Teraz jest Pn, 24 listopada 2014, 12:05

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Śr, 23 kwietnia 2008, 06:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 16 marca 2008, 19:50
Posty: 433
Lokalizacja: Wrocław
!. rozgzewka za króka i dorzuć rozciągania sa bardzo ważne. dorzuć rozciągania w kolanach i stwach skokowych rozciagnij sciegno achillesa. A to ze Cie boli to kazdy tak taki jakby "atak" bo to jest chwilka osłaibenia organizmu ale biegnac dalej mija to bo organizm wchodzi na tryb wiekszego wysiłku.

_________________
gg 3305061


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Śr, 23 kwietnia 2008, 09:12 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 12 sierpnia 2007, 12:29
Posty: 252
patryk88 napisał(a):
Las odpada, bo nie mam takiego w promieniu 15 km ;)
Dlaczego bieżnia? Zdecydowanie łatwiej mi się zmotywować, żeby zejść do piwnicy niż iść do parku i biegać tam pomiędzy żulami i tłumaczyć się policji co robię o tej godzinie.
Np. dzisiaj biegałem od 22:40 do 23:30 - aktualnie u mnie pada - było by straszne błoto tam. Zainwestowałem w bieżnię dużo pieniążków... ale nie wykluczam w bliższej przyszłości biegania w terenie np. raz w tygodniu.


To dobrze :). Naprawdę zabawa jest przednia. Sama zastanawiam się nad bieżnią (na zimowe wieczory, boję się biegać sama po ciemku) ale park rządzi :).


patryk88 napisał(a):
zaczynam ograniczać kawę - na razie do jednej szklanki dziennie - wcześniej był duuużyyy kubek ;)

Też pochwalam :). Wszystko jest dla ludzi ale trzeba znać umiar.

patryk88 napisał(a):
właśnie to też jest dla mnie dziwne, choć nie wykluczam, bo przesadziłem może trochę z tym, że wcześniej tylko siedziałem przed monitorem i piłem piwo ;)

Sądząc z tego co dalej piszesz o swoim kolanie mogłeś przegiąć. Zrób sobie kilka lżejszych treningów (chyba, że kolano znów się odezwie)

patryk88 napisał(a):
"na cm" nie za bardzo rozumiem - które cm? mówimy o obwodzie w pasie? co do wagi to na razie zostane przy tym co mam - dopiero po 28 dniach jak coś zacznę narzekać na brak rezultatów ;)

Też bardzo roztropnie :). Niektórzy chcą efektów po tygodniu (nie patrząc na to, że w tym czasie traci się głównie wodę ;) ). Możesz pomierzyć główne obwody albo poprostu patrzeć jak leży na Tobie ubranie i czy znikają fałdki. Wagą narazie się nie przejmuj.

patryk88 napisał(a):
fakt muszę się wybrać, żeby się sprawdzić, bo jakoś nie wierzę że byłbym w stanie biegać tyle czasu w terenie bez przerwy. Może mi brakuje wiary we własne możliwości? :) zobaczymy czas się sprawdzić.

A kto powiedział że nie może być przerwy :). Możesz sobie śmiało zrobić marszobieg np. Jeśli jeden dzień w tygodniu wyrzucisz zegarek nic się nie stanie. Nie musisz się sprawdzać, bieganie to czysta przyjemność.


patryk88 napisał(a):
Jeszcze jedno ważnę...
Mam wrażenie że nie właściwie przeprowadzam rozgrzewkę, którą sobie sam wymyśliłem (aż wstyd się przyznać)...
- bieganie w miejscu podnosząc nogi(kolana) do góry
- bieganie w miejscu dotykając stopami pośladki
- 2 serie przysiadów
- no i czasem 1 seria "pajacyka"
tj. max 3-4 minuty
+ wchodzę na bieżnie przez pierwsze 3-5 minut maszeruje (szybkość 3,5km/h).
.... i dzisiaj mnie spotkało pierwszy raz coś niepokojącego - podczas bieganie odczuwałem ból w kolanach (staw?) nie był on strasznie dokuczliwy bo byłem w stanie biegać ale się pojawił. Teraz tj. prawie godzinę po bieganiu już jest ok.

