12 listopada 2007 Redakcja Bieganie.pl Sport

Goleniowska Mila Niepodległości


gole07_524.jpg

W całym kraju w ostatni weekend odbyło się kilkadziesiąt imprez biegowych rozgrywanych pod nazwą Biegów Niepodległości. Największy z nich odbył się w Warszawie, gdzie na starcie stanęło blisko 3 tysiące zawodników. Jednak najszybszym i najsilniej obsadzonym okazał się bieg w Goleniowie. Tamtejsza 19. edycja Goleniowskiej Mili Niepodległości przyciągnęła do siebie około 250 zawodników, w tym kilku dawnych i obecnych reprezentantów Polski.

Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym, organizatorzy tej jednej z najstarszych imprez niepodległościowych, przygotowali dla uczestników (nie licząc biegów młodzieżowych) dwa różne dystanse, na których wszyscy mogli się sprawdzić. Oprócz mili, która jest sztandarowym biegiem, wymienionym w nazwie imprezy, biegacze mieli do wyboru także dystans 10 kilometrów. Najlepszymi zawodnikami okazali się Karolina Jarzyńska i Leszek Zblewski (mila) oraz Natalia Kuleh i Henryk Szost (10km).

Na najdłuższym dystansie rywalizacja przebiegała pod dyktando jednego zawodnika – Henryka Szosta. Reprezentant klubu Oleśniczanka Oleśnica nie dał szans swoim rywalom wyprzedzając ostatecznie drugiego na mecie Jana Białka aż o 53 sekundy. Trzeci, ze stratą zaledwie sekundy do Białka był Paweł Ochal, zwycięzca wrześniowego Maratonu Warszawskiego, który dzień wcześniej wystartował także w biegu w Tczewie, gdzie również był trzeci. W rywalizacji kobiet dominowały zawodniczki zza wschodniej granicy: Natalia Kulesh i Olga Kalendarova. Trzecią zawodniczką, która stanęła na podium była Monika Drybulska z Grunwaldu Poznań.

W biegu na dystansie 1 mili rywalizacja była bardziej wyrównana. Walka o wygraną toczyła się do ostatnich metrów, na których najszybszym okazał się Leszek Zblewski (poniżej krótka rozmowa z zawodnikiem). Reprezentant klubu Remus Kościerzyna, tym samym, w swoim 12 starcie w Goleniowie odniósł ósme zwycięstwo! Drugi był Mirosław Formela, a trzeci Tomasz Szymkowiak. Najlepszą kobietą na tym samym dystansie okazała się Karolina Jarzyńska, która o 12 sekund wyprzedziła Olgę Kalendarovą. Obie zawodniczki startowały zarówno w biegu na 1 milę, jak i na 10km. Brązowy medal przypadł zawodniczce z Olsztyna Annie Nagadowskiej.

Rozmowa z etatowym zwycięzcą Goleniowskiej Mili Niepodległości – Leszkiem Zblewskim:

gole07_lz.jpgPiotr Łudzik: Bardzo imponujący jest pański dorobek w Goleniowskiej Mili Niepodległości. Prowadził Pan rokrocznie specjalne przygotowania do tej imprezy?

Leszek Zblewski: Generalnie o tej porze roku nie można mówić o specjalnym przygotowaniu. Jest to bardziej podtrzymywanie dyspozycji (formy) z sezonu. W tym roku z powodu licznych obowiązków zawodowych niestety nie miałem czasu na wielkie przygotowania. Starałem się utrzymać formę jaką miałem we wrześniu i październiku. Wiesz o tym, ze jestem w stanie robić jakieś mocniejsze i bardziej czasochłonne treningi jedynie w weekendy.

