Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Memoriał z bohaterem w cieniu

Memoriał z bohaterem w cieniu

Memoriał z bohaterem w cieniu
Kuba Wiśniewski
17-06-2019

W rozegranym na Stadionie Śląskim 65. ORLEN Memoriale Janusza Kusocińskiego znakomite wyniki padły na dystansach sprinterskich. Z najlepszym czasem w Europie mityng kończyła Justyna Święty-Ersetic (50.85 na 400 m). Znakomicie w niedzielę 16 czerwca zaprezentowała się Karolina Kołeczek (12.75 na 100 m przez płotki) oraz Ewa Swoboda na płaską setkę. Bieg memoriałowy, w którym zwyciężył z 8:12.82 Szymon Topolnicki, odbył się w obsadzie niemal wyłącznie krajowej i nie udało mu się zaistnieć w relacji telewizyjnej.

W głównym programie „Kusego”, poza wartościowymi dla kibiców i w perspektywie rankingu IAAF konkurencjami technicznymi, znalazły się biegi na 100 m, 400 m, płotki na 100 i 110 m, dystanse 800 m i 1500 m oraz 3000 m. Niektóre z nich odbyły się w obsadzie krajowej. Zorganizowano sprinterski bieg retro, rekonstruujący wydarzenia z przedwojennych mistrzostw Polski, prawdopodobnie mający być łącznikiem między współczesnością a czasami bohatera zawodów - mistrza olimpijskiego na 10000 m z Los Angeles z 1932 roku.

Mimo tego, że wstęp na zawody był bezpłatny, 55-tysięczne trybuny zapełnione były co najwyżej w 1/4. Świetne wyniki na bieżni padały zwłaszcza w konkurencjach sprinterskich.trybunykusy.jpg

Walka wręcz Karoliny Kołeczek

Memoriał rozpoczęły dwa biegi towarzyszące na 400 m oraz międzynarodowe ściganie na 1500 m kobiet. Pod nieobecność naszych eksportowych milerek (Sofii Ennaoui i Angeliki Cichockiej) rywalizacja na mokrej po niedawnej ulewie bieżni rozwijała się leniwie. Żadna z zawodniczek nie skorzystała z prowadzenia pacemakerki (2.14 na 800 m). Polki zdawały się polegać na tempie narzuconym przez Afrykanki, a stosunkowo najbardziej aktywna w stawce była Paulina Kaczyńska, tegoroczna mistrzyni kraju na 10000 m. Bahrajnka Geshaw rozciągnęła stawkę, jednak po 1000 m (pokonanych w około 2:51), wiadomo było, że na mecie padnie rezultat w okolicach 4:10. Najskuteczniejsza na finiszu okazała się Białorusinka Daria Barysewicz, która wyprzedziła lekko spóźnioną Etiopkę Tigist Ketamę. Renata Pliś jako pierwsza z Polek zajęła w tym biegu 9 miejsce. Bardzo dobre wyniki jak na swój wiek osiągnęła 21-letnia Eliza Megger, tym bardziej 19-letnia Klaudia Kazimierska.

1500 m kobiet
1. BARYSEVICH Daryia (BLR)     4:09.94        
2. KETEMA Tigist (ETH)         4:10.11        
3. MCLEAN Heather (USA)        4:10.28    PB
4. KLEIN Hanna (GER)         4:10.45        
5. GASHAW Tigist (BHR)         4:10.45 SB
6. JEBITOK Edina (KEN)         4:11.58 SB
7. MEZULIANIKOVA Diana (CZE)     4:11.73        
8. PLIŚ Renata (MKL Maraton Świnoujście) 4:12.04        
9. KACZYŃSKA Paulina (WMLKS Pomorze Stargard) 4:12.69 SB
10. MEGGER Eliza (LKS Pszczyna) 4:14.62 PB
11. KAZIMIERSKA Klaudia (LKS Vectra Włocławek) 4:15.60 PB
12. SARNECKA Oliwia (MKL Szczecin) 4:17.07 PB

