Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Podczas biegu oddychajmy ustami

Podczas biegu oddychajmy ustami

To jeden z najgorszych mitów, jakie funkcjonują wśród początkujących
Adam Klein
13-12-2013
Jeden z najgorszych mitów, jakie funkcjonują wśród początkujących biegaczy to: "oddychaj nosem a nie ustami". Wielokrotnie zastanawiałem się kto rozpowszechnia tak szkodliwe i głupie zalecenia wśród biegaczy i nigdy nie mogłem do tego dojść. Nadal nie mogę.  

1.jpg

Są pewne stwierdzenia, których prawdopodobnie łatwo nie da się obalić, mimo, że przeczą podstawom zdrowego rozsądku. Tak przynajmniej jest z oddychaniem przez nos w przypadku biegaczy.

O co chodzi z oddychaniem? Żyjemy w świecie mitów

Oddychanie ustami jest w nas piętnowane przez rodziców czy lekarzy już od małego. Wg tych drugich oddychanie ustami u dziecka może prowadzić do różnych późniejszych problemów u człowieka dorosłego. Oddychanie ustami jest także piętnowane choćby przez środowisko jogi, gdzie w różnych książzkach i opracowaniach powstały całe rozdziały na temat przewag oddychania nosem nad oddychaniem ustami.

Nie kłócę się z lekarzami, czy joginami. W naszym codziennym, spokojnym życiu powinniśmy oddychać przez nos. Ale bieganie to inna para kaloszy. W bieganiu potrzebujemy tlenu, tlenu i jeszcze raz tlenu. Musimy czerpać powietrze wszelkimi otworami jakie tylko mamy: ustami, nosem, skórą, uszami i innymi otworami jeśli takie mamy bo tylko wtedy jesteśmy w stanie efektywnie biec. Oczywiście ze wszystkich otworów jakie mamy tylko usta pozwalają dostarczyć naprawdę dużo powietrza.

Wbrew logice

Czasami pojawiają się na naszym forum osoby, które skarżą się na problemy z bieganiem: że szybko się męczą, że mają wysokie tętno, że "to bieganie im nie idzie". Na końcu okazuje się, że niektórzy z nich starają się w biegu oddychać tylko nosem! W takich sytuacjach ciśnie mi się na usta stek różnego rodzaju "francuskich" słów i mam ochotę zawołać: "Kto Ci .. kazał podczas biegu oddychać nosem? Skąd taki absurdalny pomysł!"

Drodzy biegacze, mam do was prośbę o pomoc w wyplenianiu wśród początkujących (bo jest to na szczęście tylko syndrom biegaczy początkujących) tej szkodliwej koncepcji i uzmysławianie im, że w biegu muszą czerpać powietrze wszystkim czym się da, bez zważania na jakiekolwiek jogistyczne czy inne koncepcje. Dlaczego? Bo bieganie to nie joga, rządzi się swoimi własnymi prawami. Jeśli nawet oddychanie nosem w codziennym życiu jest lepsze, to sport jest przejawem akurat niecodziennego życia i jest tym miesjcem, gdzie nie tylko należy, ale TRZEBA oddychać ustami. Walczmy z mitami !

Co w zimie - jak oddychać?


Sytuacja nasila się często w okresie zimowym. Są jakieś centra dezinformacji, które głoszą, że oddychanie ustami spowoduje chorobę gardła i że tylko oddychając przez nos jesteśmy w stanie odpowiednio ogrzać powietrze zanim dostanie się ono do oskrzeli.

2.jpg

Po pierwsze, nie jesteśmy. Nie jesteśmy w stanie w ułamku sekundy ogrzać powietrza zanim dostanie się do oskrzeli. To jakaś absolutna ściema. Po drugie jako człowiek biegający często na mrozie wiem, że gardłu nic się nie dzieje. Jeśli komuś się dzieje to najpewniej z innej przyczyny. Oczywiście przy pewnych temperaturach bieganie zaczyna sprawiać problem, czy to przy wciąganiu powietrza ustami czy nosem. Wtedy po prostu nie należy biegać (w odkrytym terenie). Najniższa temperatura w jakiej biegałem długie treningi i czułem się dobrze to było -15 stopni, zdarzało się krótsze w okolicach -18, przy niższych - odradzam.

Każdy z was jest w stanie wyczuć, czy bieganie w danej temperaturze sprawia frajdę, czy może Wasz organizm pokazuje aurze czerwoną kartkę. Jeśli lampka się zapala - wracajcie do domu. Ale pamiętajcie, że nawet na mrozie to usta, a nie nos są dla biegacza głównym otworem, którym wlatywać ma powietrze.

