Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij
Czy bieganie może być konkurencją techniczną?
Od wielu lat świat lekkoatletyczny zachwyca się fenomenem długodystansowych, czarnoskórych biegaczy, wywodzących się ze wschodniej Afryki. Trenerzy, biomechanicy, naukowcy, specjaliści różnych dziedzin, próbują odkryć tajemnicę tego fenomenu. Dlaczego biały człowiek zazwyczaj nie jest w stanie nawiązać równorzędnej walki z najlepszymi biegaczami z Etiopii czy Kenii?


Pomysłów próbujących wyjaśnić to zjawisko jest wiele. Istniejące publikacje czy obiegowe sądy tłumaczące taki stan, nie przybliżają nas do rozwiązania tej zagadki. Próbujemy doszukiwać się specjalnych, skrzętnie ukrywanych tajemnic treningu, diety, przygotowania mentalnego czy wreszcie różnic genetycznych w odmiennej budowie mięśni.

Obserwując w popularno-naukowych programach telewizyjnych czy za pośrednictwem internetu codzienne życie młodych ludzi, gdzieś w zapomnianych wioskach pośród afrykańskiej sawanny, zauważamy, że często biegają oni na boso. Nie z wyboru rzecz jasna lecz z konieczności. Czy warunki życia, styl życia, systemy wartości, normy społeczne i inne uwarunkowania socjalne aż tak wpływają na późniejszy poziom sportowy zawodnika?

Z pewnością trudniej jest dziś skupić się na jednym celu gdy wokół nas tętni zachodni model cywilizacji z łatwym dostępem do wszystkiego, co w trzecim świecie jest synonimem luksusu. Czy oddalenie się od natury skazuje nas na porażkę? Czy gdybyśmy wysłali polskiego juniora do Afryki to, po kilku latach życia w lepiance i biegania po trawie, pobiłby wreszcie rekordy Polski na 5000 i 10000 metrów?

A jeśli kluczową rolę odgrywają geny? Stąd już blisko do tworzenia odrębnych imprez sportowych dla białych i czarnych. Coś na kształt paraolimpiady, gdzie ułomnością zezwalającą na start jest biały kolor skóry. To dość pesymistyczna wizja lecz w przypadku biegów długich mamy z nią do czynienia. Choć wciąż w zawoalowanej formie to jednak pojawiają się pomysły na separowanie „naszych” od „nich”.

Czy istnieje inna droga poza tak naturalistycznym brataniem się z naturą czy tworzeniem sztucznych, sportowo-rasowych podziałów, by skutecznie rywalizować z najlepszymi?

Propozycja z jaką wychodzi autor jest banalna, naiwna i w swej prostocie narażona na łatwą krytykę ale ma jedną zaletę: nie jest tak pesymistyczna. Podejście do biegania jako konkurencji technicznej pozwala na inne spojrzenie na to zagadnienie. Założeniem leżącym u podstaw tej propozycji jest istnienie standardu ruchu biegowego jako celu, do którego należy dążyć.
Poprzez obserwację oraz śledzenie nagrań poszczególnych sekwencji ruchu uzyskujemy pewien ogólny obraz poprawności biegu, od którego można już rozpocząć pracę nad szczegółową analizą własnego stylu w odniesieniu do standardu.

Niedawno zakończone Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce w Berlinie, pokazały, że Polacy liczą się w konkurencjach technicznych, czego dowodzą zdobyte medale. Dobrze to świadczy o fachowości zaplecza trenerskiego. Może więc warto skorzystać z doświadczeń tych, którzy pracują nad techniką od lat, tak by konkurencje biegowe stały się również techniczne i przynosiły nam medale.


Bekele___Haile_anim_2.jpg
Animacja szybka KLIKNIJ w zdjęcie
- plik ma 1,6MB poczekaj aż się cały załaduje.


Bekele___Haile_anim_3.jpg
Animacja wolnejsza KLIKNIJ w zdjęcie
- plik ma 1,6MB poczekaj aż się cały załaduje.



Komentarz:

Animacja przedstawia sekwencje kroku biegowego dwóch najbardziej znanych obecnie lekkoatletów. To Haile Gebrselassie i Kenenisa Bekele. Wybór tych dwóch sportowców nie jest przypadkowy, gdyż na podstawie wielu analiz, to właśnie oni wg autora stanowią pewien standard, do którego można się odnieść. Charakterystyczne cechy sposobu poruszania się biegaczy afrykańskich, zawarte w przedstawionej animacji, tworzą część wspólną i najbardziej kompletną dla proponowanego standardu. Innymi słowy: obaj biegacze stanowią wzór lub są najbliżej wzorca.

To, co najbardziej przyciąga uwagę, obserwując rywalizację czarnoskórych biegaczy, nazywane jest rytmem, czyli perfekcyjnym zgraniem pracy rąk i nóg, bez zbędnych ruchów rzutujących na wizualną estetykę odbioru biegu. To pierwsze spostrzeżenie często i słusznie kojarzone jest z wrażeniem dużego rozluźnienia, lekkości i płynności. Kolejnym spostrzeżeniem jest brak wpływu zmęczenia na technikę biegu. Stanowi to bardzo istotny element zaobserwowany tylko wśród najlepszych biegaczy.

Analiza poszczególnych faz kroku, pomiary kątów i przyspieszeń części ciała dają większy wgląd w zagadnienie, ale gubi się przez to piękno ruchu. Przy wykorzystaniu dzisiejszej techniki, metod obliczeniowych, sposobu rejestracji obrazu, możemy rozbić wzór na czynniki pierwsze uzyskując bardzo szczegółowe dane, lecz dopiero ponowne złożenie biegu w całość i odtworzenie go w czasie rzeczywistym przywraca wyżej wspomniane wrażenia.

Największym wyzwaniem, z którym spotka się każdy, kto poszukuje perfekcji w biegu jest pytanie: jak to powtórzyć?



Na koniec polecamy film z francuskiej telewizji France2 pokazujący życie i trening zawodników w Etiopii.