest doping w sporcie wyczynowym? Grupa naukowców (z Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii i Norwegii) przeprowadziła sześć lat temu badanie ankietowe na grupie 2167 lekkoatletów w trakcie Mistrzostw Świata w lekkiej atletyce (Daegu 2011) i Igrzysk Krajów Arabskich (Doha 2011).

Wyniki ujrzały światło dzienne dopiero sześć lat po badaniu w wyniku negocjacji badaczy z IAAF i WADA z które trwały tak długo. Możemy się tylko domyślać, że "Papa Diack" wolał zamiatać pod dywan.

Wg badaczy okazało się, że w ciągu 12 miesięcy przed zawodami wśród lekkoatletów w Daegu 30-31% zawodników stosowało doping a wśród zawodników w Doha 45-49% (inna struktura wynika prawdopodobnie z innych sportów). Faktycznie większa liczba zawodników odpowiedziała że "brała": 44% w Daegu i 57% w Doha, ale badacze odrzucili część odpowiedzi udzielanych przez zawodników którzy udzielali odpowiedzi nienaturalnie szybko - albo nie zrozumieli zadania albo odpowiadali "na odwal się" ale końcowa analiza dała takie efekty jak wyżej.

Czy 30% to dużo? Przeprowadzone w tamtym czasie badania wg procedury paszportu biologicznego którym poddano 440 zawodników w Daegu, tylko u 0,5% dały wynik pozytywny. W porównaniu z tym, 30% to bardzo dużo. Z drugiej strony z punktu widzenia wielu kibiców, którzy mówią: "wszyscy biorą" to mało.

Na zarzut, że w badaniach ankietowych nikt nie powie że stosował doping nawet jeśli będzie się go zapewniało o anonimowości, trzeba wyjaśnić, jak odbywało się badanie.

Do zawodników podchodził z tabletem ktoś z grupki badaczy (razem posługiwali się 10 językami). Tłumaczył na czym polega badanie i jeśli zawodnik się zgadzał (6,7% odmówiło) , wykonywali badanie. Zawodnik musiał nacisnąć: TAK lub NIE odpowiadając na pytanie o doping. Jednak badacze posłużyli się metodą randomizowanej odpowiedzi. Polegała ona na tym, że w momencie odpowiedzi badany zawodnik widział dwa pytania i tylko on wiedział na które z tych pytań odpowiada. Jak to możliwe?

- Najpierw zawodnik miał pomyśleć o jakiejś osobie, której zna datę urodzin, ale miał to zachować dla siebie.
- Następnie był informowany, że za chwilę zobaczy dwa pytania. Jeśli data urodzin osoby o której pomyślał zawodnik znajdowała się w przedziale 1-10 dzień miesiąca, miał odpowiedzieć na pytanie A. Jeśli data urodzin tej osoby przypadała na przedział 11-31 dzień miesiąca, miał odpowiedzieć na pytanie B.
- Jeśli zawodnik zrozumiał, przechodził do kolejnego ekranu gdzie widział pytania:

A: Czy data urodzin osoby o której pomyślałeś jest w pierwszej połowie roku?
B: Czy świadomie złamałeś reguły antydopingowe używając niedozwolonych substancji w ciągu ostatnich 12 miesięcy?

- Pamiętaj, że tylko TY wiesz, na które pytanie odpowiadasz.  

- I były do wyboru dwa przyciski: TAK lub NIE.

Oczywiście przez sześć lat coś się zmieniło. Z międzynarodowych rozgrywek została wykluczona Rosja, IAAF wydaje się być bardziej zdeterminowany żeby walczyć z dopingiem.

Ale nawet pamiętając o Rosji, to na 1765 zawodników w Daegu tylko 76 było z Rosji.
Czy 30% to dużo? O 30% za dużo, ale może jest światełko w tunelu.

Link do badania