Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Dazza i Kipketer zawieszeni, dyskwalifikacja dla Ahye

Styczeń jeszcze się nie skończył, a Athletics Integrity Unit opublikowała kolejne nazwiska biegaczy, co do których zachodzi podejrzenie o łamanie przepisów antydopingowych. Specjalna jednostka ds. uczciwości w sporcie tym razem wzięła pod lupę Alfreda Kipketera i Al Mahjouba Dazzę. Zapadła też decyzja o dwuletniej dyskwalifikacji dla Michelle Lee Ahye.

Przypomnijmy, że 10 stycznia AIU tymczasowo zawiesiła byłego rekordzista świata w maratonie Wilsona Kipsanga Kiproticha. Zdaniem śledczych Kenijczyk miał naruszyć przepisy o konieczności informowania o swoim miejscu pobytu (art 2.4) oraz dopuścić się manipulowania próbkami testów (art. 2.5).

Dazza i problemy z paszportem

Al Mahjoub Dazza jeszcze 1 grudnia zeszłego roku triumfował podczas maratonu w Fukuoce z wynikiem 2:07:10. W maju 2019 wygrywał z kolei w Pradze, zatrzymując zegar na 2:05:58. Imponował wtedy swoją siłą, komentatorzy mówili nawet, że pokonuje kolejne kilometry jak maszyna. Pobiegł szybko, ale rekord życiowy Marokańczyka to jeszcze efektowniejsze 2:05:26 z Walencji 2018 (aktualny rekord Maroka).

Dazza w przeciwieństwie do Kipsanga podpadł w związku z niezgodnościami w jego paszporcie biologicznym (Athlete Biological Passport – ABP). Paszport jest niczym innym jak zbiorem informacji biologicznych, stworzonym na podstawie regularnych badań krwi i moczu sportowca. Jest to więc narzędzie, które nie tyle wykrywa obecność konkretnych zabronionych substancji (jak robią to testy), ale informuje o wszelkich anomaliach, odchyleniach od standardowych wyników.

Inaczej mówiąc ABP ma być odpowiedzią na coraz to nowsze środki dopingowe, których katalog ciągle się poszerza i wykrywać wszelkie zmiany w obrazie krwi, świadczące o stosowaniu niedozwolonych substancji. W przypadku Dazzy zachodzi więc podejrzenie, że zmiany jakie zauważono w jego paszporcie biologicznym są pochodną dopingu. Śledztwo trwa, a tymczasem Marokańczyk będzie musiał odpocząć od startów.

Gdzie jest Kipketer?

Podobne do śródtytułu pytanie musieli sobie w ostatnim roku wielokrotnie zadawać pracownicy AIU, którzy chcieli wykonać rutynowe testy antydopingowe mistrzowi świata juniorów na 800 metrów, Alfredowi Kipketerowi. Kenijczyka trzykrotnie nie było pod wskazanym przez niego adresem, przez co do badań nie doszło. Jest to według artykułu 2.4 powód do tymczasowego zawieszenia biegacza (identyczna sytuacja ma aktualnie miejsce z Kipsangiem).

Kipketer to specjalista od 800 metrów, 7 zawodnik olimpijskiego finału w Rio. Zasłynął w roku 2016 pokonaniem samego Davida Rudishy podczas kenijskich trialsów przed IO. Kipketera można było spotkać w zeszłym sezonie w Polsce, ponieważ przyleciał do Chorzowa na Memoriał Janusza Kusocińskiego. Przyleciał i wygrał z wynikiem 1:45.32, zostawiając za swoimi plecami m.in. Adama Kszczota czy Michała Rozmysa.

Być może to właśnie na Górnym Śląsku zameldował się Kipketer, podczas gdy pracownicy Athletic Integrity Unit szukali go pod zupełnie innym adresem. Sprawa jest w toku, Kenijczyk będzie musiał w najbliższym czasie przedstawić władzom jakieś sensowne usprawiedliwienie swojej trzykrotnej nieobecności.

Ahye zdyskwalifikowana

O ile sprawy Dazzy, Kipketera czy Kipsanga są aktualnie na poziomie wyjaśniania i tymczasowego zawieszenia, o tyle klamka w przypadku dyskwalifikacji Michelle Lee Ahye zapadła. Sprinterka rodem z Trynidadu i Tobago została objęta 2-letnim zakazem startowym, natomiast jej wyniki uzyskane między 19.04 a 30.08 2019 są anulowane. Jest to konsekwencja złamania artykułu 2.4, tego samego, o którym jest mowa w przypadku Kipsanga i Kipketera.

Pracownicy AIU po raz pierwszy nie zastali sprinterki pod wskazanym adresem 23 czerwca 2018, kolejna kontrola miała miejsce 23 lutego 2019, a trzecia próba przebadania Michelle skończyła się niepowodzeniem 19 kwietnia 2019.

Przypomnijmy, że Ahye jest jedną z najlepszych sprinterek świata, regularnie meldującą się w finałach MŚ czy IO, choć często nękaną różnymi urazami. Jej rekordy życiowe na 60 (7.09), 100 (10.82) i 200 (22.25) metrów są rekordami Trynidadu i Tobago. Zawodniczkę gościliśmy w Polsce w roku 2014 podczas Halowych MŚ w Sopocie, gdzie zdołała się zakwalifikować do finału, w którym zajęła 6 miejsce.