Pozdrawiam i dziękuje ! :)


Dorzyć jeszcze do tej rozgrzewki lekkie(!) rozciąganie jak radzi Browser i krążenia bioder, kolan, stóp. Wyrzuciłabym bieganie w miejscu na Twoim miejscu, ew dopiero po maszerowaniu na bieżni. Możliwe że źle robisz te przysiady i to obciąża kolana.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Śr, 23 kwietnia 2008, 12:58 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt, 16 marca 2007, 07:31
Posty: 32
Jeśli w weekend masz więcej czasu to podjedź te 15 km do lasu i korzystaj z wiosny. Pospaceruj, pobiegaj, posłuchaj ptaków i godzinka zleci (lub dwie).

Jacek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: N, 18 maja 2008, 14:03 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 17 kwietnia 2008, 17:55
Posty: 10
witam po kliku tygodniach!

Już spokojnie biegam ponad miesiąc więc może to najwyższy czas na wstępne podsumowania, które mnie nie zadowalają...

Początkowo miałem wrażenia że straciłem około 1-2kg wagi.
No ale jeśli chodzi o pomiary, to być może przez to, że były mało precyzyjnie - wychodzi że doszły mi dodatkowe cm...
Po drugie miałem powiedzy kliku dniową przerwę spowodowaną wyjazdem w góry i chorobą i po niej doszły mi kolejne 2 kg.

Zaczyna mnie to nie pokoić, bo nie wiem co robię źle.?
Staram się biegać około 45-50 minut. Mam wrażenie że zbyt małą predkością biegam bo około 7-7.5km/h. Może warto jednak zacząć wydłużać do ponad godziny biegi?

Pamiętam, że dokładnie rok temu zacząłem chodzić na siłownie i chodziłem tam ponad miesiąc i sam z siebie straciłem 4-5 kg - nawet wtedy mi na tym nie zależało - a teraz... myślałem, że jak będę biegał to również bez problemów stracę wagę a napotykam się na liczne opory - mam nadzieje że to chwilowa słąbość... :(

a tym czasem idę biegać.. chociaż już z mniejszym entuzjazmem niż na początku moich przygód z bieganiem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: N, 18 maja 2008, 16:17 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 17 kwietnia 2008, 17:55
Posty: 10
sorry za posta pod postem ale...

przebiegłem w 80 min 10 km :) w tym dwie przerwy po 1 minutę żeby się napić - nie wiem czy to dobry czy zły wynik. ale cieszy :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: N, 18 maja 2008, 16:44 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 12 sierpnia 2007, 12:29
Posty: 252
patryk88 napisał(a):
witam po kliku tygodniach!

Już spokojnie biegam ponad miesiąc więc może to najwyższy czas na wstępne podsumowania, które mnie nie zadowalają...

Początkowo miałem wrażenia że straciłem około 1-2kg wagi.
No ale jeśli chodzi o pomiary, to być może przez to, że były mało precyzyjnie - wychodzi że doszły mi dodatkowe cm...
Po drugie miałem powiedzy kliku dniową przerwę spowodowaną wyjazdem w góry i chorobą i po niej doszły mi kolejne 2 kg.

Hmm przytyć w kilka dni dwa kilo to raczej niewykonalne. Na pewno masz dokładną wagę?

Ale to nie zmienia faktu, że cm są na plus - niedobrze.

Duga sprawa - co znaczy "początkowo miałem wrażenia, że straciłem 1-2kg"? W jakim czasie?


patryk88 napisał(a):
Zaczyna mnie to nie pokoić, bo nie wiem co robię źle.?
Staram się biegać około 45-50 minut. Mam wrażenie że zbyt małą predkością biegam bo około 7-7.5km/h. Może warto jednak zacząć wydłużać do ponad godziny biegi?

Wg ostatnich trendów - absolutnie nie warto. Spróbuj interwałów lub HIIT. (oczywiście pod warunkiem, ze biegasz tylko po to, żeby zrzucić, jeśli lubisz biegać to ja nie zabraniam ;) )

patryk88 napisał(a):
Pamiętam, że dokładnie rok temu zacząłem chodzić na siłownie i chodziłem tam ponad miesiąc i sam z siebie straciłem 4-5 kg - nawet wtedy mi na tym nie zależało.