Wszystkim życzę jak najszerszych otworów ;-)
Dyskusja

Forum bieganie.pl - największe biegowe forum

  • Rolli | 26.01.2017
    C80 napisał(a):
    Hmm, bieganie zimowe... Niestety u części osób mogą pojawiać się takie problemy, ja sam poniżej 10 stopni miałem problemy z gardłem i układem oddechowym. Często aktywność ustawała w połowie listopada do wiosny.

    To jest raczej bardzo rzadkim wyjatkiem. Normalnie bieganie do -10 stopni nie powinno robic zadnych problemow... moze tylko tych leniwcowych...
  • J_Cop | 26.01.2017
    Ja na duzy mroz tez kominiarka albo jakis produkt buffopodobny na usta i nos, ale z czasem biegu odkrywam najpierw nos, potem usta bo zwyczajnie goraco sie robi. A zeby nie oddychac mroznym powietrzem to gdzies wyczytalem i stosuje (moim zdaniem pomaga) - oddychajac przez usta trzymac koncowke jezyka przyklejona do podniebienia troche na poczatku moze niewygodne, ale mozna sie przyzwyczaic, a mrozne powietrze nie wpada prosto do gardla bo musi ominac jezyk i zdazy sie w tym czasie choc troche ogrzac
  • C80 | 25.01.2017
    Hmm, bieganie zimowe... Niestety u części osób mogą pojawiać się takie problemy, ja sam poniżej 10 stopni miałem problemy z gardłem i układem oddechowym. Często aktywność ustawała w połowie listopada do wiosny.

    A jednak dało się coś z tym zrobić i można biegać i jeździć na rowerze nawet przy -5 czy -10 st. C. Wystarcza mieć... kominarkę. Do biegania cieńszą, na rower gdzie prędkości są większe grubszą. Ale sprawdza się idealnie, można dyszeć pełnią ust bez obawy.
  • magdwa | 07.04.2016
    Sacre, bo sprinter leci swoje na długu tlenowym ;-)
  • dh65 | 26.02.2016
    Rozumiem intencje, jednak lepiej trzymać się faktów, które świadczą o korzyściach włączenia oddychania przez usta przy znacznym wysiłku fizycznym (ten tor oddychania ułatwia pobieranie większej objętości powietrza, w krótszym czasie i szybszą wymianę powietrza w drogach oddechowych - ergo większe pobieranie O2 i szybsze wydalania CO2; zmniejsza wydatek energetyczny związany z samą mechaniką oddychania i zmniejsza przestrzeń martwą) niż kwestionować fakty "niewygodne" ;)
  • Adam Klein | 26.02.2016
    Nie przestudiowałem. Jeżeli argument o ogrzewaniu jest jednak dobry, to nadal nos w trakcie biegania jest za mały. Chodzi o to, że próba przekonania biegaczy do oddychania tylko przez nos i próbowanie znalezienia do tego jakiejś logicznej argumentacji, "bo lepiej ogrzejemy powietrze" jest kreowaniem nowego, większego problemu.
  • dh65 | 26.02.2016
    Jeżeli chodzi o oddychanie przez usta w czasie biegania nawet w niskich (niskich jak na polskie warunki dla biegaczy, sądzę, że to gdzieś miedzy -10 a -20 st C - ale te -20 stopniu to jedynie moja prywatna obserwacja)temperaturach większość biegaczy sobie poradzi dobrze.

    Natomiast fragment na temat ogrzewania powietrza w drogach oddechowych - "Po pierwsze, nie jesteśmy. Nie jesteśmy w stanie w ułamku sekundy ogrzać powietrza zanim dostanie się ono do oskrzeli. To jakaś absolutna ściema", to akurat ściemą są słowa autora, który najwyraźniej nie przyłożył się do przestudiowania budowy i funkcji układu oddechowego - polecam fragmenty na temat zatok przynosowych :bleble: , powietrza rezydualnego, unaczynienia, budowy nabłonka etc. Pozdro z anatomii
  • Megajra | 03.08.2015
    Adam Klein napisał(a):
    Dobrze oddychasz, o to chodzi.

    Matko, jak dobrze usłyszeć, że coś wreszcie dobrze robię :hejhej:
  • Adam Klein | 03.08.2015
    Dobrze oddychasz, o to chodzi. Przy spokojniejszym biegu możesz na pewno oddychać nawet 3 i 4 kroki wdech, 2 kroki wydech i inne kombinacje, To nawet fajna może być zabawa.