Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Świadkami rywalizacji o tytuł Mistrza i Mistrzyni Polski na 10000m byli kibice zgromadzeni na rybnickim stadionie lekkoatletycznym. Po emocjonującej walce tytuły wywalczyli Katarzyna Rutkowska i Arek Gardzielewski.

Przed biegiem kobiet trenerzy Iwony Lewandowskiej i Kasi Rutkowskiej czyli Marek Jakubowski i Tomek Dąbrowski próbowali zorganizować współpracę swoich zawodniczek. Kasia była niepewna, mówiła, że ona nie wie czy potrafi. Wyglądało to szczerze. Po rozpoczęciu biegu i kilku wolnych kółkach Iwona postanowiła przyspieszyć, szybko oderwała się od grupy, jedyną zawodniczką, która za nią ruszyła była Katarzyna Rutkowska. Po kilku minutach samotnego prowadzenia Iwona zwolniła i od tego momentu biegły już razem. Można było odnieść wrażenie, że współpracują, czasami prowadziła Kasia, może trochę częściej Iwona. Jednak kibicujący z boku mąż Iwony, czyli Michał Bernardelli (także znakomity zawodnik) stwierdził, że współpracy nie ma bo jest wyraźnie za wolno, że Kasia nie podjęła wyzwania mocnej pracy na wspólny wynik i obydwie zwolniły, czając sie na końcowy atak.

Iwona i Kasia były od początku niezagrożone w walce o pierwsze i drugie  miejsce. Za ich plecami toczyła się walka o miejsce trzecie pomiędzy Angeliką Mach i Aleksandrą Brzezińską, które długo biegły razem.

Bieg Iwony Lewandowskiej i Kasi (czy Katarzyny) Rutkowskiej rzeczywiście nie był chyba bardzo szybki jak na ich obecne możliwości. Przedostatnie koło przebiegły w czasie 1:20, co przeliczając na 10 km daje 33:20. Trzeba przyznać, że jak na przedostatnie koło zawodniczek które potrafią biegać cały dystans w okolicach 33 minut to nie jest bardzo szybko. Finiszowe okrążenie zazwyczaj w biegu "czajonym" jest znacznie szybsze niż pozostałe, i tak było tym razem. Na ostatnie koło zawodniczki wbiegły praktycznie razem, Iwona prowadziła o metr przed Kasią. Na przedostatniej prostej Kasia przyspieszyła, dosyć łatwo oderwała sie od Iwony i szybko stało się oczywiste, że prowadzenia już nie odda. Ostatnie koło pobiegła w 1:05, czyli w 2:43/km.

Pytana po biegu co najbardziej lubi biegać, powiedziała, co nie dziwi, że najbardziej lubi przełaje, Piąte miejsce na Mistrzostwach Europy jak widać nie było przypadkowe. Mówi, że "biega siłowo" i pewnie dlatego tak jej one pasują. Powiedziała też, że chciałaby szybko biegać piątkę i nie myśli o przeszkodach. Szkoda, że przełaje rozgrywane są latem bardzo rzadko i nie są dyscypliną olimpijską. Ale wszystkie nadzieje w Sebastianie Coe.

Trzecia na metę wpadła Angelika Mach.



Mężczyźni podzieleni zostali na dwie grupy. Ci szybsi, walczący o Mistrzostwo biegli w grupie pierwszej. Przez pierwszze 2-3 okrążenia nie działo się nic, biegła duża, zwarta grupa. Bieg nie był zbyt szybko, mniej więcej po 3:00/km. Po około 3 km czołówka nieco się ożywiła i grupa wyraźnie rozciągnęła. Na prowadzeniu ukształtowała się pięcioosobowa grupka w składzie: Adam Nowicki, Arek Gardzielewski, Łukasz Oślizło, Kamil Jastrzębski i Dawid Malina.