Autorką mocnego uderzenia miała być w śląskim „Kotle czarownic" Brianna Rollins-McNeal (r. ż. 12.26), mistrzyni olimpijska na 100 m przez płotki. Jednak to Karolina Kołeczek okazała się jedną z najjaśniejszych gwiazd „Kusego”. Po mocnym otwarciu sezonu i 11.55 (z wiatrem) na płaskie 100 m, w Chorzowie debiutowała na swoim koronnym dystansie. Zawodniczka AZS UMCS Lublin, na co dzień trenująca w Poznaniu pod okiem Piotra Maruszewskiego, przeskoczyła w tym jednym biegu o klasę wyżej.

W każdy płotek wchodziła dynamicznie, lekko chowając głowę w ramiona i błyskawicznie schodząc do następnego kroku. Już na trzecim rozstawie (po około 30 metrach od startu) objęła prowadzenie. Na końcówce odparła atak utytułowanej Amerykanki niemal w walce wręcz (zawodniczki trzymały się blisko linii oddzielającej ich tory i prawie uderzały się ramionami). Uzyskane na mecie 12.75 jest poprawionym o 0.16 sekundy rekordem życiowym 26-letniej zawodniczki oraz szóstym wynikiem w historii polskiej LA. Jest to również najszybszy od 16 lat bieg na tym dystansie w kraju. Karolina w telewizyjnym wywiadzie wspomniała, że jej treningi w ostatnim czasie skupiały się na technice i „wytrzymałości rytmowej”. Kołeczek uzyskała w Chorzowie wynik lepszy od wskaźnika nie tylko na tegoroczne mistrzostwa świata, ale i na igrzyska olimpijskie w Tokio.

Nasza rekordzistka świata juniorek z hali – Klaudia Siciarz po znakomitych ostatnich 20 metrach również zapisała się na listach All-Time, a jej nowa życiówka 12.89 z pewnością byłaby wielkim wydarzeniem, gdyby nie wynik starszej koleżanki. Bieg można obejrzeć poniżej (źródło TVP Sport, kliknij, by zobaczyć)kusy1.jpg100 m ppł kobiet
1. KOŁECZEK Karolina (AZS UMCS Lublin) 12.75 PB
2. MCNEAL Brianna (USA)         12.79            
3. SICIARZ Klaudia (KS AZS AWF Kraków) 12.89 PB
4. GEORGE Phylicia (CAN)         12.90 SB
5. BRITTON Evone (USA)             12.94            
6. SKRZYSZOWSKA Pia (AZS-AWF Warszawa) 13.37            
7. SZYMAŃSKA Anna (OKS Skra Warszawa) 13.69

U panów na wysokich płotkach było stosunkowo wolniej. Zwyciężył Roger Iribarne z Kuby przed Amerykaninem Jarretem Eatonem. Trzeci, z rekordem sezonu był Damian Czykier. Na bieżnię powrócił Artur Noga, na razie z wynikiem dalekim od swoich najlepszych osiągnięć.

110 m ppł mężczyzn
1. IRIBARNE Roger (CUB)     13.40 SB
2. EATON Jarret (USA)         13.45 SB
3. CZYKIER Damian (KS Podlasie Białystok) 13.49    SB
4. DOUVALIDIS Konstadinos (GRE) 13.51            
5. ŻEBROWSKI Dawid (RLTL ZTE Radom) 13.81 PB
6. NOGA Artur (SKLA Sopot)     13.82            
7. SZUCS Valdo (HUN)         13.93

Memoriałowy bieg towarzyszący

W cieniu młota, tyczki i pchnięcia kulą rozegrany został bieg memoriałowy. Od wielu lat organizuje się go na dystansie 3000 m, gdyż Janusz Kusociński właśnie na nim był niegdyś rekordzistą świata (8:18.8 osiągnięte w 1932 roku). Nie można  było jednak „trójki" obejrzeć w relacji telewizyjnej. O przebiegu rywalizacji opowiada zwycięzca Szymon Topolnicki z AZS-AWF Katowice:

- Postanowiłem sobie, że ruszę na 500 m do mety. Do tego czasu trzymałem się nieco z tyłu, miałem nawet sporą stratę do prowadzącej grupy, w której chłopaki mieli międzyczas 5:26 na 2000 m. Gdy minął mnie Mateusz Kaczor, przytrzymałem się go i dopiero rozpędziłem – zrelacjonował nam brązowy medalista mistrzostw kraju w biegu na 3000 m z przeszkodami. - Jest to jeden z moich większych sukcesów w życiu, w dodatku odniesiony w Chorzowie, 20 km od domu. Na trybunach byli moi rodzice i znajomi, którzy jeżdżą ze mną na wiele zawodów i kibicują. Dobrze, że mogli zobaczyć mnie na żywo, bo w telewizji już przyzwyczailiśmy się, że nie można obejrzeć biegów długich. Uważam, że to nie fair wobec nas i kibiców, że bieg memoriałowy nie jest pokazywany w transmisji. Było mi przykro, że nawet na samym stadionie w Chorzowie nasza konkurencja była potraktowana jakby na marginesie głównych wydarzeń. Nie słyszałem, by spiker wyczytał nasze nazwiska, po prostu padł strzał i ruszyliśmy – podsumowuje 25-letni zwycięzca biegu memoriałowego.szymonkusy.png

3000 m mężczyzn - bieg memoriałowy
1. TOPOLNICKI Szymon (AZS-AWF Katowice) 8:12.82        
2. WŁODARCZYK Adam (AZS Łódź)         8:14.43 PB
3. GŁOWALA Robert (GKS Wilga Garwolin)     8:19.00        
4. KACZOR Mateusz (RLTL ZTE Radom)     8:20.50        
5. BORATYŃSKI Dariusz (KS AZS AWF Wrocław) 8:21.52 SB
6. CZERONEK Mikołaj (WKS Śląsk Wrocław) 8:23.25 PB
7. PESAVA Jan (CZE)            8:30.53        
8. KOWALCZYK Andrzej (ULKS Fajfer 2001 Łapanów) 8:32.19        
9. SERKOWSKI Wojciech (GKS Żukowo)     8:34.71    PB
10. FORMICKI Rafał (CKS Budowlani Częstochowa) 8:35.29 PB
11. MARMON Patryk (KS AZS AWF Kraków)     8:41.76        
12. SKIBIAK Kacper (KS SMS Szklarska Poręba) 8:46.48 PB
13. KASPROWICZ Adam (KL Bałtyk Koszalin) 8:52.22 PB

Ewa się rozpędza

Na 100 m mężczyzn zwyciężył światowej klasy sprinter (choć już mający 34 lata) Mike Rodgers. Biegający w charakterystycznej opasce na czole niewysoki Amerykanin miał na mecie wyraźną przewagę nad Brytyjczykiem Ujahem i swoim rodakiem Robinsonem. Ponownie pozycję najszybszego stumetrowca w Polsce obronił czwarty na mecie Remigiusz Olszewski.

100 m mężczyzn
1. RODGERS Mike (USA)             10.06           
2. UJAH Chijindu (GBR)             10.18           
3. ROBINSON Bryce (USA)         10.23           
4. OLSZEWSKI Remigiusz (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) 10.34           
5. SŁOWIKOWSKI Przemysław (AZS-AWF Katowice) 10.45 SB
6. SIUDEK Bartosz (KS AZS AWF Wrocław)     10.63           
7. BALCEREK Adam (OŚ AZS Poznań)     10.72       
   HARVEY Jak Ali (TUR)         DQ

