Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
18 kwietnia odbył się w Bostonie najstarszy i jeden z najbardziej prestiżowych maratonów na świecie. Jest to także  maraton dosyć nietypowy.

Po pierwsze odbywa się w poniedziałek (trzeci poniedziałek kwietnia), podczas, kiedy wszystkie duże maratony na świecie odbywają się w niedzielę. Kolejna nietypowa cecha jest taka, że wyniki z Bostonu nie mogą być uznane za oficjalne życiówki ani rekordy świata, ponieważ trasa maratonu jest ukształtowania w sposób niezgodny z zasadami IAAF (zbyt duża odległość miejsca startu od mety i zbyt duży spadek). Mimo to, i to kolejna ciekawostka, trasa Maratonu, ze względu na jej profil (podbiegi i zbiegi)  przez wiele lat uznawana była za wolną. To się skończyło w roku 2011, kiedy to na trasie Maratonu w Bostonie osiągnięto wyniki (zwycięzca 2:03:02), z których dwa pierwsze uznane byłyby za nowy Rekord Świata, gdyby nie trasa (choć trzeba przyznać, że wtedy mocno wiało zawodnikom w plecy). Tych nietypowych cech zebrało by się jeszcze kilka, z których chyba najważniejsza jest taka, że żeby móc wystartować w Bostonie musimy legitymizować się odpowiednio dobrym wynikiem (dla najbardziej wymagającej grupy wiekowej: 3:05 dla mężczyzn i 3:35 dla kobiet).

Trochę historii - rok 1966


Tę relację zaczniemy dosyć nietypowo, od rocznicy. W tym roku Bostończycy obchodzili 50 rocznicę startu pierwszej kobiety. Była nią 24 letnia Bobbi Gibb, która żeby móc w 1966 roku wystartować musiała schować się w krzakach i dołączyć do zawodników już po starcie. W tamtych czasach uważano, że start w maratonie (czy nawet na dystansie dłuższym niż 1500m) jest niewłaściwy dla kobiet, szkodliwy dla ich zdrowia. Ciekawe, że dużo bardziej znanym przypadkiem startu kobiety w Bostonie, jest przypadek Katherine Switzer, która rok później, jako pierwsza kobieta wystartowała z oficjalnym numerem. Aby móc to zrobić przy rejestracji podała fałszywe dane. Na zdjęciu poniżej: Bobby Gibb w Bostonie 1966.



Rok 2016


W tym roku, prawie całe podium (całe męskie i prawie całe damskie) zajęli Etiopczycy. Wśród Pań zwyciężyła Atsede Baysa, zawodniczka, która w latach 2009-2012 dwukrotnie zwyciężała w Paryżu i Chicago. Wczoraj w Bostonie, Baysa wcale nie wydawała się szczególnie mocna, mimo tego, że przez wiele kilometrów bieg odbywał się w relatywnie wolnym tempie. Półmaraton panie minęły w 1h15:32. Dopiero wtedy kilka zawodniczek przyspieszyło ale Baysa nie miała zamiaru ich gonić, aż do 33 kilometra, kiedy poczuła się mocniej i przyspieszyła. Na 35 kilometrze miała nadal 37 sekund straty do prowadzącej Tirli Tsegaye. Ale już 5 kilometrów później, miała nad nią 7 sekund przewagi by w końcu pewnie zwyciężyć z 44 sekundową przewagą za drugą zawodniczką.



Wśród panów bieg także był wolny. Połówkę, duża grupa minęła w czasie 1:06:44. Dopiero około 26 kilometra, od zwartej grupki oderwała się dwójka: faworyt Lelisa Desisa, zwyciężający w Bostonie w 2013 i 2015 roku, oraz znacznie lepiej znany polskim kibicom Lemi Hayle, który w roku 2015 zwyciężył w ORLEN Warsaw Marathon. Jeszcze na 40 kilometrze biegli ramię w ramię, z 48 sekundową przewagą nad goniącymi zawodnikami. Kiedy Desisa zdecydował się napić na punkcie nawadniania na 40 kilometrze, Lemi zaatakował. Jego przewaga urosła dosłownie w mgnieniu oka, co może świadczyć wcale nie o tym, że Lemi ma takie przyspieszenie ale o tym, że Desisa biegł już "na oparach" a sięgnięcie po picie na dwa kilometry przed metą było rozpaczliwą próbą zatuszowania swojej słabości w stosunku do młodszego kolegi. Lemi wykorzystał tą szansę znakomicie, i na metę dobiegł z 47 sekundową przewagą nad Desisą. Tempo Lemiego i Desisy na ostatnich dwóch kilometrach to było odpowiednio: 3:05 / 3:26.

Na zdjęciu poniżej: Lemi, w dwie i pół minuty po zostawieniu kolegi.



Oto nagrody pieniężne za poszczególne miejsca w Bostonie.



Wśród Polaków możemy znaleźć między innymi Roberta Korzeniowskiego, który dobiegł do mety w czasie 2:48. Poniżej, wyniki elity.


Msc Zawodnik Kraj Rocznik Wynik
1. Hayle LEMI Etiopia 94 2:12:45
2. Leleisa DESISA BENTI Etiopia 90 2:13:32
3. Yemane ADHANE TSEGAY Etiopia 85 2:14:02
4. Wesley KORIR Kenia 82 2:14:05
5. Paul LONYANGATA Kenia 92 2:15:45
6. Sammy KITWARA Kenia 86 2:16:43
7. Stephen CHEBOGUT Kenia 85 2:16:52
8. Abdi NAGEEYE Holandia 89 2:18:05
9. Getu FELEKE Etiopia 86 2:18:46
10. Zac HINE USA 87 2:21:37










Msc Zawodniczka Kraj Rocznik Wynik
1. Atsede BAYISA Etiopia 87 2:29:19
2. Tirfe Tsagaye BEYENE Etiopia 84 2:30:03
3. Joyce CHEPKIRUI Kenia 88 2:30:50
4. Jelena ČELNOVA-PROKOPČUKA Łotwa 76 2:32:28
5. Valentine KIPKETER Kenia 93 2:33:13
6. Philomena CHEYECH Kenia 82 2:33:40
7. Bizunesh DEBA Etiopia 87 2:33:56
8. Fate TOLA Etiopia 87 2:34:38
9. Neely SPENCE GRACEY USA 90 2:35:00
10. Mamitu DASKA Etiopia 83 2:37:31