Bieganie.pl
http://bieganie.pl/forum/

ZACZYNAM ....z niczym;)
http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=23&t=31499
Strona 1043 z 1045

Autor:  charm [ Śr, 19 kwietnia 2017, 09:09 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Piękne zdjęcia....
dzisiaj mogły by powstać takie w stricte zimowej aurze, przynajmniej tutaj zima jak zwykle zaskoczyła drogowców.... ale.. biedne drzewa :(
Myśmy już wyjęli rowery, a ostatnio dorobiliśmy się bagażnika rowerowego - będzie można wyjechać w góry z rowerami :D

A co do przeprowadzki - mam nadzieję, że w tym roku... oby... łazienka już jest, kuchnia mam nadzieję niedługo, jeszcze instalacje, tzn woda, kanalizacja, itd... ale - powoli, do przodu...

@ania - mocne kciuki, i za pogodę, żebyś nie musiała biec w śnieżycy, ulewie, itd...


A tak poza tym cały czas uczę się pływać... ;)
No i może ma ktoś pomysł, dlaczego mam problem z oddychaniem przy kraulu? Tzn nie mam problemu z nabieraniem/wypuszczaniem powietrza, ale jakby dostaję zadyszki :ojoj:
wiem, że za mocno się spinam, ale żeby aż tak to mnie męczyło? :lalala:

Autor:  ania102 [ Śr, 19 kwietnia 2017, 11:38 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

charm co do pływania, to trudno coś powiedzieć, kiedy się nie widzi - przed bieganiem regularnie pływałam, od dziecka:-) Czyżby marzył Ci się triatlon?

Dziś, żeby pobiegać musiałam odszukać długie gacie, rękawiczki i kurtkę:-( Na szczęście tu śniegu nie ma.

Autor:  beata [ Śr, 19 kwietnia 2017, 11:47 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

charm napisał(a):
No i może ma ktoś pomysł, dlaczego mam problem z oddychaniem przy kraulu? Tzn nie mam problemu z nabieraniem/wypuszczaniem powietrza, ale jakby dostaję zadyszki :ojoj:
wiem, że za mocno się spinam, ale żeby aż tak to mnie męczyło? :lalala:

No bo wpływaniu masz narzucony rytm oddechu, i to jest podstawowa trudność pływania na początku. W bieganiu, wbrew pozorom, aż tak regularnie się nie oddycha, i możesz to robić kiedy chcesz. A w pływaniu nie ma innego wyjścia.

Autor:  ASK [ Śr, 19 kwietnia 2017, 12:23 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Charm, licz sobie w myślach, najlepiej oddychać na trzy. Spokojny mocny wdech, wydech powolny, długi. Rozluźnij się. Pamiętaj łokieć wyjmowany wysoko, ale przedramię i dłoń luźna i odpoczywa na górze.

Ania102, temperatury na maraton chyba dobre.

Autor:  charm [ Śr, 19 kwietnia 2017, 12:33 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

ania102 napisał(a):
Dziś, żeby pobiegać musiałam odszukać długie gacie, rękawiczki i kurtkę:-( Na szczęście tu śniegu nie ma.
wczoraj biegłam w krótkich spodenkach, ale nie powiem, żeby było mi gorąco... mam nadzieję, że wiosna szybko wróci...

ania102 napisał(a):
charm co do pływania, to trudno coś powiedzieć, kiedy się nie widzi - przed bieganiem regularnie pływałam, od dziecka:-) Czyżby marzył Ci się triatlon?
z tym triatlonem to niekoniecznie, ale chciałabym po prostu lepiej (technicznie) pływać, a chwilowo mam możliwość chodzenia na dodatkowe lekcje, więc wykorzystuję ;)
co do "widzenia" - intruktor mnie widzi, poprzednio mnie nagrywał i analizowaliśmy nagrania, i poza nadmiernym "spięciem" ciężko o konkretny powód... raczej niuanse...

beata napisał(a):
No bo wpływaniu masz narzucony rytm oddechu, i to jest podstawowa trudność pływania na początku. W bieganiu, wbrew pozorom, aż tak regularnie się nie oddycha, i możesz to robić kiedy chcesz. A w pływaniu nie ma innego wyjścia.
to nie tak, że uczę się, bo nie umiałam pływać, więc całkiem początkująca nie jestem ;-)
ale w innych stylach pływania też mam narzucony - żabką oddycham bez najmniejszego , zadyszki, czy czegokolwiek (zwykle oddycham co jeden ruch rękami, ale co 2-3 ruchy też czasem pływam, i po 2-3km objawów zadyszki nie stwierdzam), przy delfinie, choć mam problem z machaniem rękami (mam je słabe, i jak wyrzucam je z wody to trochę "słabo") to też nie dostaję zadyszki, a rytm oddechu też jest wymuszony... właśnie dlatego tak mnie to dziwi, że to tylko kraul :lalala: (próbowałam oddychać co 2, 3, albo 5 ruchów)