Na prowadzeniu zmieniali się głównie Adam Nowicki i Arek Gardzielewski. Po piątym kilometrze Kamil i Dawid zaczęli zostawać nieco z tyłu. Arek i Adam zgodnie współpracowali i w pewnym momencie tempo, które nadawali stało się za trudne dla Łukasza Oślizło który zaczął zostawać. Tempo było wtedy już dosyć szybkie. Na trzy koła do mety Arek uznał, że nie chce ryzykować walki na ostatnich metrach i zrobi to, w czym czuje się najlepiej, czyli długi finisz. Ruszył bardzo mocno i stopniowo ale zdecydowanie oddalał sie od Adama. Za ich plecami toczyła się ciekawa walka o trzecie miejsce, bo wspierany przez grupą głośnych kibiców Dawid Malina dochodził Łukasza Oślizło. Arek Gardzielewski niezagrożony wbiegł na metę z blisko dziesięciosekundową przewagą nad Adamem Nowickim, który znowu wbiegł na metę z blisko dziesięciosekudową przewagą nad Dawidem Maliną, który wyprzedził Łukasza Oślizło o sekundę. Zwycięzca powiedział, że przyjechał prosto z obozu w Szklarskiej gdzie będzie jeszcze przez najbliższe trzy tygodnie szykując się do wojskowych Mistrzostw Świata w maratonie. Arek już od jakiegoś czasu jest dla siebie kapitanem i okrętem w jednym, czyli jest swoim własnym trenerem. Powiedział, że w ostatnim tygodniu robił trzy trudne treningi: kilometrówki, dwójki i trzydziestkę, tym większe uznanie musi budzić jego dzisiejsza dyspozycja. Widać, że jest szczuplejszy niż w poprzednich latach.



Wielu zawodników osiągnęło rekordy życiowe. Spore fragmenty biegu możecie obejrzeć na naszym profilu na FB.

Poniżej kilka sekund w zwolnionym tempie biegu mężczyzn.



Link do pełnych wyników.

Msc Zawodnik Wiek Klub Wynik PB/SB
1 Arkadiusz GARDZIELEWSKI 31 WKS Śląsk Wrocław(DS) 29:09.16 SB
2 Adam NOWICKI 27 MKL Szczecin(ZP) 29:18.32 PB
3 Dawid MALINA 25 TL ROW Rybnik(SL) 29:27.10 PB
4 Łukasz OŚLIZŁO 28 AZS-AWF Katowice(SL) 29:28.18 SB
5 Damian ROSZKO 25 KS Podlasie Białystok(PD) 29:47.66 SB
6 Krzysztof GOSIEWSKI 29 LKS Ostromecko(KP) 29:51.10 PB
7 Robert GŁOWALA 25 GKS Wilga Garwolin(MZ) 29:53.20 PB
8 Grzegorz EBEL 19 MLKS Baszta Bytów(PM) 29:55.77 PB
9 Mateusz DEMCZYSZAK 31 LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża(PD) 30:01.41 PB
10 Aleksander KUŚMIERZ 21 AZS-AWF Warszawa(MZ) 30:05.23 PB












1 Katarzyna RUTKOWSKA 23 KS Podlasie Białystok(PD) 33:42.49
2 Iwona BERNARDELLI 32 LKS Vectra Włocławek(KP) 33:48.74 SB
3 Angelika MACH 26 AZS UMCS Lublin(LU) 34:23.43 PB
4 Aleksandra BRZEZIŃSKA 26 MKL Toruń(KP) 34:32.65 PB
5 Anna ŁAPIŃSKA 27 KS Warszawianka W-wa(MZ) 35:08.17 PB
6 Amelia CZERWIŃSKA 22 KS Warszawianka W-wa(MZ) 35:43.62 PB
7 Sylwia ŚLĘZAK 21 CKS Budowlani Częstochowa(SL) 35:45.93 PB
8 Monika CZAPIEWSKA 23 UKS Olimpijczyk Skorzewo(PM) 35:55.42 PB
9 Aneta SUWAJ 31 AZS-AWF Katowice(SL) 36:32.81 SB
10 Diana GOŁEK 34 WKB Meta Lubliniec(SL) 37:01.62 PB