Na dodatek jeszcze w środę, przed biegiem w Goleniowie zastanawiałem się nad tym, czy zadzwonić do organizatora biegu z informacją, że jednak nie przyjadę, ponieważ w piątek (2 listopada) na treningu doznałem kontuzji stopy. Nie mogłem biegać przez kilka dni. W środę udało mi się przetruchtać 4km, a w czwartek zrobiłem już nawet 5 przebieżek i postanowiłem mimo wszystko pojechać powalczyć.

Nigdy specjalnie nie szykowałem sie do tej mili. Starałem sie
tylko (zresztą jak na każdy inny start) być w takiej dyspozycji, aby nawiązać walkę o
zwycięstwo. Zawsze startuję z takim nastawieniem. To się sprawdza, a najlepiej
potwierdzają to wyniki z Goleniowa, gdzie nigdy nie byłem poza pierwszą trójką od 11
lat.

P.Ł.: Sukcesy w Goleniowie to chyba nie jedyne tryumfy na dystansie jednej mili?

L.Z.: Tak, wygrywałem już kilkukrotnie w Sopocie, Tucholi i kilku innych miejscach. Mila to mój ulubiony dystans w biegach ulicznych. Zresztą na bieżni najlepiej radziłem sobie na podobnym dystansie – 1500m (rekord życiowy – 3:37.83, przyp. red.) Można powiedzieć, że startując zarówno na 1500m, jak i na 1 milę czuję się jak ryba w wodzie.

P.Ł.: Jakie są Pana najbliższe plany startowe?

L.Z.: To był mój ostatni start w tym roku. Teraz odpoczywam i do świąt będę biegał tylko w weekendy. Nie sięgam dalej z uwagi na pracę zawodową. Niestety mając takie,
a nie inne warunki do treningu można planować wszystko, ale z realizacją niestety
jest g
orzej :-).

P.Ł.: Gratulujemy zwycięstwa i życzymy kolejnych sukcesów.

Wyniki 19. Goleniowskiej Mili Niepodległości:

10km mężczyzn
1. SZOST Henryk 1982 WKS Oleśniczanka
Oleśnica
29:31
2. BIAŁK Jan 1969 Krokowo 30:24
3. OCHAL Paweł 1981 Bydgoszcz 30:25
4. DRWAL Piotr 1973 LKS Jantar Ustka 31:01
5. CICHOCKI Jarosław 1971 Białogard 31:15
6. DRACZYŃSKI Adam 1976 New Balance Oleśnica 31:45





10km kobiet
1. KULESH Natalia 1978 Białoruś 34:58
2. KALENDAROVA Olga 1985 Ukraina 35:11
3. DRYBULSKA Monika 1980 WKS Grunwald Poznań 35:14
4. JARZYŃSKA Karolina 1981 KS Piętka Katowice 35:58
5. NAGADOWSKA Anna 1982 AZS UMW Olsztyn 38:09
6. RYCHTER Antonina 1985 UKS Jedynka Szczecinek 38:21





Mila mężczyzn
1. ZBLEWSKI Leszek 1973 KUKS Remus Kościerzyna 4:23
2. FORMELA Mirosław 1978 KB Sporting Międzyzdroje 4:23
3. SZYMKOWIAK Tomasz 1983 Orkan Września 4:24
4. WOLIŃSKI Tomasz 1982 AZS UWM Olsztyn 4:26
5. MATUŁA Adam 1983 WKS Zawisza Bydgoszcz 4:27
6. SAFARYN Krzysztof 1985 Węgorzyno 4:33





Mila kobiet
1. JARZYŃSKA Karolina 1981 KS Piętka Katowice 4:57
2. KALENDAROVA Olga 1985 Ukraina 5:09
3. NAGADOWSKA Anna 1982 AZS UWM Olsztyn 5:14
4. WASZAK Karolina 1989 UKS GMDS Barnim
Goleniów
5:15
5. SZENK Marta 1980 WKS Zawisza Bydgoszcz 5:29
6. PAŁUSZKA Agnieszka 1988 UKL Óśemka Police 5:58

Możliwość komentowania została wyłączona.