Bo siłowe to podstawa. Bez aerobów przy dobrej diecie można się obejść.

patryk88 napisał(a):
a teraz... myślałem, że jak będę biegał to również bez problemów stracę wagę a napotykam się na liczne opory - mam nadzieje że to chwilowa słąbość... :(

Pamiętaj, że odchudzanie to proces schodkowy, nie liniowy. Każdy ma takie progi wagowe, które trudno jest przeskoczyć.

patryk88 napisał(a):
a tym czasem idę biegać.. chociaż już z mniejszym entuzjazmem niż na początku moich przygód z bieganiem


Oczywiście nie poddawaj się ale nie poprzestawaj na samym bieganiu. Pompki, przysiady, martwy ciąg - pracuje całe ciało a nie wymaga to ani ekstra sprzętu ani dużo czasu. Możesz stosować siłowe przed bieganiem (podobno lepiej jednak to rodzielać) ale nie rób ich po aerobach.

No i najważniejsz rzecz - dieta. Jak to teraz wygląda? Czy i na ile zmieniłeś sposób odżywiania?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Cz, 22 maja 2008, 10:28 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Śr, 21 maja 2008, 07:29
Posty: 5
a mam kolejne pytanie, jesli mam 17 lat to jestem w jakiej kategorii -Junior młodszy?? I do kiedy?? ja robie na 1000m 2:36, biegam 8 miesiecy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Cz, 22 maja 2008, 12:39 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 17 kwietnia 2008, 17:55
Posty: 10
Dalej walczę z chorobą i przez to nie biegam zbyd dużo...
Więc te przerwy wpływają negatywnie na mnie.

Co do wagi to nie ma bata trzeba kupić precyzyjną wagę i ważyć się powiedzmy raz na tydzień.. wtedy te wyniki były by bardziej miarodajne.

bo miałem wrażenie że ostatnio miałem 76 - raz przegiebłem 10km i spadło mi do 74 i teraz znowu 76 - trochę rozrzut w ciągu powiedzmy 4-6 dni jest za duży.

Co do diety:
Nie pije alko i staram się nie jeść o późnych godzinach.
Z organiczniem kawki jest ciężko...
i tak samo z piciem dużej ilości wody mineralnej w ciągu dnia.
jakoś nie wychodzi mi to... może brakuje mi przekonania że to może pomóc ;) ale w sumie to chodzi o to że podczas biegania lepiej się traci kal jeśli ma się dużo wody w organizmie? tak? ja się nie znam dlatego się pytam.

Z aerobami to raczej ciężko jest... bo raczej mi jest ciężko znaleźć czas na to wszystko.. a teraz jeszcze sesja idzie...

Przeglądałem treningi i w sumie nic nie umiem znaleźć dla siebie optymalnego zeby można było to stosować na bieżni.
I nie wiem czy nie biegam jakby trochę bez sensu - bez konkretnego planu...

Może coś własnego np. bieganie w cyklu tygodniowym 2x45 min (ze średnią prędkością powiedzmy 7km/h) i 2x35 min z większą predkością 8-9km/h.
Ponoć bieganie podgórkę jeszcze lepiej wpływa na spalanie tkanki tłuszczowej
PinUpGirl co o tym myślisz?

Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Cz, 22 maja 2008, 15:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 12 sierpnia 2007, 12:29
Posty: 252
patryk88 napisał(a):

bo miałem wrażenie że ostatnio miałem 76 - raz przegiebłem 10km i spadło mi do 74 i teraz znowu 76 - trochę rozrzut w ciągu powiedzmy 4-6 dni jest za duży.

Czyli ważyłeś się zaraz po pobiegu? Wtedy nie ma sensu, najlepiej ważyć się rano, w każdym razie o stałej porze i nie bezpośrednio po treningu.

Jeśli ważyłeś sie jak należy i masz rozrzutu 74-76 to uśredniając zrzuciłeś 3 kg w miesiąc - wynik całkiem w porządku.

patryk88 napisał(a):
Co do diety:
Nie pije alko i staram się nie jeść o późnych godzinach.

Możesz jeść nawet przed snem byle to było białko. Nawet nie tyle możesz, co powinieneś ;)

patryk88 napisał(a):
Z aerobami to raczej ciężko jest... bo raczej mi jest ciężko znaleźć czas na to wszystko.. a teraz jeszcze sesja idzie...