Ewa Swoboda się rozpędza. Po dobrym, choć nie błyskotliwym otwarciu sezonu podczas Memoriału Szewińskiej przyszła pora na szybsze bieganie. Na pewno sprzyjały temu, lepsze niż w Bydgoszczy warunki atmosferyczne (tam wiał mocny przeciwny wiatr) oraz szybka chorzowska nawierzchnia. Zawodniczka Iwony Krupy zrewanżowała się też Morolake Akinosun i na Śląskim wygrała w czasie 11.18 - co jest rekordem Polski w kategorii U-23, aktualnie 5. wynikiem w tabelach w Europie oraz zamyka trzecią dziesiątkę wyników na świecie. Za metą wydawało się, jak gdyby po pierwszej chwili napięcia, z Ewy zeszła presja i uśmiechnęła się szeroko. MBI20190616DSC_3631.jpgFot. Marek Biczyk

100 m kobiet
1. SWOBODA Ewa (AZS-AWF Katowice) 11.18    SB
2. AKINOSUN Morolake (USA)     11.26   
2. PINTO Tatjana (GER)         11.26   
4. BRYANT Dezerea (USA)     11.35
5. SANTOS Rosangela (BRA)    11.38
6. STEFANOWICZ Magdalena (AZS-AWF Katowice) 11.59 SB
7. CIBA Kamila (OŚ AZS Poznań)     11.63 SB
8. KOTWIŁA Martyna (RLTL ZTE Radom) 11.66   
9. SOKÓLSKA Katarzyna (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) 11.78

Bardzo dobrą obsadę miało 800 metrów mężczyzn. Wydawało się jednak, że Adam Kszczot powinien odnieść i tak pewne zwycięstwo. Tymczasem, po błędzie taktycznym i zamknięciu (do czego Adam sam przyznał się na profilu społecznościowym po zawodach), nieco zaskoczył naszego wicemistrza świata Alfred Kipketer. Kenijczyk trzymał się blisko prowadzącego bieg Michała Kitlińskiego, a strata grupy pościgowej rosła z każdym metrem. Gdy peleton zebrał się do pogoni, było już za późno. Kszczot co prawda dołączył do Kipketera, jednak ten obronił się przed atakiem skutecznie. Rekord sezonu zanotował Michał Rozmys, który niedawno debiutował na mityngu Diamentowej Ligi w Oslo.

800 m mężczyzn
1. KIPKETER Alfred (KEN) 1:45.32 SB
2. KSZCZOT Adam (RKS Łódź) 1:45.73       
3. TSHITE Tshepo (RSA) 1:46.23       
4. ROZMYS Michał (UKS Barnim Goleniów) 1:46.41 SB
5. NGENO Kipngetich (KEN) 1:47.02       
6. BARONTINI Simone (ITA) 1:47.94       
7. ARROYO Andres (PUE)     1:48.05       
8. REUTHER Marc (GER)    1:48.54       
9. BORKOWSKI Mateusz (RKS Łódź) 1:48.61       
10. KOZŁOWSKI Patryk (RLTL ZTE Radom) 1:48.61

Jedno okrążenie do historii

Na deser Memoriału Kusocińskiego pozostawiono 400-tki. W przypadku panów ponownie zdecydowanie najszybszym Polakiem okazał się Karol Zalewski (z najlepszym w tym roku rezultatem 45.46), podobnie jak w Bydgoszczy na Memoriale Szewińskiej zwyciężył zaś Abubaker (tu z szybszym czasem o ponad pół sekundy). Losy ich pojedynku rozstrzygnęły się w zasadzie między 300 a 350 metrem.

400 m mężczyzn
1. ABUBAKER Abbas (BHR)     45.02 PB
2. ZALEWSKI Karol (AZS-AWF Katowice) 45.46 SB
3. CLEMONS Kyle (USA)         45.93
4. SUWARA Wiktor (AZS-AWF Warszawa) 46.17 PB
5. ABBAS Mohammad Naser (QAT)     46.20
6. ZIMNY Tymoteusz (WKS Śląsk Wrocław) 46.49 SB
7. COWAN Dwayne (GBR)         46.54
8. WAŚCIŃSKI Przemysław (WKS Śląsk Wrocław) 46.71
9. HOŁUB Maciej (AZS UMCS Lublin) 46.82