Autor:  charm [ Śr, 19 kwietnia 2017, 12:35 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

ASK napisał(a):
Charm, licz sobie w myślach, najlepiej oddychać na trzy. Spokojny mocny wdech, wydech powolny, długi. Rozluźnij się. Pamiętaj łokieć wyjmowany wysoko, ale przedramię i dłoń luźna i odpoczywa na górze.

i właśnie z tym rozluźnieniem się mam największy problem - jakoś tak nie jest to dla mnie naturalny styl...
Wczoraj pływałam jakąś dziwną odmianą żabki (nie pamiętam nazwy) - normalna "kryta" żabka, oddech co 3 machnięcia nogami, ręce splecione na plecach - i zadyszki też nie miałam (choć ogólnie nie powiem, męczące jak...)
ale - jak się rozluźnić przy kraulu? :jatylko:

Autor:  beata [ Śr, 19 kwietnia 2017, 12:55 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Miałam na myśli "u początkujących" w sensie początków pływania technicznego.

Dla mnie tam zdecydowanie za zimno, i na maraton, i na bieganie prawie też. Biegam, ale cała sztywna. Ale startować w tych warunkach już bym nie mogła.

Autor:  katekate [ Śr, 19 kwietnia 2017, 15:11 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

wy się cieszcie, że u was nie wieje :sss:
ostatnio cos się wściekło w pogodzie nad morzem i wyje wściekle :bum: nie idzie trenować czegokolwiek poza BSami :tonieja:

a pływać nie potrafię :hahaha: znaczy pływam swoim stylem ;-) boję się troszkę wody :tonieja:

Ania, powodzenia na maratonie! jakies założenia czasowe? czy aby dobiec? ;-)

Autor:  ania102 [ Cz, 20 kwietnia 2017, 11:57 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

katekate założenia czasowe są, ma być lepiej niż poprzednio

Też martwi mnie to zimo. Nie wiem, jak się ubrać. Wolałabym mieć krótki rękaw i krótkie spodenki. Wczoraj zrobiłam 10km dość wolno i 4x500m szybko (po 2 minuty odcinek), a teraz nieco boli mnie łydka:-( Jutro chciałam jeszcze przebiec spokojnie 8-10km beata może coś mi doradzisz?

Autor:  beata [ Pt, 21 kwietnia 2017, 09:20 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

ania102 napisał(a):
Jutro chciałam jeszcze przebiec spokojnie 8-10km beata może coś mi doradzisz?

Ale w kwestii treningu?
Nie wiem, Ania, zrób jak się czujesz. Teraz uważam, że trzeba raczej słuchać siebie, niż innych.
Powodzenia!
Ja planowałam wstępnie pobiec 10k, ale jednak za zimno, a jestem od tego zimna trochę podziębiona.

Autor:  ania102 [ Pt, 21 kwietnia 2017, 12:26 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

beata dzięki, otóż to, trzeba słuchać siebie - do niedzieli nic już nie robię, odpoczywam ile się da, zrobię tylko rozgrzewkę przed biegiem. Ma być 12 stopni, nie aż tak zimno;-)

Odebrałam już pakiet startowy:-) Trzymajcie kciuki!!!!

Autor:  ASK [ So, 22 kwietnia 2017, 17:31 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Ania102 powodzenia, silna jesteś. Tyle, ze jeśli u Was tak wieje jak u nas, to może być ciężko. Ponoć jutro ma mniej wiać, ale nadal to nie są komfortowe warunki.
Ja nie biegam, przeziebilam się. Za to dziś odwalilam kawał roboty w domu, przeglad zabawek i porządki w pokojach dzieci, jeden worek poszedl do śmieci, dwa worki zabawek do wydania, bp juz się nie mieściły .

Autor:  katekate [ N, 23 kwietnia 2017, 09:01 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

http://live.sts-timing.pl/owm2017/person.php?n=1677
Ania, kibicuję ;-) ognia! :hej:

Autor:  charm [ N, 23 kwietnia 2017, 09:17 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

Ania, trzymamy kciuki!

Sent from Tapatalk

Autor:  sosik [ N, 23 kwietnia 2017, 09:29 ]
Tytuł:  Re: ZACZYNAM ....z niczym;)

5 km 24:18 - szybko :)
na 10 km 48:38 - równiutko leci

Strona 1043 z 1045 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/