To co robisz cały czas to aeroby :). Przez lata uważano, że to najlepszy sposób na spalanie ale prawda jest taka, że do treningu aerobowego organizm się bardzo szybko przyzwyczaja. Dlatego proponuję mocniejszy akcent w postaci treningu siłowego. Wystarczy dwa razy w tygodniu po pół godziny, ważne, żeby był intensywny wtedy nie musi być długi.

patryk88 napisał(a):
Przeglądałem treningi i w sumie nic nie umiem znaleźć dla siebie optymalnego zeby można było to stosować na bieżni.
I nie wiem czy nie biegam jakby trochę bez sensu - bez konkretnego planu...

To wszystko zależy od tego, co chcesz osiągnąć.

patryk88 napisał(a):
Może coś własnego np. bieganie w cyklu tygodniowym 2x45 min (ze średnią prędkością powiedzmy 7km/h) i 2x35 min z większą predkością 8-9km/h.
Ponoć bieganie podgórkę jeszcze lepiej wpływa na spalanie tkanki tłuszczowej
PinUpGirl co o tym myślisz?

Pozdrawiam :)

Na pewno spala więcej kalorii :). Spróbuj zmiennego, chociaż raz - dwa razy w tygodniu. Bieganie pod górkę jest zawsze jakiś pomysłem na podniesienie poprzeczki, ale moim zdaniem interwały są sprawdzonym i skutecznym sposobem więc dlaczego nie skorzystać?

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Pn, 16 czerwca 2008, 11:57 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 17 kwietnia 2008, 17:55
Posty: 10
Znowu byłem chory. tym razem coś w stylu grypy żołądkowej.
no i przez to nie przyjmowałem żadnych pokarmów przez 4 dni i straciłem dzięki temu 5kg.
Jestem już po tej chorobie prawie 2 tygodnie i waga stoi dalej w miejscu.

Więc póki co jestem zadowolony bo wiem, że nie tylko ta choroba miała wpływ na utratę wagi.
Powoli wracam do sił i zaczynam spowrotem biegać :)

Tak na marginesie czytałem gdzieś indziej że na bieżni powinno się biegać średnio z prędkością 9-12km/h i to jest mniej więcej taka prędkość z jaką się biega normalnie np. po parku.
I na utratę wagi przede wszystkim bieganie pod górkę.

Jak pobiegam 30 minut pod wzniesieniem 5% to czuć napięte mięśnie brzucha i pośladków ~ bez porównania do biegania po prostej.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Pn, 16 czerwca 2008, 12:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 12 sierpnia 2007, 12:29
Posty: 252
patryk88 napisał(a):

Tak na marginesie czytałem gdzieś indziej że na bieżni powinno się biegać średnio z prędkością 9-12km/h i to jest mniej więcej taka prędkość z jaką się biega normalnie np. po parku.


Dzięki za zrobienie ze mnie mutanta ;), ja na początku "biegałam" niecałe 6 km/h, czyli wolniej niż chodzę! Prędkość sam musisz ustawić "pod siebie" słuchaj swojego tętna. Jeśli bieganie z taką prędkością jest dla Ciebie ok to dobrze :)

patryk88 napisał(a):
I na utratę wagi przede wszystkim bieganie pod górkę.

Jak pobiegam 30 minut pod wzniesieniem 5% to czuć napięte mięśnie brzucha i pośladków ~ bez porównania do biegania po prostej.

Pozdrawiam


Inaczej: bieganie pod górkę to na pewno więcej kcal/h, ale jeśli tylko na tym Ci zależy to trzeba było wybrać wspinaczkę ;)

Dodałam swoje trzy grosze, ale widzę że nieźle Ci idzie, motywacja Cię nie opuściła, kg lecą więc zostaje mi tylko pogratulować :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
Nowy postNapisane: Pn, 16 czerwca 2008, 14:39 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 17 kwietnia 2008, 17:55
Posty: 10
Pewnie jeśli miałbym biegać w parku albo gdzieś to już bym momentami przestał, no bo były trudniejsze chwile.

Jeśli by nie bieżnia kupiona za dość duże pieniążki to być może nie było by tak łatwo ~ trochę marna motywacja.

Jakiś chyba sukces jest bo nie sądze żeby mi się udało utrzymać wagę po chorobie tylko dzięki temu że byłem chory a nie że biegałem.

Pozdrawiam Cię serdecznie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marc.Slonik i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL