Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Czy 23 maja „Wilku" odmieni triatlon?

Czy 23 maja „Wilku" odmieni triatlon?

W epoce koronawirusa i odwołanych zawodów wyczynowi sportowcy mają mało okazji, by sprzedać swoją formę. Niektórzy zawieszają sobie poprzeczkę wysoko i walczą sami ze sobą w niecodziennych formułach. Również triatloniści. Najszybszy w historii polskiego Ironmana Robert „Wilku" Wilkowiecki zamierza w sobotę, w warunkach domowych, zostać pierwszym Polakiem, który złamie magiczną barierę 8 godzin. Na kilka dni przed próbą mówi nam o swoim bieganiu, a my proponujemy na naszym Fanpage'u konkurs, z New Balance FuelCell Rebel do wygrania.

W ubiegłym roku w Barcelonie Robert Wilkowiecki został posiadaczem najlepszego wyniku w polskiej historii Ironmana. W tej najbardziej prestiżowej formule triatlonu zawodnicy mają do pokonania najpierw 3,8 km pływania w wodach otwartych, następnie ponad 180 km jadą na rowerze, wreszcie biegną 42,195 km. Popularnemu „Wilkowi" udało się to w październiku 2019 roku zrobić w czasie 8:06:45.

Mimo odwołania praktycznie wszystkich sportowych imprez masowych w wyniku pandemii - rekordzista Polski postanowił jeszcze coś ze swojego świetnego wyniku urwać. Głównym celem jest połamanie bariery 8 godzin. Próba odbędzie się w sobotę 23 maja, jednak nie w normalnych warunkach startowych, ale... w domu. Robert ma płynąć w basenie z przeciwprądem, potem jechać na rowerze z aplikacją Zwift, tej samej aplikacji używać potem do rejestracji maratonu na bieżni elektrycznej.

- Czuję, że forma jest na dobrym poziomie. Wykonałem kilka kluczowych treningów, podobnych do tych, które zrobiłem przed Ironman Barcelona. Na ich podstawie wnioskuję, że jestem w lepszej dyspozycji, niż wtedy. Oczywiście ten rok jest inny i brakuje trochę startów, które potwierdziłyby odczucia treningowe i pozwoliłyby wejść na jeszcze wyższe obroty, ale uważam, że wykonałem dobrą pracę przez ostatnie tygodnie - powiedział nam twardogórzanin.

Zapytany o różnice w bieganiu w otwartym terenie i na bieżni elektrycznej przyznał, że ich nie dostrzega. Triatlonista podkreślił, że równe tempo i brak zakrętów, czy też podbiegów oraz stały dostęp do pożywienia stanowią pewne ułatwienie w porównaniu do realnego wyścigu. Z „taśmą" 26-letni Wilkowiecki jest zresztą dobrze zaznajomiony, choć w ostatnim czasie większość treningów wykonywał na zewnątrz.

- Pracowałem na bieżni podczas kwarantanny, którą odbywałem po powrocie z obozu w Hiszpanii. Jednak mój domowy sprzęt to stary model, który nie jest wystarczający do realizacji mocnych jednostek, dlatego jak tylko było to już możliwe, biegałem na zewnątrz. W ostatnim tygodniu otrzymałem „wypasioną" bieżnie Life Fitness i na niej wykonałem ostatnie treningi przyzwyczajając nogi do tego typu pracy. Jednak nie czuję znaczącej różnicy, jeśli chodzi o krok biegowy. Swoje trzeba będzie w sobotę nabiegać - podsumowuje „Wilku".wikupoddachem_2.jpgDla naszych czytelników i fanów Roberta mamy nie lada gratkę. Na Fanpage'u Bieganie.pl rusza konkurs, w którym do wygrania jest para butów. Za dobrze wytypowany wynik triatlonisty można zgarnąć New Balance FuelCell Rebel, a więc model, w którym Wilkowiecki ma w sobotę pokonywać ostatni z odcinków swojego Ironmana.


Start akcji wspieranej przez triatlonowe środowisko - 23 maja o godzinie 9:00. Relacja na żywo zostanie uruchomiona w sobotę o godzinie 8:50 i potrwa mniej więcej do 17:00-17:30. Będzie ją można śledzić na profilu zawodnika: facebook.com/robertwilkuwilkowiecki

Więcej o swojej próbie „Wilku" mówił podczas podcastu dostępnym na Tricast FM #034.