Jednym z najszybszych biegów w historii polskiej lekkiej atletyki okazał się wyścig na 400 m kobiet. Zwyciężyła złota medalistka olimpijska z dystansu płotkarskiego Dalilah Muhammad z klasowym rezultatem 50.60. Pięć kolejnych miejsc zajęły Polki. I to ze świetnymi wynikami. Justyna Święty-Ersetic wykręciła drugi w karierze czas 50.85, który jest teraz najlepszym w Europie.MBI20190616DSC_3925.jpg Fot. Marek Biczyk

Życiówkę, minimum na MŚ i IO, wreszcie czwarte miejsce w tabelach wszech czasów w Polsce odnotowała Iga Baumgart-Witan, która w czerwcu udowadnia, jak szybko można powrócić na światowy poziom po późnym wejściu w sezon przygotowawczy i perypetiach zdrowotnych. Po raz kolejny zaskoczyła również Anna Kiełbasińska, nie tyle najszybszą w stawce 200-tką, co wywindowaniem swojego „PB” do poziomu 51.57. Poniżej bariery 52 sekund pobiegła jeszcze Małgorzata Hołub-Kowalik, a 21-letnia Natalia Kaczmarek ponownie uzyskała niewiele ponad 52.5 sekundy.

400 m kobiet
1. MUHAMMAD Dalilah     (USA) 50.60 PB    
2. ŚWIĘTY-ERSETIC Justyna (AZS-AWF Katowice) 50.85 SB    
3. BAUMGART-WITAN Iga (BKS Bydgoszcz) 51.12 PB    
4. KIEŁBASIŃSKA Anna (SKLA Sopot) 51.57 PB    
5. HOŁUB-KOWALIK Małgorzata (KL Bałtyk Koszalin) 51.88               
6. KACZMAREK Natalia (KS AZS AWF Wrocław) 52.71               
7. BRYZHINA Anastasiya (UKR) 52.82 SB    
8. ONUORA Anyika (GBR) 52.88 SB    

Pełne wyniki 65. ORLEN Memoriału Janusza Kusocińskiego

Fot. tytułowe Marta Gorczyńska

Kuba Wiśniewski
Kuba Wiśniewski
Pisząc coś o sobie zwykle popada w przesadę. Medalista mistrzostw Polski w biegach długich, specjalizujący się przez lata w biegu na 3000 m z przeszkodami, obecnie próbuje swoich sił w biegach ulicznych i ultra. Absolwent MISH oraz WDiNP UW, dziennikarz piszący, spiker, trener biegaczy i współtwórca Tatra Running.
Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • kubawisniewski1 | 18.06.2019
    Ale też ja bym nie popadał w jakieś pesymistyczne tony i w ogóle, że wszystko do d... W materiale, który komentujemy (autokomentujemy), opisane są fajne biegi, świetne wyniki, chciałem, by w nim bez oceniania, tylko zestawiając fakty wybrzmiało też, że poziom organizacji takich zawodów jest naprawdę niezły (na świecie wszędzie mają podobne problemy i uwierzcie, często są takie wtopy organizacyjne, które wołają o pomstę do nieba). Na miarę polskich możliwości zapraszane są zagraniczne gwiazdy, a nasze gwiazdy są hołubione. Zmieniło się sporo.

    Co do mediów - uważam, że przez 5-6 ostatnich lat również wiele się zmieniło, jeśli chodzi o zainteresowanie mediów LA. Możemy być niezadowoleni z relacji w TVP, ale prawda jest też taka, że mało prawdopodobne, by telewizje komercyjne miały w planach relacje na żywo z krajowych imprez lekkoatletycznych i miały do tego narzędzia. Ja tam się bardzo cieszę, że są relacje z lekkiej, rozmówki z gwiazdami, że te ż dziennikarze ogólnosportowi uczą się lekkiej i starają posiłkować ekspertami (nie oceniam, jak to wychodzi, chodzi mi o chęci). Prywatnie w tv obejrzę walkę kulomiotów, skoczków w dal, nie musi być przewaga biegania. W każdym razie ja bym się nie nakręcał, że teraz jest ch...owo.

    Tutaj chodzi tylko i aż o to, że "Kusy" to memoriał Kusocińskiego. Skoro utrzymywana jest i wykorzystywana (we wszystkich odcieniach znaczeniowych tego słowa) jego nazwa i dziedzictwo - to zwyczajnie bieg memoriałowy nie "może" - ale "powinien" być zorganizowany na wysokim poziomie i relacjonowany. Nie sądzę, by ktoś chciał prowadzić krucjatę przeciwko bieganiu. Po prostu chodzi o błędne koło:
    - pokazujemy to, co jest ciekawe
    - ciekawe jest to, gdzie są gwiazdy i wysoki poziom
    - gwiazdy i wysoki poziom są tam, gdzie zostanie to zorganizowane
    - organizuje się najchętniej to, co jest pokazywane

    I ktoś zapomina, że trzeba wyjść z tego kręgu i zacząć lepiej robić to, co z początku nie jest na wysokim poziomie, by było na wyższym - oraz pokazywać to, co w przyszłości będzie ciekawsze, tak, by było pełne gwiazd.

    Aha, no i trzeba też pamiętać, że w jakimś stopniu (teraz ja trochę bardziej) jesteśmy współodpowiedzialni za to, jak o bieganiu się mówi i jak się je pokazuje.
  • Adam Klein | 17.06.2019
    Już 10 lat temu była olewka biegów długich i ten tekst pokazuje jaki stosunek mieli do nich przedstawiciele czołowych mediów (cytowany "Par Arek" to Alek Dzięciołowski): https://bieganie.pl/index.php?cat=5&show=1&id=1256
  • pma | 17.06.2019
    O ile pamiętam to rok temu Memoriał Kusocińskiego też odbył się na Śląskim i wtedy mimo terminu w piątkowe popołudnie takiej pustki na trybunach nie było. Zresztą nie wiem czy jakakolwiek impreza lekkoatletyczna dałaby rade zapełnić molocha, może ME lub IO. Co do biegu na 3000m to dowiedziałem się o nim z artykułu. Smutne ale wpisuje się to w ogólny trend rugowania biegów długich z transmisji a zaraz również z programu imprez co teraz dzieje się już w DL. Ma być szybko, krótko i pełno akcji aby kontent nie znudził kapryśnego widza. Takie czasy bo kto u licha może patrzeć bez ziewania jak biegacze rąbią te 7,5 kółka, nie wspominając już o 12,5 czy bójta sie boga 25. No nuda, idziemy na hotdoga i piwo.
  • Jaca_CH | 17.06.2019
    Adam Klein napisał(a):
    Swoją drogą duzo bardziej klimatycznie było na warszawskim AWF niz na wielkim stadionie na 55 tys widzów.
    Sądzili, że po ub. rocznym Memoriale Kamili Skolimowskiej również będą tłumy na Śląskim :ojoj:
  • Adam Klein | 17.06.2019
    Ubiegles mnie Artur, napisałem właściwie podobne uwagi: "Nie wiem dlaczego oni upierają sie nazywać to Memorialem Kusocińskiego skoro bieg memoriałowy jest traktowany jak piąte koło u wozu. Tak było i jest już od lat."

    Swoją drogą duzo bardziej klimatycznie było na warszawskim AWF niz na wielkim stadionie na 55 tys widzów.
  • artur_kozlowski | 17.06.2019
    To już nie pierwszy raz Bieg Memoriałowy jest ignorowany przez organizatorów. Szkoda, bo kiedyś mieliśmy naprawdę wysoki poziom (jak na nasz kraj) tych biegów i można było nabiegać coś przyzwoitego. Sam mam rekord życiowy z memoriału w 2011 ze Szczecina. To samo dzieje się z Mistrzostwami Polski skąd odłączone zostały biegi na 5000 metrów. Swoją drogą zastanowiłbym się nad zmianą nazwy memoriału, może by lepiej na kogoś "technicznego".