Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Marriott Everest Run - 24 godziny na schodach [video]

Marriott Everest Run - 24 godziny na schodach [video]

W weekend 24-25 stycznia 2015 w Warszawie odbyła bardzo ciekawa i nietypowa
Adam Klein
26-01-2015
W weekend 24-25 stycznia 2015 w Warszawie odbyła się bardzo nietypowa impreza o charakterze wytrzymałościowym - Marriott Everest Run. Mimo, że w nazwie jest "Run" oraz, że zorganizowana została przez grupę biegaczy z facebook/biegamposchodach (grupa zorganizowana w celu wprowadzenia odmiany do treningów biegowych w okresie zimowym), to jednak trudno jest ja nazwać biegową.



Celem zawodów (mimo, że organizatorzy unikali nazwy zawody, starając się nie epatować rywalizacją, której nigdy nie da się uniknąć) było wejście na wysokość Mount Everest lub którejś z niższych gór (np Gerlach, Elbrus) poprzez wielokrotnie powtórzone wejście na szczyt warszawskiego Hotelu Marriott. Mount Everest to 65 krotne pokonanie 42 poziomów hotelu. Był jeszcze drugi aspekt zawodów: trasa, czyli klatka schodowa otwarta była dla biegaczy przez 24 godziny, czyli stworzyła się tutaj szansa na powstanie zupełnie nowej konkurencji: 24 godzinnego biegu po schodach. Są uliczne biegi 24 godzinne, są biegi po schodach, nawet maratony ale 24 godzinnego biegu po schodach chyba jeszcze nie było (jeśli był, proszę mnie poprawić).

Impreza była bardzo dobrze zorganizowana, atmosfera była świetna, hotel sprawdził się zaskakująco dobrze (Dyrekcje hoteli bywają bardzo serio, ja w latach 1989-1992 pracowałem w kasynie hotelu Marriott i nie wydaje mi się, żeby w tamtych czasach było to możliwe), skąpo odzianych biegaczy można było spotkać wszędzie. Bardzo dobrze działała strona internetowa, która pozwalała na bieżąco śledzić wyniki zawodników.

Na Mount Everest, najszybciej, po 16 godzinach, wszedł Jakub Molik, miejsca drugie i trzecie zajęli Maciej Hop i Hubert Buśko.

Jednak najwyższą sumaryczną wysokość, 12831 m, największą liczbę podejść (94) po 24 godzinach podchodzenia osiągnął Robert Michalski. Drugie miejsce w kategorii OPEN zajęła Agata Matejczuk (11193 m, 82 podejścia). Agata była także pierwszą kobietą, która weszła na Mount Everest.

Oto lista tych, którzy osiągnęli najwyższy dystans łączny:

Msc Biegacz Wejść Wysokość
1 Robert Michalski 94 12831 m
2 Agata Matejczuk 82 11193 m
3 Arkadiusz Wąsik 80 10920 m
4 Jakub Abramczuk 77 10510.5 m
5 Sebastian Borowczyk 74 10101 m
6 Krzysztof Stec 74 10101 m
7 Barbara Muzyka 73 9964.5 m
8 Tomasz Kubik 71 9691.5 m
9 Zuzanna Głombiowska 70 9555 m
10 Tomasz Sęk 68 9282 m
Pełne wyniki: LINK

Poniżej krótka relacja, wkrótce pokażemy też wersję dłuższą.



Wersja długa:


Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • uebq | 27.01.2015
    uebq napisał(a):
    niniejszym składam wyrazy głębokiego szacunku dla tych, co ukończyli, także i autorów postów w tym wątku:
    jabbur i MEL.

    szacun :taktak:



    i przepraszam MEL. za to, że jabbura wymieniłem w swoim poście przed Tobą :ojoj:

    sorry :bleble:
  • Adam Klein | 27.01.2015
    Dla fanów: 30 minutowa wersja long :)

    http://bieganie.pl/?show=1&cat=10&id=7421
  • jabbur | 26.01.2015
    uebq napisał(a):
    niniejszym składam wyrazy głębokiego szacunku dla tych, co ukończyli, także i autorów postów w tym wątku:
    jabbur i MEL.

    szacun :taktak:


    Dzięki. To był szalony pomysł. Ale doświadczenie się przyda :hej:

    7:00 rano: Znajdź na obrazku MEL i jabbur'a

    Obrazek
  • MEL. | 26.01.2015
    Adam Klein napisał(a):

    Bardzo dziękujemy!
    Nie mam certyfikatu, więc musiałam dziś w pracy pokazać, jak wchodziłam.
    Czekam oczywiście na dłuższą wersję.
  • mow_mi_stefan | 26.01.2015
    i ja się do gratulacji przyłączam. Szacunek
  • uebq | 26.01.2015
    niniejszym składam wyrazy głębokiego szacunku dla tych, co ukończyli, także i autorów postów w tym wątku:
    jabbur i MEL.

    szacun :taktak:
  • jabbur | 26.01.2015
    MEL. napisał(a):
    W odpowiedzi Sghjwo pragnę podzielić się informacją, że wszystkie dotychczasowe biegi na klatkach schodowych, ...odbywały się w warunkach dość ograniczonego dostępu tlenu. Przynajmniej tak uważały moje płuca, mózg i serce.


    Quote:
    Wierze Ci, mnie sie to zdarza nawet przy biegu po plaskim terenie :). To tylko tak chcialem zaznaczyc, ze nawet 100 takich wbiegniec, nie rowna sie wbiegnieciu chociazby powyzej 6000 npm.


    Oczywiście, że nie było to tożsame z górami, ale nie chodzi tu o rozrzedzenie powietrza, a o brak wentylacji i stężenie CO2. Prawie mnie to wykończyło na 70-tym wejściu. blackout i brnięcie dalej tylko po to, by z trasy nie zdjęli. Przy włączonych nadmuchach było w miarę OK, bez nich zgon - relacja.
  • Adam Klein | 26.01.2015
  • Sghjwo | 02.12.2014
    MEL. napisał(a):
    Zapisy ruszyły wczoraj wieczorem, a dziś rano już było pozamiatane. Widać, że ludziska potrzebują takich wyzwań, szczególnie zimą.

    Wraz z popularyzacja biegow to dotyczy tez chyba normalnych biegow. Ja zapisywalem sie na bieg 15 minut po otworzeniu strony, byly miejsca tylko na 10 i 5km. Dostalem numer powyzej 33000.
    Pol godziny pozniej bylo pozamiatane.

    MEL. napisał(a):
    W odpowiedzi Sghjwo pragnę podzielić się informacją, że wszystkie dotychczasowe biegi na klatkach schodowych, ...odbywały się w warunkach dość ograniczonego dostępu tlenu. Przynajmniej tak uważały moje płuca, mózg i serce.


    Wierze Ci, mnie sie to zdarza nawet przy biegu po plaskim terenie :). To tylko tak chcialem zaznaczyc, ze nawet 100 takich wbiegniec, nie rowna sie wbiegnieciu chociazby powyzej 6000 npm.